Ten wpis nazwe fragmentem swojej spowiedzi. Nie piszcie postow w stylu "to idz do psychologa" 
Zaczalem ostatnio analizowac leki jakie sa we mnie kiedy chce podejsc
do kobiet i stwierdzam, ze kiedys ktos, albo ja sam, grubo do glowy mi
nawpierdalal syfu skoro nie moge tego wszystkiego przeskoczyc:
- boje sie reakcji otoczenia na porazke
- boje sie ze nie bede wiedzial o czym z nia nawijac
- boje sie ze spale sie na wejsciu zaczne sie pocic strzele buraka i odpuszcze
- boje sie ze jej odpowiedz na moja gadke bedzie yyyyyy ok. to narazie
- boje sie ze nie bede kreatywny i nie znajde odpowiedzi na jej riposte
- boje sie jej reakcji na moja reakcje po odrzuceniu
- boje sie ze zamiast robic to co powinienem zaczne robic z siebie smiesznego kolesia
- boje sie ze ona zuwazy to ze nie mam pewnosci siebie
- boje sie ze
- boje sie ze ..........................................
PRZECIEZ TO JEST KURWA JAKIS DRAMAT!!!!!!! JA PIERDOLE TYLE GOWNA
WE MNIE SIEDZI A RECEPTA NA TO JEST TAK PROSTA!!!!! WYSTARCZY
POWIEDZIEC SOBIE:
JEBAC TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I chce sie tego wreszcie nauczyc. Powoli mam tez wrazenie ze wszystko
co robie skupia sie wokol tego zeby te leki pokonac. doslownie caly
dzien mysle o tym ze chce sie tego pozbyc, a im bardziej chce tym
wieksze mam wrazenie ze stoje w miejscu. Przeciez to jest popierdolone.
Odpowiedzi
Ja słyszałem, i nawet
pt., 2009-04-24 13:15 — mcm_13Ja słyszałem, i nawet zamieściłem plik na odsiebie.pl 6czynników. I tam była taka metoda, żebyśmy sobie wyobrazili, że te wszystkie boję się mówi nam ktoś zupełnie niepoważny(Tam był przykład Myszki Miki). i jak podchodzisz do dziewczyny i słyszysz wewnętrzny głos: boisz się tego i tego blablabla pomyśl że to Ci mówi taka Myszka Miki tym swoim głosem. Uwaga, mozesz parsknac śmiechem :DDD A problemy, które Ci mówi kolega Mickey stają się błahe i dziecinne