Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Szybka i zaskakujaca odmiana

114 posts / 0 new
Ostatni
pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1
Szybka i zaskakujaca odmiana

hey. Mam nadz, ze wszystko u Was dobrze. Dlugo nie bralem udzialu w zadnym forum. Dzialalem...

do rzeczy:

od wrzesnia mieszkam z dziewczyna 26 lat (6tka). Bardzo chciala bym zamieszkal z nia. Pytalem ze 4 razy czy napewno - napewno - no to zamieszkalem... wiec podpisalem wstepna umowe i choc bym chcial narazie nie moge sie wyprowadzic...

Na poczatku bylo super - dogadujemy sie dosc w tych sprawach - jednak poza tymi sprawami," nie zawsze...
Czesto sie klocimy bez powodu. Tzn glownie ona - zlewalem to jednak teraz mam tego dosc i czuje, ze laska jest nie fer. Zamiast porozmawiac i rozwiazac sprawe zaczyna fochowac z dotykaniem nawet... przenioslem sie na dol do goscinnego pokoju i o nic jej nie prosze itd. I kiedy ja zapytalem o co chodzi - powiedziala, ze jest mnie za duzo...
po 3 tyg wspolnego mieszkania tak sie zaczelo dziac... hehe sama chciala zamieszkac razem.
A na poczatku nie wylazilismy z lozka... oraz innych miejsc i przestrzeni.
Teraz ma faze na to, ze jak twierdzi musze sie zmienic.

Ja wiem ze probuje mnie pod kapec wsadzic i sie nie daje jednak sie wkurwiam, (nie pokazuje jej tego) bo nie po to sie razem mieszka by sie unikac i zachowywac w stosunku do mnie, jak do lokatora?!

Dochodzi do tego, ze kiedy wraca z pracy nawet sie czesc nie odezwie itd... ja pracuje przewaznie w domu wiec nie mam zbytnio pola manewru... by zniknac. Teraz wprawdzie wyjade w sobote na 2 dni ale to malo by chlodnik stosowac.

Dzisiaj wyjechala na zakupy - chciala sama - nic nie mowilem, niech jedzie - a kiedy mowila, ze wychodzi ja rzucilem w jej strone z usmiechem: Baw sie dobrze! A ona, ze bedzie.
Generalnie czuje sie nie komfortowo bo sie uwiazalem troche do niej nie powiem, ze nie. Do tego kontrakt na wynajem. I dosc mi zalezy na niej. Sadzilem, ze moze uda sie cos powaznego zbudowac w koncu... Mimo, ze to nie taka "laska" jak wczesniejsze. Jednak posiada duza pewnosc siebie i mimo nadwagi ma o sobie bardzo wysokie mniemanie.

Jako ze mieszkam z nia - trudno jej unikac - i mi w sumie nie o to chodzi... w koncu nie po to sie razem zamieszkuje.

Przyznaje, ze nie bardzo moge sie wyprowadzic. A chlodnik moze trwac bez konca i mimo, ze nie pokazuje jej tego to mnie to kosztuje wewnetrznie...

generalnie "jest mnie za duzo..." jak wspomniala...
i chce by sie to zmnienilo bo nie wie jak to bedzie..." Nie moglem uwierzyc, ze to slysze. Co to jakies fatum czy co.

Przyznam, ze jestem w stanie konsternacji i licze i czekam na rozsadne i sensowne podpowiedzi doswiadczonych graczy.

pozdrawiam Pandy

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Różnica charakterów;)))i problemy życia codziennego.
Moim zdaniem chłodnik tu nic nie da. Wiem z autopsji. Problem w tym że nawet jak zapytasz w czym problem to i tak nie powie sensownie.
Zastanów się nad tym co robisz i jakie są Jej zapatrywania w tej sprawie. Jeśli Cię przestaje szanować, najprawdopodobniej nie widzi tego kogoś, kogo widziała jak nie mieszkaliście razem. Może trochę położyłeś się w pracy nad wszystkim?
Ja bym postawił sprawę jasno. Rozmowa i jak nie pasuje, to spadam jak najszybciej. Nagroda za poprawę.
Pracuj nad sobą(dla siebie) i się rozwijaj(sam)szybciej niż Ona, ale nad związkiem musisz pracować więcej niż przy podrywie. Jak se na dupie siądziesz, to Ona Cię w tę dupę kopnie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

No tak, chetnie spadal bym byle gdzie ale wlasnie nie mam gdzie. Kasa za Miesiac wplacona, ze wszystkim plus depozyt... A tu dopiero 7my ... O rozmowie myslalem i chce ja przeprowadzic, choc ona unika... A taka byla zachwycona... Clinch jak ...

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

szakul123
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-06
Punkty pomocy: 47

http://www.eioba.pl/a131656/milczenie_jest_z_otem_a_mo_e_ch_opem może zastosuj się do tego artykułu może coś pomoże...

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Dobra sprawa z tym kotem, jednak ona ma tu przyjaciol na pogaduchy za drzwiami Naprzeciw. Do tego to ona chce milczec. Np teraz siedzi na laptopie na gorze i ma gdzies. Ja na dole jestem i tez nic nie mowie. A pomyslec, ze po pierwszym naszymweekend'zie dzwonila wszedzie, ze mnie nie wypusci i ze bedzie dazyc bym stal sie jej Mezem...

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

kempa
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: internet

Dołączył: 2010-10-06
Punkty pomocy: 8

Może nie jestem odpowiednim przykładem do naśladowania, ale może coś jednak postarasz się coś zmienić po moim wpisie.

Piszesz, że Ona Cie olewa, nie odzywa się, wychodzi gdzie i z kim chce, nie mówiąc Ci o tym. Ty się tym przejmujesz bo o tym myślisz, gdy o tym rozmyślasz co raz więcej myśli Cię męczy i coraz ciężej Ci z tym żyć. Piszesz, że Ci na niej zależy ale do cholery nie dawaj sobą manipulować. Chłodnik w tym wypadku nie wystarczy, nie lataj za Nią jak piesek i nie proś się o rozmowę. Chciała by Ciebie było mniej? Po pracy czy też w wolnym czasie wychodź na browara ze znajomymi, na imprezy... Baw się i korzystaj z życia. Jesteś wierny ale bawić się możesz. Nie mów jej dokąd idziesz i z kim, niech Ona sama zacznie się zastanawiać co robisz i z kim. Sama po czasie zacznie Ci robić wywody o te wyjścia i rozpocznie rozmowę na ten temat. Zacznij korzystać z życia nie oglądając się na tą panne, a za jakiś czas sama przyleci bo będzie jej Ciebie brakować.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Bardzo trafne slowa "Kepa. tak zamierzam w sobote wyjechac ale juz zdazylem wypaplac wczoraj dokad i na ile. jednak zaznaczylem, ze nie wiem co tam sie bedzie dzialo... co tam bede robil. Trzeba bedzie wychodzic tez czesciej... Choc tym samym nie chce na sile rozciagac w czasie czegos co byc moze jest toksyczne. Ale i tak do konca miesiaca przyjdzie mi dzielic to mieszkanie...

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Witaj Pandy Smile

Na prawde miło Cie znów tu widzieć Smile Przeszliśmy wszyscy długą drogę od twojego ostatniego wpisu...

Wiesz... wydaje mi sie że ta cala sytuacja jakoś tak na wariata poszła... Nie chcę byc niezręczny, cięzko mi dobrac słowa... ale mysle że oboje troche sie zachłysnęliście to "wspólnotą". Mówisz że to myśląca panna która ma wysokie mniemanie o sobie.,, A ja pomyślałem sobie - znając Ciebie z poprzednich wpisów - trafila kosa na kamień.
Kwestia jest Pandy taka że to Ty ja znasz. I Ty powinieneś zdecydowac czy jest sens ciągnąc to dalej czy nie. Wiem że w tym momencie Ci nie pomagam... ale moze wystarczy odpocząc od siebie. A może było tak że jak na początku panna była gorąca tak teraz jest zimna. Byc może nie spełniliście na wzajem swoich oczekiwać, a może nie wiecie jeszcze jak je spełniac....
Mój wpis Pandy jak widzisz to nie odpowiedzi. To pytania. Powiedzmy pomocnicze, na ktore tylko Ty sam znasz odpowiedź. Jeśli weźmiesz to pod uwagę moim zdaniem będziesz bliżej rozwiązania.

Pozdrawiam i ciesze się ze wpadłes znowu na stronę

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Hey, frozen kai Smile no to jest ciekawe odczucie, ze sie pamietamy i potrafimy wspierac. I niech to bedzie dowod, ze tutaj takie nawet virtual znajomosci potrafia wywolac pozytywne emocje. Jak spotkanie po latach" po wielu frontach. Wymiana doswiadczen i rozne cele (ktos wciaz podrywa,ktos dazy do zwiazku) w obu przypadkach wymaga to ciaglej aktywnosci, choc czasem warto tez miec do tego stosunek lekcewazacy... Frozen kai mam nadz. Ze masz sie dobrze. Smile

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

kempa
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: internet

Dołączył: 2010-10-06
Punkty pomocy: 8

"Choc tym samym nie chce na sile rozciagac w czasie czegos co byc moze jest toksyczne. Ale i tak do konca miesiaca przyjdzie mi dzielic to mieszkanie..."

Tak jak radziłem, wychodź częściej, zajmij się sobą. Jeśli dziewczyna nie zmieni swojego zachowania(czyt. nie zacznie sama interesować się tym co dzieje) - odejdź. Zapłaciłeś za mieszkanie, kończy się "umowa", dziewczyna dalej nie wie czego chce to zachowaj się jak facet i odejdź bez żalu. Bez sensu ciągnąć coś na siłę Smile

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Hey nieznajoma. Od Roku dopiero poza domem jest. Mieszkala z przyjaciolmi ten rok.

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Hello Gen! Jak zawsze szczery do bolu Smile i to bardzo cenie. tak masz racje, chce sobie ulozyc JUZ zycie, nigdy tego nie ukrywalem. napodrywalem sie juz a teraz chce cos powaznego. Przynajmniej wiem czego chce a to juz duzo! I wiem tez, ze to nie musi byc z ta dziewczyna. Jednak jak wiesz jestem kochliwy Tongue co nie znaczy, ze pozwalam sobie wejsc na glowe. Mimo roznychtrudnosci dochowuje swoich postanowien do konca. Tak jak ostatnio z tym milczeniem... Wiesz o co chodzi, a kto nie wie, zapraszam do poczytania moich dawnych wpisow. Teraz tez dochowuje swoich postanowien i nie chce juz z nia rozmawiac, a zachowuje sie jakby nic sie nie stalo. Usmiecham sie i zartuje z innymi goscmi. Wiec to widzi. Narazie nie nastapily zadne wieksze zmiany w jej zachowaniu. Ale teraz chce powiedziec, ze na Ciebie i innych zawsze mozna bylo i mozna liczyc. To wartosciowe. Wiele pomogliscie nie raz, teraz to wiem. U mnie byly inne przez ten okres ale teraz chce cos zbudowac. Wink ot caly ja. Dzieki

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Jak czytam Twoje wpisy, to jakbym siebie widział kilka lat temu. A jestem od Ciebie starszy.
Na Twoim miejscu pierdoliłbym Jej zachowanie, a dbał o siebie maksymalnie na ile się da i jeszcze więcej.
Rozwijaj się szybciej niż Ona. I miej jaja by odejść w każdej chwili. Nie chce rozmawiać to odchodzę. Kasa to nie jest patowa sytuacja. Ja bym odszedł od razu, bez względu na wszystko. Do kumpla, do biura nawet. Żarłbym wióra w tym miesiącu ale odszedłbym.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

No, jest i Pandy.....jak żyjesz stary łobuzie?
Olej kasę, nic na siłe, wyrywaj z tych klimatów bo szkoda nerwów.

pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Witam knock... Tezmilo Cie zobaczyc zwlaszcza w dobrej formie. Ja dzieki ale mialem sie dobrze a teraz sie skomplikowalo, coz zycie. Mam czas do rana by cos postanowic. Jutro jade na 2 dni daleko i tam nie bede mial czasu tym sie zajac. Dazylem do stalego zwiazku i mam po poczatkowej euforii i obopolnym szczesciu znowu dno. Po tamtym powaznym zwiazku mialem ciekawe przygody, ale przygody to juz nie to czego chce... A kiedy pojawil sie zwiazek... Znow sie to sypie. Chyba nic poza podrywem na chwile nie moze mi jakos wyjsc... A szkoda bo taki byl cel. Ale jak sie tak jezdzi co pare tyg zmieniajac miejsce zamieszkania to tak jest. Coz widac nie moj czas mimo 34 lat. Pozdro

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

042
Portret użytkownika 042
Nieobecny

Dołączył: 2008-11-04
Punkty pomocy: 10

Ile Pandy ją znałeś zanim się przeprowadziłeś do niej i po chuj brałeś umowie na siebie ? ( ja kapuje z Twojego postu że wprowadziłeś się do niej ?)

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

bo za dobre ma serce kura mac!

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

zanim sie wprowadzilem na legal to zylem z nia na lewo ok 4 tyg.

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

.Tak. Do niej. wynajmujemy dom na pol z inna para.

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Chyba sie stalo - ale nie jest konkretna...! zaraz opisze szczegoly! :/ bo dzieje sie na biezaco...

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Tak macie racje! przyznaje chcialem pomoc...
i pomoglem... qrva mać!

najnowsze uaktualnienia:

Wczoraj zeszla do mnie na dol... bez slowa usiadla na moim lozku. ( cos mnie wzielo jakies przeziebienie) zrobila herbaty itd. Usiadla z laptopem i siedziala...

Zapytalem co jej sie stalo i co chce - Ona, ze przyszla posiedziec.

ok, to posiedziala z 2 h wlasciwie bez rozmowy i poszla. Pozniej przyszli znajomi jej znajomi i ogladalismy film.
pozniej wrocila do kiedys "naszego" lozka i czesc.

Myslalem, ze chlodnik i olewka zadzialala ale mylilem sie.
Rozchowrowalem sie i nawet mi herbaty nie zeszla zrobic ani nic. Wpadla rano i powiedziala ze sprawdza czy zyje - i ze pojdzie mi po leki ale czy moglbym odkurzyc u niej czyli w naszym bylym pokoju... Zatkalo mnie i powiedzialem ze chyba sobie zartuje! Po czym wzialem prysznic i sam poszedlem po leki. Poszla za mna. Po zakupach wrocilismy (jak dzieci - szla z przodu ja z tylu). I zobaczylem ze robi kanapki a byla moze po 14tej. Ja do niej _ co ty robisz? a ona ze to jest obiad... wymieklem i powiedzialem ze nie chce takiego obiadu, ze sam sobie zrobie. Walnela kanapka i poszla na gore. A ja zaczalem gotowac zupe warzywna (dobra wyszla-doprawiona zloscia)dobra na przeziebienie...

Obiad zjadlem sam po czym przyszla wsciekla powiedziec, ze chce skonczyc rozmawiac...

I dowiedzialem sie, jak sie domyslacie, ze idziemy na wojne!

Powiedziala, ze nie pasuje jej ze pracuje przewaznie w domu i ze to napiecie jakie jest ja wykancza. I ze mysli nad przejsciem z partnerstwa na bardziej kumpelski styl mieszkania... qrvaaaaa nie sadzilem, ze kiedykolwiek to uslysze - bo to pierwszy raz u mnie! nawet jak mialem narzeczona przynajmniej tak nie mowila.

Powiedzialem jej, ze ja nie godze sie sie na taki uklad kumpel-przyjaciel (nie tlumaczylem tez ze to oznacza frajerstwo bo poco je uswiadamiac) bo nie po to mnie prosila bym z nia mieszkal i snula nie wiem jakie piekne plany na przyszlosc - choc ja zawsze jej powtarzalem - pozyjemy zobaczymy... nawet kiedy snula te plany glosno do swojej matki lub przyjaciol...

powiedzialem, nie godze sie na uklad kumpelski to napewno. No to ona, ze w takim razie zrobmy sobie przerwe.
Ja zachowalem jakos zimna krew i powiedzialem, ze ok to mozemy przedyskutowac.

Musicie wiedziec, ze nie pierwszy raz juz mowilem i sie tego nie wstydze, ze dosc szybko sie przywiazuje, podkochuje itd. Wiec to nie bylo latwe do przyjecia.
I nie jest...

A obiecalem sobie itd. Jednak charakter trudno zmienic - takie elementy przynajmniej.

Powiedzialem, ze trzymajmy sie jakis zasad w takim razie.

Ze jedynie moge sie zgodzic na przerwe ale nie na stosunki kolega-friend. Wtedy nie wchodze w to.
Ona, ze to jednyna szansa by przestac sie klocic i szansa na poprawe kontaktow inaczej by tej przerwy nie chciala.

I ze nie wie czy kocha, lubi i moze cos wiecej ale to wszystko i ze ta przerwa moze to poprawic i dodala zebym pamietal ze bylo jej ze mna najlepiej do tej pory i o tym pamieta...

Teraz sie przytulila do mnie... ja jej powiedzialem co robisz? a ona ze sie przytula tylko. Ja ze jak do kogo? do kolegi? a ona - no tak! to mowie, ze w takim razie przestan to robic w tej chwili! przestala i sie troche obrazila mowiac sarkastycznie, ze nie bedzie tego robic jesli tak bedzie mi latwiej...

czyli ze mamy przerwe - pewnie do konca miesiaca...
czuje sie jak z wyrokiem troche... i nie podoba mi sie to
wcale.

Powiedzialem, ze przemysle to dzis - w nocy bede sam w domu i rano jak wroci powiem jej co ustalilem finalnie.

Dlatego tez pisze do starych druhow... by skonsultowac te sprawe.

zaznaczam, ze cos do niej czuje. BYlo mi z nia dobrze... i jej podobno tez.
I tak to ze mna jest, podryw ok.... a zwiazki szkoda gadac...
i potrafie sie do tego przyznac. Nie dbam o to co kto pomysli zlego - kazdy z nas moze spotkac sie z taka sytuacja.

... zaraz idzie do pracy...

a ja bede sie zastanawial co jej powiem rano.

Bo nie mam gdzie sie wyprowadzic narazie. Wyjezdzam jutro w poludnie na 2 dni - ale troche mi zepsula humor tym - sami wiecie nie bede sciemnial...

wzywam starszyzne i zyczliwych o opinie itd.

ten sam pandy - przynjamniej z kamienna twarza - na tyle mnie jeszcze stac...

pozdrawiam

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

gen, kurwa mac przestań bo umieram!!! wynajem to chuj, że sie powtórze ale mieszkanie na kredyt?

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

W sumie Gen powiedział wszystko...
Podajesz Pandy mnóstwo szczegółow owszem istotnych ale kwestia jest podstawowa: coś mi sie nie widzi żebyscie oboje równo na ten związek pracowali... Być może się myle bo wszak nie znam jej ale myśle sobie że panna nie za poważnie ta sytuacje wzięła... Byc może sama nie zdawała sobie sprawy czym to może "pachniec" że się tak oględnie wyrażę...
Każdą luke da się wypełnic, każdą przeszkode znieść jeśli obie strony ku temu dobrą wolę wykazują...

Pomyślałem sobie jak czytałem twój ostatni wpis że panna przychodzi do Ciebie i po prostu jest, czeka na twój ruch i pewnie uważa że z jej strony wystarczy że przyszła... Ty sie nie złamałeś, więc zrobiła Ci kilka złośliwości.
A powiedz Pandy co ona musiałaby zrobić żebyś jej nazwijmy "przebaczył"? Bo dobrze rozumuję że piłka jest wciąż po jej stronie....

Mam sie Pandy dobrze Smile jak zwykle chłodny i opanowany Smile dzięki

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Hm, musiala by zmienic podejscie do mnie. Okazac uczucie, szacunek, zwlaszcza ta Sytuacja kiedy ja sie konkretnie rozchorowalem i polozylem a tu nawet nie wpadnie sie zapytac jak sie czuje, o herbacie juz nie wspomne... Prawda taka, ze nie lubi sprzatac czy gotowac czy zajmowac sie domem. Nie chce z niej robic kury domowej ale jakis podzial obowiazkow powinien byc. A jej pasuje shopping, buciki, sukieneczki itd. Tak ze juz ma prawie po wyplacie... ale od czego jestem ja? wiec ona tak sobie mysli... Dzis mam powiedziec co sadze o tej przerwie w zwiazku na czas nieokreslony... Mowi ze to moze nam pomoc ale ja nie wiem jakby to niby mialo byc. Byc Kumplem z mieszkania to dosc nie ciekawa sytuacja po tym co bylo miedzy nami. Zasad tej przerwy nie okreslila ze Mna jeszcze. A dzis wyjezdzam na 2 dni. Mimo jej wad niestety nie jest mi obojetna... Do tego to mieszkanie itd. Kiedy ustalilismy wstepnie ta przerwe" w zwiazku. Kiedy wychodzila do Pracy chciala mnie pocalowac i troche sie uchylilem ale cel osiagnela.

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Wczoraj po rozmowie powiedzialem, ze ta przerwa w zwiazku to w sumie jedyne co moge rozwazyc. Mialem sie zastanowic i jej dzis powiedziec. Bo wyjezdzam na 2 dni. Jednak nie bylem w stanie o tym myslec.mialem goraczke itd. Wiec wzialem leki i poszedlem spac. mam powiedziec jej czy akceptuje ta przerwe, moze na jakich warunkach, i czy moze jest inne rozwiazanie lepsze, wchodzace w rachube. Wpadla sie zapytac co wymyslilem a ja, ze jeszcze mysle, bo w nocy spalem. Tak, ze raczej jej napisze to i zostawie do czytania. Bo w poludnie wyjezdzam. Problem w tym, ze nie wiem co jej napisac bo raz ze mam goraczke i takie tam, a dwa musze sie wybierac do wyjazdu. Moja sytuacja jest taka: nie mam biura by sie wyniesc, Wplacilem swoja czesc za wszystko lacznie media, z gory. Ten dom jest za granica. Juz nie wiem co ona chce bo chce przerwy, ale jak wychodzila sama chciala mnie pocalowac 2 krotnie. A dzis rano wpadla zapytac do mnie na dol co wymyslilem nawet bez czesc itd. Wiec zmienia sie jak w kalejdoskopie. Rady?

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Pandy nie idź chłopie na żaden układ tylko spierdalaj z tego chorego czegoś, bo związkiem tego nazwać nie można.
W takich sytuacjach nie ma żadnego kompromisu, bo Ona nie dorosła do życia we dwójkę. Wykończy Cię emocjonalnie, wyżre z Ciebie wszystko co masz.
Rozumiem że coś do Niej czujesz, ale nie zostawiaj Jej furtki w postaci przerwy. Odejdź w chuj.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Dzieki za szczerosc "Bodler"... Moze masz racje... Pewnie masz... Jednak jestem juz tym tak zmeczony, ze jak mysle o kolejnym budowaniu to mi qurva rece opadaja... Dlatego probuje ja rozgryzc i odnalezc droge do niej... Albo ma to serce albo nie... Musze byc pewny, ze zrobilem dosc i przekonalem sie by zostac lub odejsc... Bo jesli odejde bede bardzo samotny a tego nie lubie ... Znalazlo sie miejsce na jakis czas. Decyzja do jutra... Tylko ze to na glebokim odludziu. Dom, oddalony od miast i wsi... Jeszcze jej nie mowie nic. A i nie mam kiedy bo spi zmeczona po 12 godzinnej pracy na nocce. Bede mial malo czasu by ja ostatecznie zapytac a i nie wiem jeszcze co jej powiedziec. Bo jutro rano bedzie po mnie samochod chyba ze odwolam... Kiedy szukalem rozwiazania... Wczoraj Dostalem oferte zamieszkania w posiadlosci na odludziu sam, ale mialbym sie zajmowac wszystkim, ogrody, budynki etc. Zajecie nielegalne bez papierow, Kasa niewielka a wyzywienie wlasne. Nie jest to nic z moich zawodow ani marzen...Cdn.

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Ciag dalszy... moj przyszly (byc moze) Boss, odwiozl mnie do domu po ogledzinach tej posiadlosci. Ona akurat spala, ale jej przyjaciel gej byl w domu i to widzial. Kiedy wszedlem do domu zaczal podnieconym glosem wypytywac o to kto mnie odwiozl bo Fura taka itd. Jak sie okazalo ona wszystko slyszala, bo podobno trzasnalem drzwiami i sie obudzila... Kiedy gadalem z tym gosciem w kuchni na dole ona musiala cos slyszec bo zeszla, zapalila i niby wyszla ale skrecila do pokoju goscinnego, (ktory od tyg.jest moim pokojem) i tam usiadla sluchajc naszej rozmowy dochodzacej z kuchni. Na szczescie nie mowie za duzo wiec opisalem ta posiadlosc itd. Potem wrocilem do "siebie" a tam... Ona siedzi na kanapie i czeka na mnie! Od razu wyczulem, ze zaintrygowala ja sytuacja z ta fura i z tym domem. Byla ciekawa co to za ludzie i co sie dzieje. Ja do niej mowie: coz to za odmiana, ze jestes tu? A ona, ze wystarczylo ze bylem w pracy poza domem i juz jest do mnie inna lepsza... I dodala ze jak chce by mi towarzyszyla .cdn

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Ciag dalszy nr 3. Dodala, ze jak chce by mi towarzyszyla z wizyta u tych panstwa to musi wiedziec wczesniej by sie mogla przygotowac. Po czym pytala o ten dom a ja jej opowiadalem. Ale do teraz nie wie, ze moge sie tam wyniesc na probny tydz... Zostawie tego asa w rekawie do dzisiejszej rozmowy. W sumie jest zgoda, ale powiedziala ze jedna jaskolka wiosny nie czyni. Dodala tez, ze musimy wiecej wychodzic i ze ma plan ze ja kupie jej i sobie pelny karnet na silownie basen saune. Bo chce wygladac. Hehe. A ja ze ok. Kazdy sobie zaplaci a razem bedziemy tam chodzic. Nie zgadza sie... I pogadalismy wczoraj poruszylismy tez temat oszczednosci bo w tydz ma juz po wyplacie... A to jest dla niej drazliwy temat. Zaproponowalem jej, by sobie odkladala choc 20% wyplaty i ze ja tez i zobaczymy za kilka mies. Do tego nie chce sie zgodzic dolozyc do auta, ani do kupna, ubezpieczenia czy paliwa-ale jezdzic by chciala itd. Nie jestem "Zyla" tylko probuje czy stac ja na wspolnote w mysleniu, dzieleniu sie, warunek partnestwa!

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

pandy
Portret użytkownika pandy
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-10
Punkty pomocy: 1

Za pare godz ost rozmowa. Jak to rozegrac? Jakich slow uzyc? Jak nie zgodzi sie ze mna to znikam jutro? A nie cierpie samotnosci. Do tego wiem ze nie odzyskam kasy za ten miesiac bo sie juz splukala. Jeszcze jedno... W "tych sprawach bylo nam naprawde odlotowo bo jestesmy w tym "wariaci" twierdzi ze nigdy jej tak nie bylo itd. Ze to lepsze niz porno itd. Jest nimfomanka to fakt, lubi xxx i zabawki, ale od ok juz 1, 5 tyg nie spimy" ze soba... Jej przyjaciel gej twierdzi ze ona nie zdradza swojego partnera. To chyba wszystko co moglem o niej napisac. Jak macie pomysl jak poprowadzic ostatnia rozmowe? i co uzyc? to czekam. A zegar tyka. Pandy na walizkach...

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Pandy,
mówisz że pieniądze to dla Niej drażliwy temat- to co? Twoje pieniądze są Wasze, a Jej pieniądze są Jej? Z taką panną daleko nie zajedziesz.
Na siłkę? Świetny pomysł, od dawna nie powinieneś marudzić tylko robić Jej emocje. Jak Ty siedzisz całymi dniami w domu i czekasz, to te emocje Jej zafunduje ktoś inny. Wspólne spędzanie czasu to nie siedzenie w domu i gapienie się na siebie. Brakuje Ci kasy na wypady, to bądź kreatywny. Ale wychodzić z Nią musisz- choćby po to żeby pokazać że jesteś towarzyski, że podobasz się dupom i masz jaja. Grunt żeby robić to umiejętnie i dozować na tyle na ile istnieje potrzeba. We wszystkim musi być umiar.
W kwestii rozmowy- zamiast rozmawiać działaj. Cóż z tego że ustalisz zasady a po jakimś czasie wrócicie do stanu sprzed rozmowy. Jak bardzo musisz to daj Jej tę szansę, ale nie mów że zrobisz dla Niej to i to, tylko to zrób! Zrób Jej emocje, ale nie gadaj o tym.
Nie łaś się do Niej, jak zasłuży to nagradzaj.
I weź się ogarnij z letargu, pokaż żeś facet nie dupa.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...