Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jest sens? Związki na odległość?

4 posts / 0 new
Ostatni
Whisper91
Portret użytkownika Whisper91
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-06-25
Punkty pomocy: 27
Jest sens? Związki na odległość?

Panowie proste pytanie.

Mieszkam obecnie w mieście które jest około 100 km od miejsca gdzie będę studiował. (Poznań) I mam tu jedną taka do której bym haczył ale nie wiem jakby to miało wyglądać jak wyjadę. Rzecz jasna będę wracał ale hmm wiadomo że nie co tydzień czy co dwa..
Co myślicie o związkach na odległość?

Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę... Wink

zulus
Portret użytkownika zulus
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: Kielce/ STW

Dołączył: 2010-03-06
Punkty pomocy: 39

To już zależy od Ciebie i od Twojej laski.

Przeżyłem coś takiego. 2,5 roku i odległość 130 km. Ogólnie nie było źle. Widywaliśmy się co tydzień- raz ona do mnie raz ja do niej, czasami oboje w domu (jesteśmy z jednej miejscowości, ale studiowaliśmy w 2 różnych miastach). Ma to swoje plusy i minusy. Dla mnie największym plusem było, że miałem dużo czasu dla siebie, a minusem, że kroczycie osobnymi ścieżkami, ona swoim życiem tam, a Ty swoim gdzie indziej.

Decyzje musisz podjąć sam, ale najpierw pomyśl, czego od tego związku oczekujesz.

Whisper91
Portret użytkownika Whisper91
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-06-25
Punkty pomocy: 27

W sumie jak na razie niczego. Po prostu nie wiem czy w ogóle sie brać za te panne.

Przypadła mi z charakteru i ciętego języka ;p.
Nie jest to Hb więc nie wiem.. Ona notabene do tego chce iść na Wrocław na studia także tu już pojawia sie jakieś 200km  ; < Gdzie miałem już raz jedną dziewczyne w Łodzi co było troche trudne do zgrania Tongue...
Pytanie czy brać się za to w ogóle?
Jeszcze nic nie ma między nami trzeba by dopiero zacząć budowę ;d

Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę... Wink