Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna za granicą. Co robić

Dziewczyna za granicą. Co robić

Witam wszystkich jestem nowy i pozdrawiam Smile

Mam taki problem że moja dziewczyna wyjechała na wakacje do pracy za granicą z koleżanką i wszystko było dobrze do czasu.
Jakieś dwa tygodnie temu zaplanowaliśmy wyjazd w góry razem jak wróci no i ja zarezerwowałem nocleg i przed płaciłem i po kilku dniach ona przestała się do mnie odzywać nie pisała nie dzwoniła ani nic ja jak głupi cały czas pisałem i wydzwaniałem a ona nawet nie odbierała i tak przez cały tydzien aż zadzwoniła i powiedziała mi że wraca póżniej chociaż miała już kupiony bilet ale powiedziała że wraca z koleżanką samochodem bo ta koleżanka ją potrzebuje a sie nie odzywała bo bała się mi o tym powiedzieć że wraca pózniej. Ja na początku powiedziałem ok nic się nie stałoa chociaż wkurzyłem się na maxa. Ale ona od soboty dalej się nie odzywa no i ja też się nie odzywam, I napisze tyle że jesteśmy prawie 4 lata i nie wiem jak mam to rozegrać ona ma urodziny za nie cały tydzien na których miała być w polsce a bedzie za granicą i jestem praktycznie pewien ze poznała tam kogoś chociaż powiedziałem ze ma mi przysiądz że nie chodzi o innego i przysięgała. I teraz moje pytanie jak mam sie zachować jak ona wróci i czy w jej urodziny mam zadzwonic czy tylko jej wysłać życzenia. Bo szczerze powiem że z dnia na dzien coraz mniej mi na niej zależy ale to jednak 4 lata Sad
Prosze o jakieś rady jak się mam zachowac i przepraszam że tak haotycznie to napisąłem..

I to mnie naj bardziej boli

I to mnie naj bardziej boli że koleżanka jest warzniejsza niż ja

Tylko moim zdaniem nie wypada po 4 latach zrywać przez tel albo skypa i bardzo mnie to wkurza że dalej się nie odzywa nawet głupiego smsa nie może napisać. I czy mam czekać aż pierwsza się odezwie czy ja mam pierwszy napisać???
pozdrawiam

Jestem zły dlatego się nie

Jestem zły dlatego się nie odzywam ale też mi na niej jeszcze zależy..... Za dużo miłych chwil przez te 4 lata mało co się kłuciliśmu. Ale mocno mi się wydaję ze ta koleżanka tak działa na nią i jej odwala.... Wiem wiem że jestem głupi ale własnie raz mnie złość rozwala a raz przypominają mi się wszystkie fajne chwile i nie wiem co mam robić....

Portret użytkownika Dj1234

Poczekaj aż wróci bez jakiego

Poczekaj aż wróci bez jakiego kolwiek odzywania sie, no chyba ze sama napisze. Co do urodzin to olej to. No chyba ze na czas wróci. Jak panna po 4 latach Cię tak w chuja robi to marny ten związek... albo to co z Niego pozostało Sad.

Ogólnie to jeszcze jak

Ogólnie to jeszcze jak ostatni raz rozmawialiśmy to się przyznała że kilka razy mnie okłamała. Mówiła albo pisała że idzie spać a waliła na imprezy z tą koleżanką. Plus dla niej za szczerośc ale wielki minus za kłamstwa. Jak przyjedzie w nastepny weekend to zrobie jej ostrą jazde Smile

Dzięki Gabriell za porady Laughing out loud

Portret użytkownika irens

Nikt tu nie ma odwagi ci

Nikt tu nie ma odwagi ci napisać co się tak naprawdę dzieje: Laska robi Cie w chuja i to na pewno nie z koleżanką. Rżnie się po prostu i ma Cię w dupie. Nie wierz w żadne tłumaczenia. Dziewczyny się dobrze bawią. Do pracy tam pojechały ? Oj zapewniam Cię, że nie tylko po to. Twój związek się skończył takie są fakty. Niedługo będziesz miał potwierdzenie moich słów. Ja bym taka kobietę już miał daleko w tyle.

4 lata związku - a tak robi Cię w chuja - myślę, że wcześniej też robiła. Niestety bywa i szczerze współczuję.

niestety ciężko się z tobą

niestety ciężko się z tobą nie zgodzić

rada dla kolegi nie wierz w jej słodkie zapewnienia, koleżanka ją potrzebuje Smile - dobre, masz zrobiona rezerwacje to zaproś koleżankę jakąś, o urodzinach zapomnij a jak by cie za bardzo nosiło to możesz sobie o nich przypomnieć nie wcześniej jak dwa dni po
dzwoniłeś, pisałeś, goniłeś za nią a ona jest pewna że ma pieska 

Portret użytkownika constantine

Po 4 latach powinieneś

Po 4 latach powinieneś wiedzieć, czy dalsza przygoda ci się opłaca z nią- jak widzę nie za bardzo.
Jestem optymistą, lecz irens może mieć rację niestety- nie należy wieżyć w iluzję kobiet.
Co do wyrolowania- to oznaka braku szacunku. Zrozum to!

Pozdrawiam

Portret użytkownika knokkelmann1

bez przesady, że kolega jest

bez przesady, że kolega jest dupa. kolega po prostu nie wie co się dzieje po 4 latach i chce się dowiedzieć, i tyle. Zapłacił za wycieczkę, a tu takie klimaty. Czy jest słaby psychicznie? zobaczy się po jego kolejnych postach

Portret użytkownika Toca

Ja nic nie powiem bo irens i

Ja nic nie powiem bo irens i dan145 wyjeli mi moje przemyślenia z gardła, laska Cie i sie rucha na potęge, ogarnij się i popatrz na to.

witam ponownieWczoraj ona

witam ponownie
Wczoraj ona miała urodziny i wieczorem wysłałem jej życzenia ale jak normalnej koleżance a ona nawet  mi nic nie odpisała. Wredna małpa.
Wraca teraz w niedziele aż nie chce mi się z nią rozmawiac ani jej widzieć ciekawe co mi powie heh pewnie jakieś bajki ale jaj jej zrobie rewolucje jak wróci ;D tylko tego nie mogę sie doczekać Smile


pozdrawiam

Witam ponownie Dziś sie

Witam ponownie


Dziś sie dowiedziałme od mojego kolegi który jej składał życzenia i gadał chwile z nią i umówili sie na piwo a on sie zapytał czy ja nie będe zły a ona powiedziała że ja nie bede miał już nic do gadania. A on ze nie chece sie wtrącać a ona że najpierw ze mną pogada jak przyjedzie a pózniej umówią się na piwo i dodam że on jest moim dobrym znajomym i jej też znajomy od wielu lat. I wiem że jak przyjedzie to chce zerwac ze mną. I teraz pytanie jak się zachować jak się z nią spotkam bo chce żeby żałowała tego że zrywa że mną i żeby myslałą że to jej największy błąd w życiu bo tak naprawde ja też nie chce z nią być ale chce żeby myslałą że to jej największy błąd w życiu.

ktoś pisał że jetem słaby psychicznie może i jestem ale wiele facetów po 4 latach byli by słabi a zwłaszcza że wczesniej nie było żadnych oznak że to będzie koniec chodzi mi że przed wyjazdem...

więc prosze o jakiś rady z góry dzięki Laughing out loud

wszystko masz po lewej

wszystko masz po lewej stronie więc CZYTAJ!!!!

Portret użytkownika irens

Ja bym zrobił tak: Jak się

Ja bym zrobił tak: Jak się spotkacie - rób wrażenie, że masz mało czasu - zegarynka. Na początku możesz rzucić tekst, że się spieszysz, bo jesteś gdzieś umówiony. Niech sobie pogada, przyznaj jej rację. Że to koniec. Uczucie się wypaliło. Nie ma żaru i więź która była między wami już zanikła. Jak ona powie, że zrywa, to Ty wtedy powiedz jej:

Cieszę się, że też tak myślisz. Mam takie same odczucia. Ogólnie przyznaj jej rację - ale w grancach rozsądku - bez błaznowania i lizusowania. W ten sposób pokazujesz, że jesteś sliny, niepotrzebujący jej. NIE KŁÓCISZ SIĘ Z NIĄ. Ponadto skracasz czas spotkania do minimum. NIE próbuj wyjaśniać, naprawić i przepraszać za co kolwiek. Masz byś spokojny i opanowany. I na koniec robisz odwrót z tekstem: Powodzenia! I żyjesz sobie własnym życiem.

Ona w duchu liczy, że będziesz się błaźnił przy niej - bo tak działałeś do tej pory. Zmiana ją zaskoczy. Pokaż, że masz jaja - nie ma powrotu do byłych.

Ja bym zadziałał w ten sposób.

Portret użytkownika knokkelmann1

irens i gen to mistrzostwo

irens i gen to mistrzostwo świata.....

Portret użytkownika Kamuflage

Mi po 3 latach związku tez

Mi po 3 latach związku tez wspomnienia wracają i ch z tym zrobie, na rzęsach nie stanę. A jakoś się ogarniam i Tobie też radze. W dupie miodu nie szukaj...

I koledzy wyżej mają niestety rację... rucha sie.

Portret użytkownika knokkelmann1

W dupie miodu nie

W dupie miodu nie szukaj...

no nie ten pan po prostu niszczy!!!!

witam panowie Ona wróciła w

witam panowie

Ona wróciła w środe ale jeszcze z nią nie rozmawiałem bo ona nie miała czasu ale się dowiedziałem że jutro jedzie na jakiś domek z koleżankami i zapraszała mojego kolege czy nie chce też jechać wiecie może o co jej chodzi czy robi mi to specjalnie bo kurw.. nie rozumiem jej toku myślenia ale oczywiscie mój znajomy odmówił ale wiem że się dowiedziała że taka laska pisze do mnie i aż sika za mną myślicie że robi to specjalnie żebym ja się o tym dowiedział?? Bo jak się dowiedziałem o tym domku to mnie chu. strzelił że zaprasza mojego kumpla....

wiesz skoro wróciła, to ona

wiesz skoro wróciła, to ona powinna pierwsza dać znać że już jest a coś czuje że to ty się pierwszy odezwałeś

nie ona pierwsza napisała

nie ona pierwsza napisała 'Hej jestem w domu" no i napisałem aha chyba wypadało by się spotkać a ona że też tak myśli i że jak bedzie miała czas to się odezwie a wróciła w środe i do tej pory się do mnie nie odezwała ja do niej też nie

Portret użytkownika Sangatsu

wiesz jak chcesz żeby ja

wiesz jak chcesz żeby ja zabolało to możesz powiedzieć że pod jej nieobecność znalazłeś kogoś lepszego od niej,i się spotykacie,to ja na pewno zaboli.Oczywiście musisz kogoś znaleźć,żeby nie wyjść na kłamce,albo frustrata,koledzy wyżej dobrze radzą tak myślę,masz mało czasu mało mówisz potakujesz czasami etc.
Aha i zerwij pierwszy tak jak mówią.

Portret użytkownika irens

Potakiwanie jest naprawdę

Potakiwanie jest naprawdę dobre i tak naprawdę rozpieprza laskę w drobny mak. Dlaczego ? Już wyjaśniam. Kobieta podejmując decyzję - nigdy tak naprawdę nie jest jej do końca pewna. Zawsze to ziarenko wątpliwości gdzieś w środku pozostaje. Gdy jej się tak potakuje - oczywiście sensownie, nie jak gość bez swojego zdania - wytrąca się ją z jej własnych przekonań - bo nie walczy się z nią - i ona ma wtedy wątpliwości - może źle zrobiłam - już nie jest tak pewna swojej decyzji. I to ją może w środku męczyć.

Po za tym zwróćcie uwagę na coś jeszcze - potakując - cały ciężar decyzji i odpowiedzialności za rozstanie w tym przypadku spada na nią. My nie zrywamy - bo to ona chciała - my to tylko akceptujemy. Sam miałem taki przypadek, motałem się, atakowałem, szamotałem i gówno tak naprawdę uzyskałem. Im bardziej ją chciałam do siebie przyciągnąć i zatrzymać, tym mocniej ode mnie uciekała. Zmiana nastąpiła, gdy zaakceptowałem ten fakt, pogodziłem się z tym i machnąłem na to ręką - dodałem na koniec jeszcze: "To twoja decyzja i nie pozostaje mi nic innego jak tylko ją zaakceptować". I nastąpił zwrot o czym już nie będę tutaj pisać.

Kobiety źle się czują, gdy muszą dokonać wyboru i wziąć na siebie odpowiedzialność - możemy to wykorzystać. Takie moje spostrzeżenia.

Witam wczoraj się spotkaliśmy

Witam
wczoraj się spotkaliśmy starałem się robić tak jak radzilisćie ze nie mam czasu itd a ona cały czas że musimy sobie wszystko wyjasnic no i przepraszała mnie za swoje zachowanie i że miała dużo czasu jak nie rozmawialiśmy (jak by to wszystko była moja winna) żeby to wszystko przemyślec ja cały czas byłem usmiechnięty i spokojny ona i powiedziałem że przez ten czas też dużo myslałem i ona zapytała sie do jakiego wniosku doszłem a ja odpowiedziałem że nie chce być z taką kobietą która mnie tak potraktowała i wtedy w jej oczach pojawiły się łzy i powiedziała ze też nie chce być ze mną.. I że specjalnie sie nie odzywała żebym po powrocie nie robił sobie nadzieji..A na koniec oddałem jej rzeczy co miałem w domu i oddałem jej też album co dostałęm od niej na walentynki ze wspólnymi zdjęciami od początku związku i ostatnie zdjęcie odwróciłem i napisałem THE END Smile A ona po 15 minutach dzwoniał ze to nie jej bluzka i smiechem sie zapytała czy to ja napisałem the end bo to nie było moje pismo (tylko szfagra) a ja ze nie ja, o ona kto, a ja że to teraz już nie ma znaczenia i powiedziałem że musze kończyć.
A dzis jej koleżanka mi powiedziała że moja była mówiła jej że to nie była przyjemna rozmowa i ze napewno już nigdy do mnie nie wróci ;)Myślicie że ruszyło ją moje zachowanie???

Portret użytkownika irens

Świetna zagrywka z tym

Świetna zagrywka z tym napisem: The End ! Ona nie wie, kto to napisał - pewnie myśli, że jakaś laska. Dobra akcja ! Ona była zaskoczona - myślała, że będziesz ją prosił o powrót - dlatego pierwsza się zapytała, co sądzisz o tej całej sytuacji - potem już tylko dostosowała się do Ciebie. Pięknie rozegrana akcja. Pokazałeś, że masz "być może" jaja. Najgorsze w tym wszystkim to to, że ona nie ma Cibie w dupie - sam się przekonasz za jakiś czas.

A teraz najtrudniejsze przed Tobą - wprowadź w życie "The End" - czyli zero kontaktu - nie szukaj i nie reaguj na zaczepki. Żyj sobie własnym życiem, a jej nic do tego.

Pozdrawiam.

P.S. Klasa.

szacun ziom, a jak utrzymasz

szacun ziom, a jak utrzymasz w mocy swoje postanowienie to będziesz wzorem dla forumowiczów

Ale myślicie że ruszyło ja

Ale myślicie że ruszyło ja "The End' do jak dzwonila to się smiała jak to by ją rosmieszyło..
A wiem że bede miał spokój bo znam ją i wiem że się już nie oddezwie Wink całe szczęscie
Pozdrawiam

Panowie mam jeszcze jedno

Panowie mam jeszcze jedno pytanie
Dziś się dowiedziałem że moja była będzie na tej samej imprezie gdzie ja.
I mam pytanie czy nie isc na tą impreze??
A czy jak pójde to czy udawać że jej nie znam? albo jak podejdzie to olać ją i nie gadać czy gadać jak z koleżanką?

pozdrawiam

idź i się baw, nie reaguj na

idź i się baw, nie reaguj na jej wzbudzenie w tobie zazdrości, zresztą ty też podrywaj ładne panny. Powiedz jej cześć i tyle ale przy okazji nie leć aby się z nią przywitać, nie unikaj jednak jej.

Portret użytkownika Exelon

Jak czytałem temat od

Jak czytałem temat od początku to byłem nieco zaniepokojony Twą postawą jednak muszę przyznać, że akcja z zerwaniem wzorowa, pogratulować tylko Laughing out loud A co do imprezy: Ona na 100% będzie próbowała wzbudzić w Tobie zazdrość, nie daj się na to złapać. Baw się, jakby jej tam nie było, zwykłe cześć wystarczy, ale nie unikaj jej bo zauważy, że siedzi Ci w głowie. Powodzenia

I po imprezie generalnie to

I po imprezie Smile generalnie to powiedziałem jej cześc a to ona unikała mnie jak ognia stałem na dworze i jak mnie zobaczyła to cofneła się do srodka. A ja cały czas bawiłem się jak by nigdy nic Laughing out loud