
Witam!
Jako początkujący uwodziciel postanowiłem skrupulatnie przestudiować lekcje Gracjana starając się po kolei je wypełniać. Lekcja pierwsza i druga to jak zauwarzyliście są typowo teoretyczne, mające za zadanie uzmysłowić nam jaka jest rzeczywistość i wyplenić z nas iluzje jakimi byliśmy karmieni od małego. Tak więc nie przedłużając: 1st and 2nd Mission Complete!
Lekcja trzecia natomiast to już czysta praktyka. Po pierwsze wymaga wyjścia z nory sprzed komputera i interakcji z kobietami. Zabierałem się do niej dość długo bowiem czasu miałem ostatnio nie dużo z racji podjętej pracy sezonowej. W końcu znalazła się godzinka w pewno sobotnie przedpołudnie.
Ubrałem się w elegancko acz komfortowo i ruszyłem na ulice. Miejscem misji były pełne jeszcze turystów ulice Władysławowa. Celem było 10 skrupulatnie wyselekcjonowanych kobiet, w skali powyżej HB7(mojej skali ;p). Zadaniem było zaledwie zapytanie się o godzinę lub drogę. Wybierałem celowo bardzo atrakcyjne targety, bowiem powiedziałem sobie że od teraz tylko takie mnie interesują. Rezultatem misji miało być powiększenie pewności siebie i przełamanie ,,fobii'', ,,strachu'' przed podejściem do dziewczyn.
Misja została wykonana pomyślnie!!
A teraz konkluzje i spostrzeżenia:
- gdy kobieta idzie ulicą z koleżanką a ich chud jest dość szybki, w momencie gdy wdaje się w interakcje jestem potraktowany dość chłodno. Dziewczyna musiała się zatrzymać, poszukać w torebce komórki żeby powiedzieć mi która godzina. Mogła akurat śpieszyć się na autobus. Nie uraczyła mnie nawet kontaktem wzrokowym.
- najfajniejsze interakcje miałem z dziewczynami które nie miały zegarka ani telefonu. Kontakt wzrokowy został nawiązany a przy tym uprzejmy uśmiech. Takie interakcje były najfajniejsze.
- jeśli kiedykolwiek będziecie wypełniać to ćwiczenie to zwróćcie uwagę czy w okolicy nie znajduje się ratusz z zegarem. Głupio jest się pytać w takich okolicznościach dziewczynę o godzinę.
- kiedy dziewczyna jest rozluźniona, podczas rozmowy z koleżanką interakcja jest najskuteczniejsza. Uśmiech, kontakt wzrokowy i widoczne zainteresowanie. Aż mnie korciło żeby kontyuować rozmowę, powiedziałem sobie jednak ,,nie''. Powoli, małymi kroczkami dojdziemy i do tego.
- niekiedy u dziewczyn spostrzegłem zdenerwowanie tą sytuacją. Wiązało się to zapewne z chęcią zrobienia dobrego wrażenia na mnie i brakiem pewności dziewczyny.
- na początku stosowałem grzecznościowe ,,sory'' przed zatrzymaniem dziewczyny i zapytaniem o godzine. Z kolei później odrzuciłem to i stosowałem ,,Cześć! Powiesz mi która godzina?''
- satysfakcja z każdego podejścia jest niesamowita. Czułem aż chęć na dalszą kooperacje. Okazało się to świetną zabawą, sprawiającą wiele przyjemności. Ja chcę jeszcze!!!
Niniejszym uznaję pierwsze ćwiczenie za wypełnione. Fajnie było. Sądzę że udało mi się przełamać tę ,,fobię''. Wedle polecenia Gracjana nie czytałem jeszcze lekcji 4 i nie wiem co mnie czeka. Jednak rozentuzjazmowany rezultatami pierwszego zadania ,,w pleneże'' pozytywnie zapatruje się na nie. Oczywiście podzielę się spostrzeżeniami.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Ratusz z zegarem w pobliżu
ndz., 2010-08-29 12:25 — LloydRatusz z zegarem w pobliżu rzeczywiście nie pomaga, ale można i z tego wybrnąć, np. "wiem że tam jest zegar, ale chciałem do ciebie podejść i to mi jako pierwsze do głowy przyszło". Przejście na direct, sprawdzone przeze mnie raz właśnie w takiej sytuacji, pomogło
będą z ciebie ludzie
ndz., 2010-08-29 13:52 — Bad-boybędą z ciebie ludzie