Może nie należała do najbystrzejszych, ale jej ciało było zniewalające. Pełna, kobieca pierś, szerokie biodra a twarz anielska. Pomyślałem warto spróbować. Pierwsza na mojej ścieżce ku byciu uwodzicielem.
Słyszałem o niej różne rzeczy. Że miała wielu. Przecież ma tylko 16 lat, jak mogła mieć wielu? Czemu nie. Zaliczę, zostawię i pójdę dalej tą ścieżką, tylko szybciej.
Pare wspaniałych, pełnych radości chwil, pierwszy stosunek. Była dziewicą. Ja zresztą też. 20 letni prawiczek. Wtedy jakby ów seks sprawił że zawładnęła mną. Jakbym już nie mógł wyjść z jej pochwy.
9 miesięcy. 250 kilometrów między nami. 2 tygodnie oczekiwania, na 2 dni bycia razem. Jednakże trwaliśmy.
W życiu piękne są tylko chwile. Te chwile były kwintesencją bytu tego związku. Co drugi weekend razem. Starczyło?
Gdy przyszły ciężkie tygodnie sesji musiałem poświęcić książką wiele czasu. Dłuższa rozłąka. Przecież robie to dla nas. Dla naszej przyszłości.
Kryzys. Szukała pocieszenia. Zapomniała się.