
Hmmm taaaa, kilka obfitych miesięcy, kilka obfitych wypadów, kilka obfitych najebek. To wszystko dało mi to co uwielbiam najbardziej rozkiminy i zrozumienie.
Doznałem olśnienia. Dowiedziałem się jak żyć. Jak sprawić by żyć tak jak chce. Bez czyichś mądralińskich anegdotek, bez CKMa, cosmopolitana czy innych badziewnych gazet, czy nawet bez podrywaj.org. Choć to ostatnie mnie w pewien sposób nakierowało, tak jak pare filmów i całkiem imponujących wypowiedzi – znajomych, gwiazd, przypadkowo pozanych ludzi.
Kiedyś chciałem mieć swój wzór, dlatego szukałem go w każdym, a to w postaciach w filmach, a to w imponujących mi znajomych, wujkach, postaciach z książek. Strasznych natłok, bałagan. Pomieszanie stylu. A co najgorsze tracisz swój.
Artyzm. Nigdy nie wieżyłem że jakiś nauczyciel dajmy na to rysunku (bliżej mi serca) potrafi kogoś nauczyć rysować. Dobra, dobra nauczy go. I co? Taki pseudo artysta umie rysować, twarz, drzewo, budynek… kurwa wszystko! Ale bez swojego stylu, on będzie rysował tak jak go nauczył nauczyciel, wedłóg wzoru.
Hmm teraz narysuje twarz, najpierw dwie kreski przecinające się prostpopadle, na tym zawiesze owal, potem narysuje dwa okręgi które będą oczami, teraz kreske która będzie ustami, nad tym drógą krótszą kreske która będzie przedstawiała nozdrza, potem uszy, następnie szyja, teraz dokończe oczy, hmmm taaa fajny. O, a teraz połącze tą prawą brew (w końcu zawsze tak robie, ach ten mój nauczyciel wiedział co robi ucząc mnie tego) z kreską która przedstawia nozdrza i mamy nos i w tym właśnie miejscu zrobimy cieniowanie… oooo nieee wyjechałem ołówkiem źle… dobrze że mam gumke….
Do czego zmierzam? Wyobraźmy sobie takiego przeciętnego Kowalskiego, po przeczytaniu CKMa, Mens Health, książek o podrywie. On wie jak żyć! Teraz to im pokarze! Samiec alfa i chuj! Przecież to wszystko nauczyło go jak posiąść władze, boski kaloryfer i dupy! No po prostu młody bóg! Ale cóż z tego skoro w głębi niego siedzi ten sam przeciętny Kowalski, który WIE, że nie kręci go podciąganie się na drążkach, dźwiganie hantli i bieganie po miejskiej dżungli, nie kręci go zachowywanie się jak typowy męski burak z browarkiem w łapce, charkający na ulice i słuchający Behemota, nie kręci go podchodzenie do każdej jednej dziewoi i walenie tekstu o tarocie i wróżbach. Ale cóż z tego że go nie kręci? On musi tak robić! Tak mu powiedział nauczyciel Mens Health, CKM i książka o podrywie. Ten cholerny Kowalski wszczepi sobie to wszystko co wyssał z gazetek i książek, tylko po to by zaprzepaścić swój własny styl i postępować wedłóg czichś regół. Jaki z niego samiec alfa? Wyuczony? Jasne będzie wszystko umiał… tylko bez serca i ducha w swoich czynach. Co za tym idzie będzie się czuł mniej pewny siebie niż wcześniej, owszem przez kilka pierwszych dni, tygodni no kurwa niczym Achilles!
Ale co potem? Brak serca, zapału, pewności siebie. Ponieważ nasz nieszczęsny Kowalski stracił swój S-T-Y-L.
Jaki jest ratunek dla Kowalskiego? Odpowiedź jest banalna, wręcz śmiesznie łatwa i nagminnie powtarzana: Bądź sobą.
Kowalski musi zrozumieć, że on ma w sobie potęge, to co on robi, to o czym marzy jest bardziej alfa niż to co każą mu robić i marzyć w Mens Healthie, CKM bla bla bla. Musi się nauczyć czerpać wiedze, tak aby ona zgadzała się z jego Ja, a nie odwrotnie. Musi pojąć, że robiąc to co ON chce, mówiąc to co ON chce, ucząc się tego co ON chce, dostaje dodatkowego pałera. A dlaczego? Bo działa w zgodzie z własnym ja. I to sprawia że facet czuje się jak facet. Bo prawdziwy mężczyzna robi to co chce i co uważa za słuszne. I nie potrzebuje pierdolenia jakiegos tam mądrali.
„Samodoskonalenie jest masturbacją.”
P.S.
Pewnie w tekście masę błędów, ale gdzieś mi wcięło korektę, a żem leń to niech zostaną.
Odpowiedzi
tylko że wiesz że każda
wt., 2010-08-24 14:03 — kokoskoptylko że wiesz że każda "porządna" książka o podrywie mówi bądź sobą
eeeee ale "bycie sobą" u
wt., 2010-08-24 14:15 — saveriuseeeee ale "bycie sobą" u przeciętnego Kowalskiego nie działa. Jego "prawdziwe ja" to frustrat ciągle walący konia.
ale może być też tak, że ten
wt., 2010-08-24 14:34 — Guestale może być też tak, że ten Kowalski przeczyta kolorowe gazetki i dowie się, jak jeszcze można żyć, czego jeszcze można spróbować nie wydajac dużych pieniędzy. Ma szansę spróbować, niekoniecznie będzie mu to odpowiadać, ale ma taka szansę. To samo dotyczy tej strony. To jest szansa, na dowiedzenie się czegoś nowego, pokazanie innego życia, przewodnik, jak do niego wejść. A nuż sie spodoba i zostanie?
Totek, ale masz rację z tą
wt., 2010-08-24 17:01 — saveriusTotek, ale masz rację z tą kreską
na podrywaj.org są dużo
wt., 2010-08-24 18:34 — saveriusna podrywaj.org są dużo ciekawsze rzeczy i pomocne informacje niż w niejednym e-booku czy książce o podrywie ;f
żałuję, że nie mogę drugi raz
wt., 2010-08-24 20:34 — drugiżałuję, że nie mogę drugi raz zagłosować na 1, jeśli chodzi o ten bełkotliwy wpis
bełkotliwy to jest ton twojej
śr., 2010-08-25 11:01 — Priaposbełkotliwy to jest ton twojej wypowiedzi, kolega coś zrozumiał i to opisał, ja zrozumiałem wpis więc twoja ocena jest w chuj niejasna