Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

No i wjebała mi się do głowy...

10 posts / 0 new
Ostatni
Carlito90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 53
No i wjebała mi się do głowy...

Witam Panowie,

Jestem Carlito. Dopiero teraz założyłem konto, bo nie było mi wcześniej potrzebne. Siędzę na stronie jakiś rok i dzięki niej zrobiłem naprawdę duże postępy. Ale do rzeczy. Mam "mały" problem. Odkąd zapoznałem się z teorią zawsze umiałem redukować myślenie o lasce, ale poznałem ją...od razu zaznaczam,ze to ten typ laski, która nigdy pierwsza nie podejmuje inicjatywy,trochę nieśmiała,ale z drugiej strony pewna siebie. Wiem na bank,ze jest mną zainteresowana, spotkałem się z nią kilka razy, było kino, mnostwo C&f. Przez to,ze wydawała mi się taka delikatna(kurwa,co ja pierdolę), to obrałem wobec niej taktykę również delikatną i gdzieś zagubiłem te swoje zdecydowanie. Ostatnio widzę, że się wycwaniła,bo nie odebrała 2 razy mojego telefonu, że niby to zajęta, raz mi odmówiła spotkania. Zdrowo się wkurwiłem i pomysłałem - basta, poszedłem do klubu,wyrwałem 2 nowe,tak, zebym o niej nie myślał, już się nawet z inną spotkałem,ale średnio to pomaga. Teraz w ogóle od tygodnia się nie kontaktuję z nią, ona ze mną też.
Znam ją krótko i nie mamy wspólnych znajomych i mnie ona nie zna, od tej strony, że mogę na jej miejsce mieć kilka innych. I muszę jej to pokazać,że jestem gotowy ją stracić.
Jednak zaznaczam,że chcę ją zdobyć, bo jest tego warta. Dawno mi tak na lasce nie zależało.

Ale pytanie mam z innej beczki.Czy wy też tak mieliście, że mimo rozwoju, już rocznego, powrócił wam ten chujowy,dawny stan, że nie możecie wyjebać laski z głowy,co oznaczałoby w pewnym sensie,że zmiana nie została do końca przeprowadzona i że nadal trzeba ostro pracować i wrócić do źródeł,czy może to normalne,że czasami się spotyka te laski, które chcemy,żeby coś więcej dla nas znaczyły.

Sorry,że trochę się pouzewnętrzniałem, ale nie mam za bardzo z kim pogadać na ten temat.

Pozdro

saubach
Portret użytkownika saubach
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: KRK

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 154

Witam,
Mam podobną sytuację,
jestem tu od września, dużo czytam artykułów, raportów itp.
Lecz kiedyś byłem z panną, która mnie zostawiła, ja głupi jak piesek wróciłem gdy ta skinęła palcem.
No i znowu mnie zostawiła,
To było 2 lata temu,
ale wraz czuje do niej słabość i nie mogę się tego pozbyć.

Mam inne panienki i to sporo ale jak ją widzę coś w środku się dzieje, nie wiem co i nie wiem jak sie tego pozbyć.

Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,

Flox
Portret użytkownika Flox
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 98

Już tak jest, jakaś laska wejdzie Ci do głowy i za chuja nie możesz tego zmienić. Z czasem myślisz o niej coraz mniej, ale zawsze myślisz. Nie ma na to rady, po prostu żyj dalej.

Frost
Portret użytkownika Frost
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-05-15
Punkty pomocy: 509

Jest na to jeden fajny sposób, w momencie kiedy myślisz o niej przerwij ten schemat myślowy i pomyśl o czymś inny. Tylko musisz to robić summiennie. Poza tym nie nie powtarzaj że ci weszła do głowy, bo twoja podświadomość nie zna sie na żartach i urzeczywistni każdą myśl jaką sobie wpoisz.

Kierunek przód przez całe życie ! Smile

Carlito90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 53

A wracając do kwestii tej laski, to odpuścić ją na razie i poznawać nowe i w ten sposób niejako uzdrowić swoją głowę i poźniej zaatakować,tak? Tyle, że ona naprawdę stwarza wrażenie nieśmiałej i wiem, że na 100 % się do mnie nie odezwie, nawet jak zobaczy mnie z inną. I przez taką dłuższą ignorancję, nie chce tez stracić tego poziomu atrakcyjności u niej?

Ramosel
Portret użytkownika Ramosel
Nieobecny
Wiek: 157
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2011-02-06
Punkty pomocy: 309

Ale pytanie mam z innej beczki.Czy wy też tak mieliście, że mimo rozwoju, już rocznego, powrócił wam ten chujowy,dawny stan, że nie możecie wyjebać laski z głowy- Nie ; )

Frost dał Ci dobra odpowiedz, dodam jeszcze do tego by zaczac dostrzegac jej wady i nie patrzec jaka to ona idealna.

misiekmin
Portret użytkownika misiekmin
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2011-07-20
Punkty pomocy: 67

hahahah ziom mam to samo ! Tak samo od tygodnia <żółwik>

Snuff
Portret użytkownika Snuff
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tajne

Dołączył: 2011-09-27
Punkty pomocy: 29

"Ale pytanie mam z innej beczki.Czy wy też tak mieliście, że mimo rozwoju, już rocznego, powrócił wam ten chujowy,dawny stan, że nie możecie wyjebać laski z głowy,co oznaczałoby w pewnym sensie,że zmiana nie została do końca przeprowadzona i że nadal trzeba ostro pracować i wrócić do źródeł,czy może to normalne,że czasami się spotyka te laski, które chcemy,żeby coś więcej dla nas znaczyły."

A co Ty myslisz, ze rok to duzo ? Ludzie calymi latami ciezko nad soba pracuja. Wiec odp brzmi zapewne "Tak, mielismy".

WITOLD
Portret użytkownika WITOLD
Nieobecny
Wiek: 48
Miejscowość: Stockholm Szwecja

Dołączył: 2011-12-22
Punkty pomocy: 18

Ja powiem tak czas leczy wszystkie rany.. Zawsze boli kazde rozstanie.. Ale kto o tym bedzie pamietal za 20 lat...

Ad astra per aspera- Do gwiazd poprzez trudnosci!

Honor est praemium virtutis-Honor jest nagrodą za cnotę

Italiano
Portret użytkownika Italiano
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 19
Miejscowość: Na południu

Dołączył: 2010-03-11
Punkty pomocy: 783

Takie myślenie może cię nachodzić nie z przyczyny tego, że się nie zmieniłeś tylko tego, że masz w sobie jakieś pokłady na zemstę Wink... Sam tak miałem, głupio działałem starałem się aby zmienić siebie bo w końcu muszę pokazać jakim to ja jestem zajebistym człowiekiem. Jednak z biegiem czasu zmieniłem myślenie, dostałem nagłego postrzału jak podrywałem kolejną dziewczynę przez głowę przeszła mi myśl :"Ale... zaraz zaraz, przecież ja nie robię tego dla niej. Chce to zrobić dla siebie" i wtedy już mi różne myślenie tego typu zaczęło gwałtownie przechodzić - nazwałbym to takim stanem wyjebania. Mimo to czasem zdarzy się taki gorszy dzień, w którym nadejdzie okazja, że zaczynam lamentować i myśleć jak to by było, gdybym zrobił to lub to.

Co do dziewczyny, z którą masz problem - myślenie masz dobre i potrafisz ocenić sytuację ale twoja taktyka na delikatnego gościa nie pomogła, więc zamiast ustawiać się pod dziewczynę spraw aby ona miała szanse ustawić się pod ciebie a później dzięki temu poznać jej świat. Inaczej szybka droga do założenia smyczy bo dziewczyny potrafi już takie sytuacje wykorzystać - przykład masz.

Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!