Witam
Dzisiaj opowiem wam moją przygodę.
Idę sobie pewnego razu korytarzem przez szkołę a tu nagle jeden "plastik" zatrzymuje mnie i mówi. "Cześć słuchaj muszę ci coś powiedzieć bo ja się w tobie zakochałem, strasznie mi się podobasz, ja wiem że możesz mieć każdą dziewczynę w szkole no ale. CO z tym zrobimy?" A ja taki zonk że masakra. Nie wiedziałem co mam robić, mówić. A jej koleżanka obok stałą i cisnęła pompę. Aż ją raz plastik uspokoił. No to jej kumpela powiedziała żebym zapisał sobie jej numer no to ja zapisałem i powiedziałem że musimy się kiedyś umówić i poszedłem. Po jakichś dwóch dniach w szkole zawołała mnie i powiedział że miałem do niej napisać to ja wziąłem telefon i pokazałem jej że mam zerowy stan konta. I tak ją zlewałem cały czas aż pewnego dnia na stacji ją spotkałem a ona do mnie taki tekst że to nie jest jej numer że spodobałem się bardzo jakiejś jej kumpeli co nie zdała i dała jej numer to ja spoko i tak sobie może zostać znajomość na siema. Ale znowu mnie dziwi zachowanie kobiet bo w pewnym momencie pomyślałem sobie że nawet ogarnia i zacząłem jej mówić cześć a ona czasami nic. No to ja potem też nic i ona znowu zaczęła mówić cześć. Ostatnio idę sobie korytarzem a ona stoi z kumpelami i do mnie z daleka "Cześć Kochanie" A ja tylko uśmiech i powiedziałem cześć. Nie wiem czy tutaj dobrze coś robiłem czy źle ale przynajmniej przekonałem się że to prawda co Gracjan piszę że im bardziej ją olewasz tym bardziej ona się do ciebie garnie.
Zobowiązania:
Ale żeby moje wpisy były ciekawe zobowiązuje się że jutro w poniedziałek zagadam do bardzo fajnej laseczki z którą codziennie jeżdżę autobusem. I raz tylko jak wychodziłem wymieniliśmy się takim dziwnym ostrym spojrzeniem. Kojarzę ją z byłej szkoły jest trochę młodsza ode mnie. Co do niej to myślę że usiądę koło niej jak będzie siedziała na holu i powiem że codziennie widzę w autobusie ładną dziewczynę a nawet nie znam jej imienia. Coś takiego 
I zagadam też do jednej super laseczki imieniem Aneta. Do której chcą startować moi kumple. Raz mój kumpel koło sklepu podszedł do niej i powiedział że nasz inny kumpel chciał jej numer. Ja podszedłem do niego i tylko siema no i dalej rzuciłem tekst że powinien sam podejść a ona się z tym zgodziła.
Pozdro
Odpowiedzi
co znaczy "zonk ze masakra" ?
ndz., 2010-10-10 09:39 — Grzesioco znaczy "zonk ze masakra" ?
znaczy że w szoku byłem
ndz., 2010-10-10 09:40 — lewik55znaczy że w szoku byłem
Grzesio nie ogarnia
ndz., 2010-10-10 10:21 — kempaGrzesio nie ogarnia młodzieżowego slangu
good job bro ! ;D
chyba tak, w moich kregach
ndz., 2010-10-10 10:26 — Grzesiochyba tak, w moich kregach sie nie uzywa takiego tylko inny mlodziezowy
hehe
ndz., 2010-10-10 10:40 — lewik55hehe
Spoko. Miałem podobną
ndz., 2010-10-10 11:02 — MaltesseSpoko. Miałem podobną sytuację, ale jakoś z niej wybrnąłem. Bo to był taki pasztet, że aż śniadaniem się odbija XD
Kurde przyznaje szczerze że
ndz., 2010-10-10 11:37 — MatelusKurde przyznaje szczerze że czytając to czułem się jak bym czytał coś w kółko ;D, no ale cóż ale dobra robota
"Cześć słuchaj muszę ci coś
ndz., 2010-10-10 11:59 — Guest"Cześć słuchaj muszę ci coś powiedzieć bo ja się w tobie zakochałem, strasznie mi się podobasz, ja wiem że możesz mieć każdą dziewczynę w szkole no ale. CO z tym zrobimy?"
transwestyta do Ciebie podszedł?
sory mały błond
ndz., 2010-10-10 14:47 — lewik55sory
mały błond
Miałem to wcześniej napisać
ndz., 2010-10-10 12:01 — MatelusMiałem to wcześniej napisać ale sobie podarowałem bo pomyślałem, literówka każdemu się może zdarzyć :>
wydaje mi się że te plastiki
ndz., 2010-10-10 12:24 — agm88wydaje mi się że te plastiki robiły sobie z Ciebie tylko jaja
Ja też byłbym w szoku i
ndz., 2010-10-10 13:04 — Sakuś20Ja też byłbym w szoku i szczerze olał bym takie coś, bo właśnie takie siksy mają fiu bździu w głowie i nie wiedzą czego chcą ;P heh Poza tym jej kloleżanka zajebiście nieśmiała skoro bała się podejść(albo to jakiś pasztet hehehe ;D