W sumie dotyczy to po części mojego bloga " mam wyjebane" ale chciałem się dowiedzieć co robić w sytuacji kiedy spotykamy się z dziewczyną i nie wiemy czy ona nam się podoba czy jest zajebista albo nie można do końca określić czy jest ładna czy nie i są wtedy mieszane uczucia Na pewno niektórzy już tak mieli.
W moim przypadku dziewczyna powoli zaczyna myśleć o związku ( póki co delikatnie to jej powiedziałem że ja na razie o tym nie myślę) i takich tam lovach a ja w sumie nie wiem jak dalej wobec akurat niej mam się zachowywać czy dalej normalnie kontynuować
jak mniej więcej takie sytuacje spostrzegać ?
HMMMM I ja mam koligen tak samo! jedną z takich dziewczyn, co do ktorych nie bylem pewien byl moj najdluzszy ltr - 4 lata. Nie wiedzialem czy ona mi sie podoba czy nie, a w pewnym momencie nie moglem poprostu sie nacieszyc nią. Jezeli nie masz niczego innego na oku to kontynuuj spotkania, moze cos do niej poczujesz, moze nie.
semper fidelis
Kontynuuj znajomość dopóki nie będziesz umiał się określić w jedną lub w druga stronę. Tylko wtedy uwolnisz się od wątpliwości które tu opisałeś
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
tylko gorzej jak dziewczyna jest needy i trzeba uważać żeby też jej jakoś nie skrzywdzić ( czy coś takiego )
Jeżeli mogę Ci coś doradzić , nie myśl za dużo o tym co do niej czujesz , czy podoba Ci się , czy ją lubisz etc. Ja tak robię , staram się - i na jakiś tam okres czasu starczy , mi starczyło.
A to , że dziewczyna jest needy - no co zrobisz , a skrzywdzisz ją zawsze; w mniejszym i większym stopniu - no niestety konsekwencje związku takie są.
No co zrobisz.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Grunt żebys cały czas był z nią szczery i dał do zrozumienia czego może się spodziewać a czego nie. Spotykasz się z nią bo chcesz się przekonać co ona za jedna, masz prawo do takiego podejścia. A jakimi iluzjami o waszym "związku" ona sobie głowę zaśmieci to juz na to wpływu nie masz...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...