Witajcie. Znam poki co kolezanke nieco ponad 2 miesiace, jakos przed swietami zaczylo miedzy nami cos iskrzyc, po swietach przez moje nieogarniecie, nie wyspanie i bycie w zlym humorze zdarzylo mi sie walnac pare slow, ktore w sumie wyjsc nie powinny. Przeprosilem nawet dwukrotnie, niby mi wybaczyla, ale jednak inaczej zachowuje sie anizeli przed ta akcja wlasnie. Ostatnio nawet bylismy na spacerze, tematy do rozmowy mamy, niezrecznej ciszy nie bylo, no ale nie przechodze juz do meritum sprawy. No dobra, moze jeszcze chwila. Jeszcze pare innych info, ktore moga sie sprzydac w diagnozie. Z reguly staram sie byc dobrym czlowiekiem, dobrym kulturalnym, wiecie pewnie o czym mowie. No dobra, przyznam sie bez bicia, jestem tez cholernie nie smialy w stosunku do kobiet. Ostatnio jakos zaczalem sie bardziej interesowac tym tematem[tak, wlasnie przechodze do meritum!!], wpadlem na ta stronke, przeczytalem 7 lekcji, ale nie chce spieprzyc tego i wole sie doradzic. Zatem jak pewnie latwo sie mozna domyslic, chcialbym lepiej wiedziec co do mnie czuje, czy tez aby bylo tak jak "przed swietami". Nie wiem, czy stala sie dzieki temu obojetna, czy wpadlem w jej gierke[druga gierka opisana w poradniku, najpierw sie ona angazuje > potem obojetna] czy wciaz ma mi za zle. Bede wdzieczny za kazda rade 
Hmm, raczej troche nie bylbym w porzadku w stosunku do niej, gdybym zaczal teraz wlasnie sie "uczyc" smialosci na innych kobietach. Ta, obiecalem jej, ze postaram sie juz wiecej nie robic takich gaf i mysle, ze poki co dobrze mi idzie. No ale z drugiej strony, ostatnio po spacerze gadalismy sobie znow na gg tak ogolnie i powiedziala cos w stylu[no dobra, doslownie tak powiedziala -.-] "mialam ochote Cie pocalowac, ale cos mnie trzymalo" - ogolnie chodzilo o jej niesmialosc. Moze to cos zmienia? 2dniowy chlodnik, hmm, brzmi rozsadnie, mozna sprobowac
. Dzieki
nie rozmawiaj przez gg Przeczytaj arty i tematy na forum jeszcze raz, dokładnie, ze zrozumieniem
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To już chyba wiesz co zrobić następnym razem
I wywal gg w kosmos,.
"mialam ochote Cie pocalowac, ale cos mnie trzymalo"

trzymalo ją to, ze nie zrobiles tego pierwszy. Do Ciebie nalezy ten krok. I lepiej go wykonaj przy nastepnym spotkaniu, bo Cie znajde i zastrzele za pomoca tego tommy guna co to go mam w avatarze...
semper fidelis
Hmm, przeanalizowalem wszystko dokladniej, poczytalem jeszcze troche i jestem na 100% pewien, ze sobie ze mna pogrywa. I to zmanipulowala mnie totalnie, latalem jak piesek na smyczy ; dd. No ale posluchalem sie ktoregos z uzytkownikow up, chlodnik + zaczalem byc bardziej stanowczy i nie bawie sie w jej gierki. W koncu pekla, zapytala, czemu dziwnie sie zachowuje[splawilem ja tekstem, ze sie jej wydaje], czyli chyba wszystko powoli wraca do prawidlowego porzadku. W niedziele mam zamiar sie z nia spotkac, ale raczej nie wykonam jakiegos wiekszego ruchu - wydaje mi sie, ze jeszcze zbyt wczesnie. Mam nadzieje, ze metody z tej strony podzialaja i chyba poki co powodzenia mozna zyczyc ; d.
co to kurwa znaczy za wczesnie? wymowka i tyle, masz ja pocalowac i koniec kropka nie drażnij mnie.
semper fidelis
Kurde, nie wymowka ; d. Stracila zainteresowanie moja osoba z tego co widze i chyba lepiej bd najpierw je nieco odbudowac. Ale no dobra, jak bd sie zastanawial czy to zrobic, to to zrobie, obiecuje, ok? ; d
Całuj facet nie zastanawiaj sie... "koniec z nieśmiałościa" a tu huj ,Krzemek dobrze gada - jak nie zaczniesz działać to potem będziesz żałować, mowie ci.
brak zainteresowania = odmowa spotkania. wiece nie pitol i pocaluj
semper fidelis
Hej , kiedyś miałem podobne problemy co ty
tez sobie wmawiałem bzdury typu , za wczesnie , nie wiem czy jest zainteresowana... blee
goodluck , a to ze niby stracila zainteresowanie to gierka mi sie wydaję
Skoro sie z Toba umawia to znaczy ze jest Toba w jakims stopniu zainteresowana:D Umow sie z nią , prowadź normalnie rozmowe , kino , jakis dobry neg , wtedy ty ustalasz regóły. Weź ją w miejsce gdzie bedziecie w miare sami , przytul ją , obejmij i całuj , jak sie odwroci to delikatnie chwyć ją za podbrudek i again , jak powie nie to obroć to w zart i sproboj znowu po czasie
Posluchaj mnie i kolegi z góry
Dobra, zrobie to. Jak zwykle, boje sie, ale co mi tam, lepiej zrobic cos i zalowac, anizeli zalowac, ze sie tego nie zrobilo. Uda mi sie ; dd
no i od razu lepiej :D sproboj jej pokazac ze jestes spontaniczny , nie wiem wez ja na rece na chwile cos ;p zobaczy ze masz w tylku to czy ktos sie na ciebie krzywo patrzy. Good luck soldier! i napisz jak Ci poszlo :) pozdro
nie ma sie czego bac, wary nie odgryzie
semper fidelis
Kurwa, nigdy sie nie calowalem. Wasze wypowiedzi sa pocieszajace, ale pomimo wszystko gdy o tym mysle, to tylko "o kurwa! jak..." -.- Dobra, koniec paniki, dam rade
"Miej jaja by robić i mówić cokolwiek na co masz ochotę!" i bez żadnych wymówek !!
Nie myśl o tym jak się całować bo napewno to potrafisz
Dzięki za przyznanie "+"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."
"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
stary ty to masz w genach:D dasz rade
mistrzowie pocałunków mówia:
Za wczesne pchanie jezyka swiadczy o nie umiejetnosci całowania
wiec po prostu - nie pchaj od razu jezora w cudze usta
Dobra, dzieki wszystkim za slowa otuchy ; d. Jestem zdecydowany na 100% to zrobic, jestem tylko dobrej mysli. Po wszystkim dam znac ; d
Jednak nici z tego. Odwolala spotkanie, ze wzgledu ze "nie wie po co sie chce spotkac[ja z nia]" oraz "ma material do nadrobienia". Wytlumaczylismy sobie co nieco i chyba zacznie teraz byc lepiej. Mam nadzieje. Poczekam kiedy bd miala czas i znow ja zaprosze[jezeli tym razem sie nie uda, to bd musiala sama mi dac znac] i wtedy ja pocaluje. Jestem tego pewien! ;D. Jak myslicie, spieprzylem czy nie?
jesli nie chciala sie spotkac bo nie wie czemu chcesz si z nia spotkac to albo jest tempa albo sie bawi Toba
Niee, moze troche zle rozumiesz ; d. To bylo tak, ze zaczela sobie mna manipulowac, a mianowicie najpierw byla mila, fajna i w ogole, nagle zaczela byc obojetna, a ja robilem wszystko, by bylo jak dawniej, a wiec latalem jak pies za smycza. W koncu zaczalem chlodnik, jak to ktos mi polecil up, zaczalem wzbudzac w niej zazdrosc, otwarta petla, czy nawet lekki olew - tak, by jak najwiecej o mnie myslala. W piatek o ile dobrze pamietam napisala, ze dziwnie sie zachowuje, jakbym byl zly czy cos - mysle sukces, w koncu cos zaczyna sie dziac, ale ciagne dalej, pelne 2 dni chlodnika. Zatem podsumowujac, wczesniej latalem za nia, teraz przestalem + lekki olew, dlatego tez mogla nie wiedziec czemu chce sie spotkac.
gówno prawda, ona doskonale wie czemu chcesz się spotkac
moim zdaniem test na frajera, czy będziesz ją prosił o spotkanie i sprawdza jak bardzo ci zależy na tym spotkaniu więc albo ci testuje albo się bawi albo chce cię spławic. Co robic, poczekac parę dni i znów zadzwonic i zaprosic
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No to nie zaliczylem testu ; dd. No to poczekam sobie troche i zrobie jak powiedzial kokoskop. Dzieki ;p
Chcialbym sie podzielic z wami nowymi informacjami. Pewnie wiele razy zjebalem, czy tez nie, ale co mi tam, moze zaczne od momentu, od kiedy ostatnio nie chciala sie spotkac. A wiec po tym, jak sobie wytlumaczylismy co nieco, oblalem shit test, trudno, zyje sie. Gadalismy sobie jakos[nie spotkanie, wiem, ze bd belzebubem w waszych oczach, ale tak, na gg], przy czym w drodze rozmowy pewnie i oblalem pare testow, ale pomniejszych. W koncu ucze sie na bledach. No ale jedziemy dalej, weekend minal, czas do szkoly. Chodzi razem ze mna do szkoly, nie do klasy w kazdym razie. Na poczatku kiedy sie zobaczylismy, to prosto w oczka, poczulem jakby mnie cos przeszylo ;o. Ale nic, koniec przerwy, dostalem zeszyt z zadaniami, ktory wczesniej mi obiecala, podziekowalem i ide dalej. Dalej w sumie ja olewalem, czas caly, mam na mysli to, ze nie patrzylem sie w jej strone, nie gadalem bo w sumie nie podchodzila do mnie, ani w poblize. Ale jakby podeszla, to i tak nie raczylbym wstac.Dobra, nie wazne. Wrocilem, przepisalem zadania, pouczylem sie, pobawilem z dziecmi[2x bratanice ;E] no i wio troche rozerwac sie na kompie o poznej godzinie. Poinformowalem, ze przepisalem zadania i rzucilem komplement, ze ma ladny charakter pisma - w ramach podziekowan. No nic, jakos sobie rozmawiamy, bez wiekszych sensacji. Wpadla w swoja gierke[probowala sprawdzic czy czuje swoja wartosc], a wiec ciaglem, by w koncu powiedziala co miala na mysli. Nie powiedziala, to ja opieprzylem, ze powinna i lekki olew. Po paru minutach pyta sie, czy ja olewam, czy cos po prostu robie. Zaczela po chwili robic mi wyrzuty, ze nic do niej nie pisze, to ja lekko opieprzylem znow, ze do rozmowy potrzeba dwoch osob, powiedzialem, ze zapewne za pare minut znow z takim tekstem mi wyskoczy i taka rozmowe mam totalnie gdzies i ze z pretensjami w takiej sprawie, to nie do mnie. Napisala, ze sobie wsadza nasze rozmowy gdzies i sie pozegnala. Pozegnalem ja i po sprawie. Poczeka sie pare dni i mam dylemat. Po paru dniach[mysle, ze z 4-5 wystarczy, ze wzrokiem wpatrzonym na 5] gdyby jednak nie zmiekla, to zapytac czy przeszlo? Czy totalnie juz sobie odpuscic? Co wy byscie zrobili?
Ogolnie planuje [ja, jako ja, ale pewnie doradzicie mi cos lepszego i was sie poslucham ;d] z 5 dni olewu, albo co najmniej 2-3, gdyby zmiekla. Wtedy sprobowac ostatni raz - zaprosic ja na spacer, nie zgodzi sie, przelozy, cos jej wypadnie, cokolwiek, dzieki czemu w rezultacie nie spotkamy sie - odpuszcze se juz ja totalnie. I tak nie rokuje tutaj zbyt wiele, ale gdyby spotkanie sie udalo, to zrobilbym krok milowy - pocalowalbym pierwszy raz. No, a teraz podsumowanie.
No i podsumowujac, nie oczekuje pocieszenia ani nic, odkad znalazlem ta strone, wiedzialem, ze z tej znajomosci za wiele oczekiwac nie bd mogl - szczegolnie z moim doswiadczeniem. Ogolnie, to ciesze sie, ze nabralem chociaz tyle doswiadczenia, patrzac wstecz, przed jej poznaniem nie odwazylbym sie na wiele rzeczy, a jedyne czego zaluje tutaj, to tego, ze nie zdolalem jej pocalowac - pierwszy pocalunek by mi pokazal i nauczyl, nie mialbym juz az takich oporow przed nastepnym.
Jezeli dotarliscie do tego momentu, to dziekuje za wytrwalosc ; d. No, a teraz mieszajcie mnie z blotem - z checia poslucham co zrobilem zle, by lepiej wypasc nastepnym razem.
dotrwalem. Ona na pewno odezwie sie pierwsza, czekaj tylko i wylacznie na to bo to podstawa do dalszego dzialania. jak sie odezwie - krotka gadka - TY KONCZYSZ. czekasz dwa dni i dzwonisz z propozycja spotkania - jezeli wykręt - olewasz. Jezeli zgadza sie - calujesz ja na spotkaniu.
chlodnik na gg i sms, w szkole moze pojsc lekka bajera, nie zachowuj sie tak jakbys byl obrazony.
Dobrze, ze wiesz ze gowno z tego bedzie, bo najczesciej gdy tak sie mysli, inaczej sie zachowuje, i wtedy COS jednak jest
semper fidelis
Wow, nie wierzylem, ze az tak dobrze mi poszlo ; dd. Zalezalo mi w sumie do momentu, kiedy nie przeanalizowalem jej wszystkich gierek - to mnie chyba najbardziej zirytowalo i dzieki temu stracilem szacunek do niej. Hmm, z dzwonieniem wlasnie moze byc maly problemik. Po pierwsze - brak mi kasy na fonie[niestety, znow mnie zbesztacie, wystukalem na smsach z nia xD ale wtedy jeszcze nawet nie znalem tej stronki, wiec ciii!!]. No i drugi problem, ona nie ma fizycznie telefonu[czasem pozycza od siostry ; d]. No ale poradze sobie z tym problemem jakos ; d. Zrobie tak jak powiedziales.
W sumie, to ona jest obrazona na mnie, a ja na nia wkurwiony. Ostatnio ze soba i tak nie gadamy w ogole, takze raczej nie bedzie roznicy pomiedzy chlodem, a obrazeniem w sumie.
To skoro dostalem dyrektywy i wiem co robic, to pozostaje mi znow czekac. Ilez mozna czekac *_*'
A no, i gratuluje, ze dotrwales do konca ; d
Hmm, tak sobie rozmyslam ostatnio i 2 pytania mam. Gdyby jednak wszystko powrocilo na swoj tor i doszlo by do spotkania, zamierzam pocalowac ja przy pozegnaniu[tak mi bd najlatwiej w sumie] i teraz 2 pytania. Gdybym nie zobaczyl "tego czegos" w jej oczach, to calowac? Nie, nie robie wymowek, chce to zrobic i nie panikuje, chce wiedziec czy warto. No, a drugie. Gdybym pocalowal, ona np. by mnie odepchnela, dac jej kare w postaci suchego pozegnania sie? Mam na mysli to, ze powiem suche czesc i pojde szybszym krokiem[np.]?
w ktoryms temacie było na temat całowania...
NIE CZEKAJ Z CAŁOWANIEM NA SAM KONIEC SPOTKANIA. Na tzw. "Odchodne"
Bo nie bedziesz mial okazji na zobaczenie jej póxniejszej reakcji i... kolejny pocałunek. Laska wroci do domu i zacznie rozkmniac.
W czasie spoktania... chwila ciszy, jakies spojrzenie, usta-oczy i DAWAJ
..pozdro
i nie rób tego ''suchego'' pozegnania. Obroc sytuacje w zart , tak jak w artykule bylo ..nie wiem np '' sorry taki moj męski instynkt'' wszystko ze smiechem albo walnij nega jakiegos delikatnego. I nie czekaj na sam koniec to błąd. Rob wszystko na spontanie , idziecie w parku czy chuj wie gdzie , jak sie tak wstydzisz to gdzies gdzie bedziecie wmiare sami , obracasz ją całujesz i lecisz dalej
pozdro!
Kapuje, dzieki za tekst ; d. Co do pocalunku, wole w sumie pod koniec. Gdyby mi w srodku cos nie wyszlo czy cos, to glowilo by mnie to czas caly i nie moglbym sie skupic. Chyba az tak wielkiej roznicy nie ma?[okazje do tego znajde, jestem przekonany ; d]