Zakładam temat, ponieważ wydaje mi się, że nie jest to żadka sytuacje. Można mieć obcykane wszystkie lekcje podrywu, spore doświadczenie i ogólnie orientować się w temacie, a i tak spierdolić sprawę - życie, zdarza się. Pytanie co dalej?
Mam target, doszło do spotkania, które może tragiczne nie było, ale napewno nie wyszło idealnie (nie było eskalacji dotyku z mojej strony, bajerka też średnia). Po kilku dniach ustawiłem kolejne spotkanie, zgodziła się bez oporów, ale ostatecznie odwołała kilka godzin przed. Trudno powiedzieć, czy wynika to z niedostatecznego zainteresowania po pierwszym spotkaniu, czy rzeczywiście coś jej wypadło. Problem jest taki, że nie wiem co teraz: próbować wyciągnąć ją jeszcze raz, czy lepiej czekać na inicjatywę z jej strony?
Jak zareagowałeś na to, że odwołała spotkanie i czy podała jakiś powód ?
no i w jakiej formie, zadzwoniła, przeprosiła czy był to zwykły sms o bogatej treści, nie mogę dziś się spotkać
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Sms, że przeprasza, ale coś jej wypadło.
nie przejmować się za bardzo bo może rzeczywiście jej coś wypadło chcesz się spotkać z nią jeszcze raz to się zadzwoń i umów się jak jeszcze raz tak zrobi to odpuść i tym razem niech ona coś mysli jak to rzeczywiście losowa sytuacja
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Idź na całość, zadzwoń jeszcze raz?
Tylko proszę, nie zgrywaj jakiegoś cwaniaka, co się obraził, czy będzie się popisywał, że 'jak nie, to twoja strata/to inna'. Spoko na luzie, zapomnij o tym co było i skup się na tym co ma być (dopiero).
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Wczoraj krótka gadka i próba ustawienia spotkania z mojej strony. Nie wyszło niestety tak jakbym sobie tego życzył. Tzn. rozmowa ok, śmieszki uśmieszki, wszystko fajnie, ale zamiast umówienia terminu spotkania dostałem odpowiedź, że piątek ma zajęty i że "zgadamy się" (ja zaproponowałem ogólnie weekend). Jeśli teraz znów do niej zadzwonie np. jutro żeby "zgadać się", to wyjdę już na trochę needy, tak mi się to widzi. Z drugiej strony jest raczej oczywiste, że ona się nie odezwie. Co robić Panowie? Pomóżcie, bo opornie mi to idzie jak nigdy :/
Wg mnie, musisz pogodzić się z przegraną. Za słaby kontakt. Zrób małą analizę, co możesz zmienić, co wprowadzić i działaj dalej. Pzdr!
Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.
Jak byś miał jeszcze z minimum jeden dwa inne numery to byś tak się nie zastanawiał co robić!
Jac, dobrze napisane, ale wiesz pewnie, że bardziej kręci osiągnięcie czegoś, co nie jest na wyciągnięcie ręki. Target już jest i ma pozostać ten sam, idealna shb, od chuja adoratorów. Znam ją z widzenia już kilka lat (jesteśmy razem na roku). Widziała mnie na kilku imprezach z różnymi kobietami, ja jej nigdy nie widziałem z żadnym facetem, którego traktowałaby serio. Zdaje mi się, że ma albo bardzo wysokie wymagania, albo każdy zabiera się do niej równie "dobrze" jak ja.