Otóż panowie.. w andrzejkowy wieczór poznałem bardzo miłą kolezanke... potańczyliśmy , pośmialiśmy się .. było fajnie.. dała mi swój numer a potem jej koleżanki zaczęły mnie od niej odciągać.. jak się okazało następnego dnia była dziwna ponieważ ma chłopaka ... nie chce się ze mną spotkać bo uważa że to byłoby nie fair wobec jej faceta ale codziennie piszemy wiele smsów.. nie bardzo wiem dokąd to zmierza i co mam robić.. Ona jest zakochana w tym swoim.. ja raczej nigdy nie miałem problemów z kobietami ale ta sytuacja mnie przerasta.. myślicie że można odbić zakochaną dziewczynę samymi smsami??
smsami myślę, że nie nie ale rozmową przez telefon jak najbardziej
Przez sms może jednak Ci się wyżalić że się pokłócili albo sam to wyczujesz i wtedy możesz ją wyciągnąć na spacer ale tylko w ramie przyjaciel/kolega także na moje to sobie odpuść bo czas jaki ku temu poświęcisz jest duży w porównaniu do korzyści. Przeramowanie trochę zajmuje a nie wiadomo czy po tym spotkaniu będzie następne.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Ona raczej nie będzie mnie traktowała jak kolegę bo ja jej często daję aluzje że chce być kimś więcej ... już nawet myślałem że zaczyna się łamać po tym, jak mi napisała ze jestem inny niż wszyscy faceci ale ona twardo stoi za tym swoim chłopakiem...
w takim razie postaw ją pod ścianą
albo się spotkacie albo pa. bo jesteś dużym chłopcem i szkoda Ci czasu na wieczne pisanie. Poza tym to właśnie Ty wiesz co byłoby dla was najlepsze tak ?
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Assasin a pomyśl sobie jesli ciebie by coś takiego spodkało czyli masz dziewczyne a tu przytrafia sie jakis kolo co chce ci ja odbic? co robisz?
Moje zdanie jest takie ze nie powinno sie wpierdalac w zwiazek , ale ty trobisz jak uważasz. Pewnie zaraz był by wpis typu
Mam konkurenta jak sie go pozbyć.
kluczowe jest to czy ta dziewczyna jest warta świeczki, musisz skalibrowac swoje porządanie i okoliczności,
to jak wygląda jej związek i czy wogóle istnieje to jest jej sprawa i tego faceta a ty go nie znasz,
choć można mieć takie zasady, że jeśli panna ma faceta odpuszczasz, np Mystery radzi żeby wybadać czy związek jest powazny, jeśli tak katapultować sie elegancko,
ja osobiście olewam temat faceta i tobie radze też wogóle sie nie ustosunkowywac do niego jeśli chcesz z nią podziałać,
tak na marginesie moim zdaniem ona pierdoli, że nie byłoby fair, nie bycie fair nie zaczyna się jak on ja przyłapie w łózku z innym
jej związek chyba jest poważny bo rok z kolesiem jest.. nawet miałem sobie dac spokój ale jak mi powiedziała że jestem "inny niż reszta" to postanowiłem zostac..koles rzeczywiście istnieje bo znalazłem jej profil na nk i ma z nim zdjecia... masz racje zdrada się nie zaczyna od przyłapania w łóżku z innym .. gdyby miała mnie całkiem gdzies to nie dawałaby mi swojego numeru, a jednak to zrobiła.. a potem powiedziała ze ma chłopaka.. dziwna sytuacja..