Witam wszystkich doświadczonych,
Otóż ja zaczynam. Myślę, że w wieku 16 lat powinienem zacząć przygodę z dziewczynami. Ale nie w tym sęk.
Chodzę do klasy z jedną wspaniałą, wysoką, o pięknych nogach, prostych blond włosach, niebieskooką koleżanką. Chodzimy razem do jednej klasy już 3 lata, zawsze normalnie ze sobą rozmawialiśmy aż do pewnego momentu. Ja stałem się taki zamknięty, bojący się do niej odezwać. Trwało to dośc długo, w ogóle w tamtym czasie prawie nie rozmawiałem z kobietami/dziewczynami.
Ostatnio postanowiłem "otworzyć się". Zacząłem normalnie zagadywać, rozmawiać itp. Wczoraj wróciłem z 3 dniowej wycieczki klasowej, gdzie często dziewczęta w tym ona odwiedzały nasz pokój jak my ich pokój. Zaczęliśmy patrzeć sobie w oczy (ogólnie nie mam z tym problemu, ale patrząc w jej oczy czuję się dziwnie), spoglądać na siebie... Ogólnie nie było z tym problemu, jednak chyba obydwoje czuliśmy się nieswojo.
Teraz wróciliśmy do domów i dzisiaj będąc w gronie znajomych (w tym ona) spoglądaliśmy co chwilę na siebie (dopuszczam tylko kontakt oko w oko, nie oko w pośladki czy cycki, na to przyjdzie czas), jednak mało rozmawialiśmy. Zaczęła rozmowę o imprezie u mnie, lecz szybko przestaliśmy rozmawiać.
Jej kumpela już na wycieczce coś dostrzegła. Spoglądała na nas z ciekaością i tajemniczością, na mnie dość często spoglądając mi w oczy. Oczywiście jak dostrzegłem, że się patrzy to odwracała wzrok. Poza tym jak byliśmy na jednym łóżku rzuciła tekstem "fotografuje gołąbki" - czyli nas.
Ogólnie nie wiem jak to ze mną jest, z innymi dziewczynami mogę spokojnie rozmawiać tylko z tą jedną mam problem... nie wiem czemu. W dodatku ciągle o niej myślę, nawet czuję zazdrość :E.
Podsumowanie:
Co myślicie o naszych nieśmiałych wymianach spojrzeń? Czy to coś wróży dobrego, czy to tylko chwilowe zauroczenie, czy ciekawość a nawet ochota na związek? Odrazu mówię, że nie chodzi mi tylko o zaliczenie. W dodatku nie wiem jak do niej zagadać, zdaje mi się, że ma lepszy kontakt z innymi, jednak na mnie patrzy dużo inaczej, bardziej tajemniczo...
mysle ze moze to byc jakis sygnal zainteresowania ale nie powinienes tego odbierac w sposob taki ze bedzie odrazu wielka milosc,mozesz sprobowac nic nie stracisz,przede wszystkim nie stawiaj jej na piedestale,przestan wyobrazac sobie jej jako postaci idealnej
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
Co myślicie o naszych nieśmiałych wymianach spojrzeń?
Wróżek tu nie ma, chyba ze zrobisz zdjęcia jak się na siebie patrzycie to prześlij do analizy. A konkretniej dopóki nie zagadasz to się nie dowiesz.
Odnośnie tekstu o gołąbkach. Nie analizuj każdego tekstu laski bo bedziesz coraz głębiej w dupie niż jesteś.
Nie wiesz jak zagadać. Już Ci mówię. Odpowiedź jest tam
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<---------------------------------------------
Zacznij działać a nie mysleć.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Zrzuć z piedestału a będzie dobrze
Pomyśl sobie, że ona też musi się wysrać, wyobraź ją sobie siedzącą na sraczu, strzelającą brązem o porcelanę popierdując przy tym wesoło. I odrazu inaczej na nią patrzysz... każda laska to zwykły człowiek.

Przestudiuj dobrze lekcje i artykuły po lewej stronie, tam jest wszystko napisane. Postaraj się ją w rozmowie negować, na luzie, spokojnie. Mi osobiście przed podejściem do laski pomaga powtórzenie sobie w głowie tzw. afirmacji (jest też o tym na stronie). One sprawią, że podejdziesz pewniejszy siebie, na luzie.
I najważniejsze, nie pójdzie Ci z tą, świat się na tym nie kończy
Powodzenia, jestem ciekawy relacji z dalszego ciągu wydarzeń.
a ja powiem "nie bierz dupy ze swej grupy" Zazwyczaj nie warto
ale to Twoja sprawa,zrobisz jak uważasz.
Pozdro
prezes, są w 3 klasie gim jeśli dobrze rozumiem więc za w zasadzie miesiąc już nie będą w jednej ,,grupie".
Przed napisaniem postu przeczytałem wszystkie lekcje. Teraz jeszcze tylko artykuły Gracjana...
Nie wiem czy to ma coś do tego, ale ona ma poczucie wartości i nie daje się macać. Oczywiście ja jeszcze nie próbowałem, ale byłem świadkiem paru ładnych liści spowodowanych klepaniem w tyłek. Dla mnie to dobrze o niej świadczy, widać, że nie jest pierwszą lepszą kurwą. Jednak nie wiem czy to ma powiązanie z jej "poziomem trudnośći".
Mimo wszystko zaczynam działać. Dzięki wszystkim za własne zdanie.
"Nie wiem czy to ma coś do tego, ale ona ma poczucie wartości i nie daje
się macać. Oczywiście ja jeszcze nie próbowałem, ale byłem świadkiem
paru ładnych liści spowodowanych klepaniem w tyłek. Dla mnie to dobrze
o niej świadczy, widać, że nie jest pierwszą lepszą kurwą. Jednak nie
wiem czy to ma powiązanie z jej "poziomem trudnośći"."
Mam wrażenie że jednak jesteś w wieku szkolnej podstawówki, zgadłem? Nie?... może i nie, ale tok myślenia masz identyczny.
Nie potrafię tego skomentować
Nie wiem, możliwe.