Przede wszystkim witam wszystkich jestem nowy w tym temacie mam 17 lat cel ma 18 , więc może właśnie dlatego robie jakiś błąd ;p. Ale do rzeczy :
Trochę mi się zaczeło nudzić , więc pomyślałem sobie "ej może wpadne odwiedzić koleżankę z którą chodziłęm do klasy kiedyś" i w której sie podkochiwałem kiedyś i po szkole się z nią kolegowałem (ale nie chodziłem)". No dobra ale to było w w podstawówce 5,6 kl. ! , nie miałem pojęcia jak zaraguje teraz ..... .
No dobra to sobie myślę znowu , "Pójdę do niej narazie w celu pogadać znią co tam uniej po tylu latach , a może potem coś więcej ..." Przełamałem się , idę do niej !. Zapomniałęm numer domofonu ale pamiętam które okno więc łatwo wylicze !(obdzwoniłem 8 mieszkań ... miałęm już iśc , kiedy już tak sobie zadzwoniłem zniechęcony na jakiś numer i trafiłem !). Dobra odbiera .. jej babcia mówi że jest nad morzem ..... . Dobraa wracam za 1 tydzień i jest !
Mówie troche zaskoczonym głosem jej przez domofon to ja etc ... .
W milczeniu otworzyła drzwi i patrzę ... nadal jest bardzo ładna więc się zaczeło.Dobra trzymam fason trzymam się rad z tej strony nie okazuje zdenerowania mimo że serce waliło jak młot.I patrząc na jej naprawdę błękitne nibieskie oczy : pytam się cześć co tam u ciebie po tylu latach , jesteś sama możemy pogadać ? (ona patrzy się z lekkim nerwowym usmiechem). I mówi aah wszystko postaremu , tylko widzisz nie jestem sama ... noi była jej stara koleżanka i jeszcze jakaś inna .. . To mówie jak chcesz to mogę przyjśc kiedy indziej (chciałbym znią też pogadać na osobności) .. Ona , no dobra dobra , coś tam mamrocze że poczekaj ogarnę się .. To mówie dobra to przyjde jutro (Widze że ma gości).
Ona : dobra "Wygania mnie lekko" Ja: przyjdę jutro czy coś .. Ona dobra dobra i zamyka drzwi....... =,=.
Następnego dnia :
Idę w ten sposób "umówiony" do niej ... i co ??? Odbiera domofon pytam się czy ma już wolny czas .. Ona: Tak ale widzisz zajęta jestem przygotowywaniem do wyjazdu (to akórat prawda że wyjeżdża drugi raz ale nie prawda że nie ma chwili czasu..)
Ja: Oj czuje że się migasz trochę
Ona: Nie to nie oto chodzi bla bla (nie pamiętam co gadała ;p) ..
Mówie : To może masz coś w stylu gg ?
Potem coś tam jeszcze zniom gadałem , wogóle to mi wyglądało na jedno wielkie wykręcanie się .. ale nie jestem pewien właśnie ..
No ale dobra .. otworzła drzwi klatki , a właściwie sam otworzyłęm
bo były otwarte ........ noi dała mi karteczkę z numerem gg (myśle sę że napewno zmyślony numer co by mi dało do zrozumienia odrazu żeby sę dać spokój, widziałem też że znowu jest jej stara przyjaciółka z naszej klasy (tej prawdziwej) , w której też się podkochiwałęm .. ale aby napewno nie miała czasu ?)
Dobra żegnam się .. czyli patrze się jej głęboko w oczy i mówie "trzymaj się". i wychodze.
Dobra jestem w domu
Sprawdzam gg i faktycznie się zgadza ba.. nawet jest dostępna pisze do niej żeby sę mnie dopisała na gg... po 5 min widzę że nadal jest dostępna to pisze czy ma trochę czasu żeby pogadać ... .
A ona zrobiła się nie dostępna .. wku... mnie to już wszystko troszkę
Pisze do niej żeby sę odebrała jak będzie dostępna : Chciałęm tylko zobaczyć co u koleżanki z dawnych lat ...
Podsumowanie , problem.
No i tyle ! nie wiem co dalej z tym zrobić czy ona chce żebym jej dał spokój , czy może jest nieśmiała , może to zemną coś nie tak ?
Może napisać coś fajnego jej na gg żeby sę potem odczytała ?
Co jest grane jednym słowem .. .
Starałęm się napisać dokładnie sytuacjie żeby można było wywnioskować.. ale prosze zadawać pytania jak coś jest nie jasne.
błąd zrobiłeś ze w ogóle wziales numer gg ?! widziałes ją na zywo i nie mogłeś zapytać normalnie o numer telefonu ? dramat

"Może napisać coś fajnego jej na gg żeby sę potem odczytała ?
Co jest grane jednym słowem .. ." --- nigdy w zyciu .. juz widać ze Cie zlewa a ty dalej chcesz sie przed nią płaszczyć ?
daj sobie z nią spokój
więcej podpowiedzą Ci bardziej doświadczeni
hym ta też tak uważam ale zapomniałem dodać że z numerem gg narysowała mi małe serce ... może naprawde jest nie śmiała.
To mnie najbardziej dziwi właśnie ...
Buahhahahaha, o ja cie nie pierdolę...nie mam pytań
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Jaaa cos ty zrobił... lewa strona sie kłania...
Jestem tym gościem co burzy wszelkie definicje
Wszystko super tylko możecie konkretnie napisać co zjebałem ? Poza oczywiście wszystkim ?
Następnym razem popracuj trochę nad treścią, bo to przypomina mi żalenie się moich kumpli na gg. Poczytaj trochę artykułów, a dojdziesz do tego co zrobiłeś źle. Nie pisz do niej na gg, tylko weź numer komórki jak już.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Zastanów się czy chcesz się z nią spotykać czy z jej nickiem na GG
A może z jej numerem telefonu?
Kurwa leże i kwicze - przez domofon się spytać dziewczyny o numer GG bo wyjść nie chce :D
Dla czego wyjść nie chce? Boś frajer, gdyby tak nie było to już by Ci na kutasie siedziała. A tak co masz? Wielkie gówno
Cała lewa strona artów się kłania ! bez tego nawet nie myśl o niczym...
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
A da się to jakoś naprawić jeszcze co zdupczyłem ;p ? Czy już nie ma szans ?.
Oczywiście jak trochę się doucze jeszcze ...
No gg wprawdzie nie ma co się równać z telefonem, ale myślę, że można umówić się z dziewczyną przez nie. Po prostu wchodzi się z celem takim i koniec a nie gada na miliard tematów. Mówisz, że musisz wyjść i tylko umówić się przyszedłeś. Ustalasz date, godzine do wyboru tak jak w telefonie i koniec. Sprawdziłem to pare razy i się udało bez problemu, ale nie ma to jak poczcciwy telefon
Tylko po co stosować to? No, ale zawsze może być to alternatywa dla nieśmiałych.A z tą dziewczyną bym sobie dał spokój bo widać niezbyt zainteresowana, a jak czytam co piszesz to wychodzi, że jesteś strasznie nią podjarany i Ci zależy. Wyluzuj...
P.S "Dla czego wyjść nie chce? Boś frajer, gdyby tak nie było to już by Ci na kutasie siedziała. A tak co masz? Wielkie gówno" <- rozwaliło mnie to kompletnie. Tekst na 10+
Sic Luceat Lux
xDDD
mogłeś przez domofon zapytać się kurwa jaki nr domu ma ^^
"Trochę" zrypałeś.
ale wiesz chociaż co i jak ;P
rozjebałeś nas tutaj wszystkich zgromadzonych... ale jak jeszcze patrzę na Twój wiek to jeszcze mi się bardziej chce śmiać ale chuj z tym.... ART <- lewa strona, blogi bo tam też można się nauczyć... i mimo tego, że gadałeś z nią mniej niż 30 minut z czego połowa przez domofon to i tak już starałeś się o miano pieska...
Eh wiesz co ? masz 100 % racji , mi się wydaję że doznała lekkiego szoku ... heh chciałęm jej zrobić miłą niespodzianke ale nie wyszło , pozatem naprawde nie miałem innej okazji żeby z nią pogadać albo przynajmniej zobaczyć co uniej się zmieniło.Tak jak pisałem nie wiem jak zaraguje ...
Ale kurde chciałem z nią właśnie pogadać normalnie , ale goścmi była zajęta. Ale faktycznie .. dlatego jej potem tak nie odwiedzałem długo , właśnie dlatego że napewno się wiele rzeczy pozmieniało , i nie miałem z nią żadnego kontaktu . Ale akórat mi wpadło do łba że sę ją odwiedze , zmiast nigdy więcej .. . Heh a da się to jakoś złagodzić ?
Wole się zapytać zanim wymyśle coś głupiego .
"Wszystko super tylko możecie konkretnie napisać co zjebałem ? Poza oczywiście wszystkim ?"
Wciąż i wciąż na okrągło rozpierdala mnie to, że większość osób przychodzących tutaj oczekuje gotowych mówek i proroctwa ze strony praużytkowników.
I co to za tekst "Poza oczywiście wszystkim?". Podobno uczymy się na błędach więc ja radzę Ci tak : przeczytaj art/blogi, poćwicz, odstaw tą dupę, a jak już ogarniesz mniej więcej o co chodzi, przeczytaj to co tutaj napisałeś. Jeśli pierdolniesz na glebe ze śmiechu - progres jest.
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)