Witam wszystkich po dosyć długiej nieobecności na forum. Była ona spowodowana tym ,że wszystko mi szło jak po maśle więc uznałem ,że więcej rad nie potrzebuję. Jak nie jeden jednak wróciłem bo napotkałem na drodze kłodę której ani obejść ani przeskoczyć
- Do konkretów.
Panna lat 23, Niemka, poznana 2 tygodnie temu. Tydzien dobrej zabawy razem, tydzien już jest w Niemczech. Gdy wyjeżdżała powiedziała mi wprost ,że chce sie ze mną spotykać jeszcze + żałuje ,że się razem nie przespaliśmy bo za późno podszedłem ( spowodowane błędem kumpla, który mi powiedział ,że ona przyjechała ze swoim chłopakiem który również był w naszej grupie - jednak jak się okazało błędnie zinterpretował jej e-mail) teraz rozmawiamy od czasu do czasu, planowała wspólne wakacje itd. na serio interesująca osobowość plus do tego bardzo mi się podoba 'wizualnie'. Z jej strony nastąpiła cisza w momencie gdy napisałem do niej wiadomość ,że mi się podoba i jestem zafascynowany jej psychiką więc chciałbym ją bliżej poznać. Zaznaczyłem od razu ,że wolę żeby wiedziała bo tak na odległość wygodniej jest chyba iść na bezpośredniość.
Wiem ,że sztuka bardzo twarda i żadnemu z moich kumpli nic sie nie udało chociaż każdy próbował. Mi się udało, a że laska jest na serio dla mnie wyjątkowa to chcę w jakiś sposób to kontynuować. Wczoraj dostalem od niej wiadomosc,ze chce pogadac pozniej jednak sie nie odezwala.
Sam oczywiscie tez nie chce sie odezwac bo wyjde na desperata.
Co sugerujecie ? Lustro i ciszę by w jakimś sensie wymusić od niej żeby rozpoczęła gadkę czy bez pardonu zasypać ją czymś co ją zainteresuje, czymś kontrowersyjnym na co będzie musiała odpowiedzieć i tam postarać się coś wyczarować ?
z góry dzięki za pomoc.
Johnny.
Ja też kiedyś widziałem ładną niemkę. Była na wymianie uczniowskiej i mieszkała z moją siostrą.
Dam Ci proste rozwiązanie. Zadzwoń za 2 dni. I po kłopocie
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Info:
Niemki mają luźniejsze podejście do seksu, szczególnie w wersji niezobowiązującej, młode Niemki tym bardziej...
Lubią się bzyknąć, dla zaspokojenia samej potrzeby, żadne tabu, nic wstydliwego.
Polaków mają za ciut, barbarzyńskich/prymitywnych w podejściu-może dlatego 'twarda'.
Młoda, znajoma mieszkała kilka lat u nich, stąd, wiem:P
Myślałem żeby zadzwonić ale zgubiła w Krakowie ładowarkę do telefonu więc obecnie nie jest pod telefonem. To ,że lubi się bzyknąć to ja wiem bo mi powiedziała ,że żałuje ,że nie mamy więcej czasu bo by chciała go właśnie w taki sposób spędzić tylko za późno się sobą zajęliśmy a miała lot spowrotem do Niemiec.
Z tym pojedynkiem ? No wiem, trudno stało się. Jednakże dalej czekam na sugestię co bardziej warto zrobić. Czy wziąć ją na czas czy na bezlitosne bombardowanie jakimiś pierdołami żeby jej zrobić w głowie drugie Drezno. Uważam ,że jedną i drugą opcję intelektualnie jestem w stanie ogarnąć więc jedynie potrzebuję opinii co bardziej warto zrobić i może w jakim przedziale czasu.
pozdrawiam
Tak tez wlasnie myslalem. Zastosuje zatem ta metode i bede monitorowal co dalej
No i gierki ciąg dalszy. dzisiaj o 13:00 sms od niej, że chce pogadać później itd. do tego jakieś wzmianki o wspólnych wakacjach.
odpowiedzialem również smsem okolo 21:30 żeby puściła sygnał jak bedzie to wejde online porozmawiac. niech mysli ze mam jakieś życie. z drugiej strony nie chce mi sie czekać na nią...pewnie i tak nie przyjdzie ;]