Cześć wszystkim! ;]
Spotykałem się raz z dziewczyną, spotkanie raczej na plus, prawie cały czas gadaliśmy, było też pocałunek na koniec, jakieś 30 sekund z języczkiem.
1) Problem w tym, że to ja więcej gadałem, nie potrafiłem jakoś nakręcić dziewczyny do rozmowy...macie na to jakieś sposoby?
2) Druga sprawa, jest następująca: wydaje mi się, że wyczerpałem z nią wszystkie tematy (także te ze strony marso), ogólnie to do ludzi rozmownych nie należę, a wydaje mi się, że o tym że ona prawko robi to gadać można przez najwyżej 5 minut...Wydaje mi się, że tak nie powinno być...
3) Trzecia sprawa jest taka, że jak piszę do niej smsy, to dwa trzy razy mi odpowie a potem cisza z jej strony...Teraz muszę siedzieć w domu do następnego piątku (choroba) i nie wiem co dalej robić, skoro smsy to nie za bardzo skutkują...
4) Ogólnie dziewczyna jakoś mało się angażuje, w oczy prawie w ogóle nie patrzy jak z nią gadam, macie jakieś sposoby żeby się bardziej zaangażowała?
Mam nadzieję, że mi odpowiecie, naprowadzicie na odpowiedni sposób myślenia.
Przede wszystkim nie pisz esemeskuf. Po drugie wprowadzaj ją w odpowiedni nastrój. Po trzecie przeczytaj też blog Hoona o raporcie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
odnośnie punktu 3... jak coś takiego czytam, to mnie kurwica bierze Tyle sie o smsach wałkuje, a ci swoje!!! I tylko, biedaczkowi, na trzy odpowiedziała... ojojoj!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
żeby Ci patrzyła w oczy to kup jakieś brechowe okularki na ryniaczu.
może wtedy zacznie też się odzywać? ale tu to jednak polecam chwilę ciszy i sama zacznie nawijać (tylko uważaj, bo będzie nawijała jak głupia...yyy.. znaczy jak to kobieta)
jak Ci nie odpisuje na smsy to puszczaj jej sygnały co 30 sekund, powinno pomóc. jak nie pomoże to puszczaj częściej.
jak czujesz smród ironii od mojego postu to węch masz całkiem dobry.
Wasze rady są dla mnie bardzo pomocne, czyli teraz siedzę w domu, zero odzewu z mojej strony i jak wyzdrowieję to umawiam się dzwoniąc na spotkanie.
Takie pytanie mi się jeszcze nasuwa: telefonu mam używać po prostu, żeby się umówić na kolejne spotkania(dzwoniąc oczywiście) i po prostu tam dalej ciągnąc tą sytuację tak?
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
Hmm, czyli między spotkaniami zero kontaktu?
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
a dlaczego zero? jak masz ochote, to zadzwon i pogadaj. tylko z sensem
Chyba powoli wyczuwam sprawę.
Spotkania + rozmowy telefoniczne w zupełności wystarczą, żeby zbałamucić tą sarenkę, tak?
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
zastosuj chłodnik i tyle, może również źle z nią rozmawiałaś nie dałeś jej możliwości wypowiedzenia się odpowiadając samemu pamiętaj że musisz zostawić jej jakieś pole do popisu.
Zużycie moralne.
Panowie, dzięki za wasze rady
Normalnie czuję w sobie jakąś nowa moc ;]
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!