Chciałbym zasięgnąć Waszej opinii w kwestii związków osób zdrowych z osobami niepełnosprawnymi.
Czy może mielibyście jakieś spostrzeżenia,porady lub uwagi,które pomogłoby mi uczynić związek bardziej normalnym(to ja jestem ten inny) i jak oczywiście mógłbym uszczęśliwiać moją partnerkę,i najważniejsze biorąc pod uwagę moją szczególność obawiam się, że ona może mnie zostawić i znaleźć sobie kogoś zdrowego. Jak mogę ją zachować przy sobie?
A dlaczego uważasz , ze osoba niepełnosprawna jest inna?
Bez urazy ale z takim nastawieniem , to serio nie zatrzymasz jej przy sobie.
Przecież jesteś takim samym człowiekiem jak ja , Gen , Hoon, Salub - ja myśle , ze pokazując jej że mimo przeciwności losu , dajesz sobie radę w tym cyrku zwanym życiem - i to mi sie wydaje , ze jest jakiś tam klucz do sukcesu.
Jeszcze jedna kwestia, ja tez mam jakieś tam obawy , ze moja partnerka może znaleść kogoś lepszego ode mnie ( chociaż nie sadze bo nikt nie ma do niej Cierpliwości tyle co ja) , ze mnie zdradzi itd - to normalne.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Jeśli jesteś szczęśliwym, zadowolonym z życia człowiekiem to i jej będziesz w stanie dać wiele szczęścia. Myślę, że wszystko dzieje się w głowie, a mniejsze znaczenie ma to w jakim stopniu sprawny jest człowiek. Skoro jesteś jej chłopakiem i wybrała właśnie Ciebie, to skąd chęć do zmian?
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.
To, ze jestes niepelnosprawny nie zwalnia Cie z bycia facetem. A to jaki powininen byc facet masz tu na stronce.
I jak sie chce, to wszystkiego mozna dopiac.
Mi sie wydaje, ze jak sie oleje przeciwnosci losu i bedziesz isc do przodu, to na pewno wyjdzie Ci to na plus i kobiety tez to zauwaza. NIe ma co ubolewac nad losem i tyle. Wszystko jest w zasiegu reki. Tylko ze trzeba ruszyc dupe.
Wazne jest miec swoj swiat, swoja dziedzine zycia, zasady i jaja ;D