Witam.
Chcę wam opisać pewną wymianę maili pomiędzy mną, a koleżanką z pracy (innej możliwości kontaktu w pracy nie ma), bo sam nie wiem co o tym myśleć.
Zacznę od początku. Koleżanka jak dla mnie hb8 tzn. twarz oceniam na hb7, ale ciałko na hb10 (jedyny minus to dosyć niski wzrost ok. 165cm). Znamy się ponad 3 miesiące. Znamy się to chyba za dużo powiedziane. Poprostu widujemy się w pracy i mówimy sobie "cześć". Nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. Wynika to z charakteru naszej pracy (brak czasu) oraz mojego podejścia do pracy (przyjść, odbębnić te parę godzin i wyjść). Czyli otwarcie mogę powiedzieć, że kompletnie się nie znamy.
Wczoraj siedząc w pracy otrzymałem od niej maila z prośbą o załatwienie pewnej sprawy, ja wcześniej prosiłem ją o podobną przysługę więc dziewczyna liczyła na to, że się jej zrewanżuję tym samym. Wszytko potoczyłoby się normalnie gdyby nie pewien impuls który mnie trafił i odpisałem jej: "a co będę z tego miał? :)"
Byłem pewien, że Ona nie odpowie, albo napisze coś w stylu "będę Ci wdzięczna bla bla bla...". Po chwili otrzymałem odp: "a co byś chciał?"
Niewiele myśląc odpisałem: "Poszukuję osoby towarzyszącej na wesele, ale Ty chyba masz chłopaka więc pewnie to odpada."
Ona odpisała: "Ajć... niestety mam chłopaka. Gdybym nie miała to chętnie bym z Tobą poszła
Wymyśl jakąś inną propozycję."
Ja po chwili zastanowienia napisałem: "a długo jesteście ze sobą? bo wiesz, wesele dopiero w październiku, więc może do tej pory się rozstaniecie (oczywiście nie życzę wam tego) :)"
Ona na to: "Jesteśmy razem od 3 miesięcy. Wszystko się może zdarzyć."
Ja: "Ooo... to króciutko. Mój związek rozleciał się po 7 latach, więc szanse są :)"
Ona: "Ja też rozstałam się po 7 latach z facetem, ale teraz od 3 miesięcy spotykam się z moim obecnym chłopakiem. Myślę, że szanse są."
Tutaj trochę się zdziwiłem teksty: "wszystko się może zdarzyć"? "Myślę, że sznase są"? Kurde, dziewczyna jest 3 miesiące z facetem czyli jeszcze jakieś tam zauroczenie jest, a już dopuszcza myśl, że to się rozleci?
Ja odpisałem: "Ehh... widzę, że wszystkie dziewczyny, które mi się podobają są już pozajmowane.
Czyli w kwietniu jak zaczynałaś tutaj pracę byłaś jeszcze wolna?"
Ona: "Tak byłam wolna."
Ja: "Oj to ze mnie dupa wołowa, bo w kwietniu też miałem wesele i mogłem zaprosić Ciebie :)"
Ona: "No dupa z Ciebie
Jeśli masz ochotę to wybieramy się z koleżanką na piwo. Idziesz z nami?"
Ja: "Spoko, mogę iść tylko napisz mi kiedy?"
Ona: "W przyszłym tygodniu. Jeszcze w sobotę uzgodnimy kiedy dokładnie"
Ja: "Spoko, w przyszłym tygodniu mam urlop."
Ona: "O... fajnie Ci z tym urlopem"
Ja: "Fajnie i nie fajnie, bo miałem jechać nad jezioro, ale nie wypaliło i chyba będę siedział w mieście"
Ona: "A tam jezioro. Wszyscy jeżdżą nad jezioro. Jedź z nami na weekend nad morze. Jedziemy w trójkę w tym moja samotna koleżanka :)"
Ja: "Ja nie wyobrażam sobie wakacji bez jeziora (chodziło mi o pewne konkretne jezioro). Morze? Dawno nie byłem. Chętnie bym pojechał, ale w sobotę pracuję"
Ona: "Wrrr... nieznosze tej pracy. Ja też pracuję w sobotę, dali mi wolne we wtorek zamiast w sobotę. Będę musiała wziąść urlop na żądanie."
Ja: "W sumie ja też mógłbym wziąć uż
Hmm... skoro masz wolne we wtorek to bierz swojego faceta i jedźcie ze mną nad jezioro na 1-2 dni?"
Ona: "Dobry pomysł. Jestem za :)"
Ja: "Ok to jeszcze się dogadamy."
Ona: "Ale jak się dogadamy? Przez maile?"
Ja: "Możemy wymienić się nr telefonów :)"
I wtedy Ona podała mi swój nr.
Nie piszcie mi co zrobiłem źle, bo nie chodzi tutaj o wyrwanie tej panienki tylko o jej zachownie wobec mnie (czyli kolesie, którego prawie nie zna).
Kilka zastanawiających rzeczy:
1. Tak jak pisałem wcześniej. Teksty odnośnie ewentualnego rozpadu jej związku: "Wszystko się może zdarzyć" "Szanse są" - DZIWNE!
2. Zaproszenie na piwo z koleżanką - Mogę to rozumieć jako integracja w pracy
3. Zaproszenie na wyjazd nad morze - Rozumiem gdybyśmy się dobrze znali, ale my się prawie nie znamy - DZIWNE!
4. Propozycja wyjazdu nad jezioro - Nie zna mnie, a zgodziła się bez zastanowienia i nie pytając nawet o zdanie swojego faceta - DZIWNE!
P.S.
W powyższym tekście zawarty jest przykład jak zdobyć nr. telefonu od dziewczyny. Więc od dziś niech nikt nie pierdoli, że nie wziął numeru, bo nie było okazji. Okazja jest zawsze i można to zrobić pod byle pretekstem. W moim przypadku dziewczyna wręcz sama zasugerowała inny kontakt niż przez internet.
Pozdrawiam!
Tamten koleś to tylko przystanek Woodstock. Widać, że podobasz się jej, jesteś dla niej atrakcyjny skoro sama napisała "Gdybym nie miała to chętnie bym z Tobą poszła", "Jedź z nami na weekend nad morze".
po huj w ogóle pytałeś czy ma faceta? Kurwa! to po 1! a po 2, po co jeszcze drążyłeś ten temat? koleś huj Cię obchodzi co ona ma skoro ją to jebie to Ciebie powinno tymbardziej, a tak roztrząsając tą sprawę sam sobie robisz dodatkowy problem...

piszesz jej: "Poszukuję osoby towarzyszącej na wesele, ale Ty chyba masz chłopaka więc pewnie to odpada." i po co był ten drugi człon? po to żeby ona Ci przytaknęła? zastanów się czasem, tymbardziej że piszesz a nie rozmawiasz w 4 oczy więc nie mów że nie nie miałeś czasu przemyśleć...
niby doświadczony user a takie błędy... mało tego, przytoczę cytat z tego forum:
Alf Cannabi
Destruktor
wytrzeźwiej! Ty masz zrobić jedno - ustalić datę, godzinę i miejsce.
Chuj z tym czy ma chłopaka, psa, albo plazmowy telewizor.
i sorry za brutalność ale gdyby to pisał jakiś nowy to ja rozumiem jednak Ty wbijasz mi sztylet prosto w serce
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
W niektórych przypadkach ilość wpisów nie jest wprost proporcjonalna do doświadczenia, wiedzy teoretycznej i praktycznej;)
no właśnie zauważyłem
że koleś sam sobie schody zrobił
choć i tak podziwiam tą laskę że mimo wszystko go nie skreśliła tylko gra dalej;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Widać, że leci na niego i tyle:) Ma szczęście, że taka mu się trafiła..
no oby wykorzystał okazję;)
tylko niech już da spokój temu chłopakowi! bo laska sobie jeszcze pomyśli że to z jej facetem chce się umawiać a nie z nią;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
promo - Prosiłem o nie wytykanie błędów.
Rozmowę z nią toczyłem na luzie, bo nie miałem zamiaru jej podrywać. Dlatego te teksty o facecie. Zaskoczyła mnie jej reakcja. Zaproszenie na piwo, potem na wyjazd nad morze.
Jutro będę z nią gadał w sprawie poniedziałkowego wyjazdu nad jezioro. Obawiam się tylko, że jej facet zwietrzy konkurencję i może nie zgodzić się na te wyjazdy.
Kolejna sprawa. Piszecie, że dziewczyna jest zainteresowana. Ok. Można coś zadziałać nad jeziorem czy nad morzem (o ile te wyjazdy wypalą). Tylko ten chłopak to będzie typowy cockblock.
...
kurwa olej tego kolesia;) co Cię on obchodzi skoro ona chce? nie pytasz o niego i tyle, bądź sobą pokazuj jej nieświadomie że jesteś lepszy od niego i tyle, po co sam sobie robisz problem?
bo czytam, czytam i nie potrafię tego zrozumieć.
i jaki cockblock skoro jej to wisi? masz szansę to działaj a nie przeżywasz z tym kolesiem.
ok powiem inaczej, a może to tylko kolega a ona Ci robi ST na które dajesz łapać się jak małe dziecko?
Pokaż nam że wyniosłeś coś z tej strony i przestań o nim myśleć!
Sam przyjąłem zasadę by nigdy nie pytać o chłopaka i wiesz co? jest zajebiście;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
promo - kolega nie przyjeżdżałby po nią codziennie po pracy Jeszcze raz Ci tłumacze, że to była zwykła rozmowa, więc nie planowałem i nie musiałem stosować zaleceń z tej strony, bo nie chciałem jej wyrywać.
Poza tym nie mogę kompletnie olać gościa, który będzie się wszędzie z nami kręcił. Gdyby jechała sama to ok, ale on jedzie z nami.
"pokazuj jej nieświadomie że jesteś lepszy od niego i tyle" - do tego to sam doszedłem.
...
To, że koleś jest pieskiem nie zmienia faktu, że są razem. Info o chłopaku nie było ST.
Jej zachowanie zaskoczyło mnie tym bardziej, że nigdy wcześniej nie zauważyłem z jej strony żadnych IOI. Mimo, że ją obserwowałem dyskretnie pod tym kątem (jak każdą dziewczynę, która mi się podoba).
...
gorzej jak chce Cię do jakiegoś trójkącika zaprosić:)
a tak na poważnie to tak jak pisałem, ja bym się pieskiem nie przejmował, pamiętaj że tacy się najszybciej nudzą więc już po tych 3 miesiącach może być nim znudzona;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
A ja widzę że sam sobie zaprzeczasz bojąc się wytkania błędów przez kolegów z tej samej! stajni. Każdy je robi, nie każdy chce się przyznać, a jeszcze lepiej się uczyć i poprawiać warsztat. Nie potrzebowałeś z tej strony informacji to po co o niej piszesz i pomiędzy wierszami pytasz o radę? Skoro Ci się podoba to wiadomo że jesteś zainteresowany jej cipką i koniec nie ma inaczej, jesteś facetem- chyba że nie?...
Skoryguj oczekiwania bo laska ma faceta utwierdziłeś ją w tym i ma nieudolną koleżankę której chce Cię jej wcisnąć. Zapewniam że jak pojedziesz z nią i jej facetem to nie będzie to udane, chyba że się dogadacie i na zmianę będziecie je dymać. Albo wspólna orgia...daj spokój...
Albo ją chcesz, albo nie. I ona wyraźnie dala Ci pole do popisu, daje ci openy, finał to ten który z nią pojedzie nad morze. Chyba że jej koleżanka jest jeszcze fajniejsza to jej podziękuj i dymaj je obydwie, a jeśli jej wozak będzie w porządku nie ruszaj jego dziewczyny bo będziesz miał swoją lepszą...
incubus - Jeszcze raz piszę, że rozmowa z nią nie miała nic na celu. Samo tak wyszło czym jestem bardzo zaskoczony. To raczej nierealne żeby jej facet nie pojechał z nami. Nie wiem co to za koleżanka nie widziałem jej. Nie mam innych planów na weekend więc lepszy wyjazd nad morze/jezioro niż siedzenie w mieście. Zobaczymy co będzie, jeśli wyjazdy wypalą to poprostu zmierzam się dobrze bawić. Nie będę jej wyrywał przy jej facecie, bo zapewne będzie to krępujące dla niej jak i dla mnie, więc nawet jeśli będzie coś chciała to przy chłopaku się przede mną nie otworzy.
Nie nastawiam się na nic. Można powiedzieć, że mam na to wyjebkę.
Temat założyłem dla ogólnej dyskusji i wyjaśnienia sobie samemu czemu ta rozmowa tak się potoczyła. Koledzy zaczęli pisać, że jest zainteresowana i żebym zaczął działać więc dałem się wkręcić w wasze teksty i zapytałe o poradę.
...
gen - Masz rację. Dziewczyna mi się podoba i napewno ucieszyłaby mnie wiadomość o jej rozstaniu z facetem
Ale pisząc z nią wcale nie miałem w zamiarach podrywu. Tym bardziej, że tak jak pisałem nie zauważyłem oznak zainteresowania. I powiem Ci jeszcze, że spierdoliłem sprawę w kwietniu, bo chciałem ją zaprosić jako os. towarzyszącą na wesele, ale taka ze mnie dupa wołowa, że nie mogłem się zebrać. Teraz z rozmowy wynika, że ona była wtedy wolna i chętnie by ze mną poszła. No cóż, jest czego żałować. Jak to mówią "Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się nic nie zrobiło".
Co do planów to miałem inne, ale jak to bywa: "Wszystko zapięte, wszystko pod kontrolą, a jednak plany znowu się pierdolą", więc skoro panna proponuje to czemu mam się nie zgodzić.
Teraz "nakręciliście" mnie swoimi tekstami na to żeby może jednak spróbować, ale nie mam pomysłu jak to zrobić.
Pozdrawiam!
...
Dostałem od niej 3 zaproszenia.
1. Piwo z nią i inną koleżanką z pracy (koleżanka chce oblać obronę pracy mgr).
2. Wyjazd nad jezioro w poniedziałek lub wtorek.
3 Wyjazd nad morze za tydzień.
Wszytko mamy dogadać dzisiaj w pracy.
...
Tak. Pracujemy w sobotę. Za to na tygodniu mam wolne i niedziela oczywiście wolna.
Najlepsze będzie to piwo, bo jest szansa, że tam nie będzie jej faceta.
...
ukasz ale powiedz wreszcie o co chodzi z tym facetem? dostałeś kiedyś od jakiegoś wpierdol czy co? wal śmiało jak na spowiedzi a nie ;) bo chyba nikt nie potrafi cię zrozumieć czemu to tak przeżywasz
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
ej, jak jakiś problem, to pisz, wpadniemy ekipą, zmontujemy i będziesz miał spokój
promo - nie znam jej faceta i na pewno nie dałbym sobie mordy obić. Chodzi mi o to, że nie znoszę "trójkątów". Wiem jak ja bym się czuł gdyby jakiś koleś mi się wpieprzał w związek i to mnie krępuje. Dlatego wcale nie miałem zamiaru jej podrywać.
Poza tym dzisiaj sytuacja wyglądała tak.
W pracy się do nie nie odzywałem, bo i po co? Przecież to ona mnie zaprasza, więc niech sama zacznie temat. Poza tym zaczynając temat jako pierwszy wyszedł bym na needy.
Więc czekałem... a Ona nic. W pewnym momencie trochę się wkurzyłem i już ją olałem. W międzyczasie umówiłem się z koleżką z pracy na wyjazd nad jezioro w poniedziałek.
Kiedy zbliżał się koniec pracy, nareszcie się do mnie odezwała i powiedziała, że spotykają się z koleżanką w poniedziałek o 17. Odpowiedziałem, że nie wiem jeszcze czy przyjdę, bo już się umówiłem na wyjazd nad jezioro. Ona na to, że może do 17 dam radę już wrócić znad jeziora. Ja odpowiedziałem tylko, że zobaczę i jak coś to będę do niej dzwonił.
...
haha, zależy Ci trochę jednak, wkurzasz się, jak się nie odzywa
a tak się wypierasz 
ksks - jestem osobą, która nie lubi niesłownych ludzi. Jak się z kimś umawiam to zawsze dotrzymuję słowa i wkurza mnie to, gdy ktoś mnie olewa.
Dziasiaj byłem na tym piwku. Myślałem, że będzie więcej osób, ale byliśmy tylko we trójkę czyli ja, Ona i nasza koleżanka z pracy. Ogólnie myślałem, że skoro mało się znamy to będzie drętwo (czyli ja będę siedział, a one będą gadać między sobą), ale tak nie było. Gadka się kleiła. Target siedział naprzeciwko mnie więc cały czas utrzymywałem kontakt wzrokowy. Ona dużo gadała, o pracy, studiach, o swoich planach. Ja czasami dopowiadałem jakieś historie ze studiów itp. Zero gadki o jej facecie. Tak jakby nie istniał. W trakcie pobytu w pubie trzykrotnie dostałem od niej zaproszenie na jutro na wyjazd nad jezioro z jej koleżankami i (chyba) jej chłopakiem. Nawet zaproponowała, że przyjedzie po mnie samochodem pod blok. Ogólnie trochę się zasiedzieliśmy i musieliśmy wracać we trójkę z buta do domu. Potem koleżanka się odłączyła i wracaliśmy we dwoje jeszcze jakieś 500 metrów. Ona cały czas gadała. Potem rozstaliśmy się zwykłym "cześć" i umówiliśmy się na jutro nad jezioro.
Idąc już samemu kiedy wszedłem na swoje osiedle, dostałem od niej sms'a o treści "dobranoc". Odpisałem tylko "ja mam jeszcze kilometr", a ona napisała "Ja jestem już w łóżku" i dodała jeszcze jakąś historyjkę jaka przytrafiła jej się pod domem. Ja odpisałem tylko, że również życzę jej dobrej nocy i słodkich snów.
W sumie trochę zdziwił mnie ten sms od niej. Niespodziewałem się go.
...
Po pobycie nad jeziorem.
Ogólnie wyjazd był błędem. Totalna zamuła. Ja po nieprzespanej nocy z lekkim kacem na upale nie byłem zbyt towarzyski. Na dodatek nad jezioro pojechał również jej facet. Ona widać, że przy nim nie bardzo uderzała ze mną w gadkę. Praktycznie była tylko jedna chwila kiedy zostaliśmy sam na sam na jakieś 10 minut. Wtedy rozmowa oczywiście zaczynała się kleić. Czyli można skomentować to jednym zdaniem: "Nic ciekawego!"
Mam po tym kilka ciekawych spostrzeżeń do przemyślenia.
1. Zapomniałem wam napisać, że Ona jest w podobnej sytuacji co ja. Czyli kilka miesięcy po zakończeniu bardzo długiego związku.
2. Tuż przed ich przyjazdem po mnie dostałem sms'a: "Jak coś to wczoraj wracaliśmy taxi" - Co ona chce ukryć przed swoim facetem? a. powrót ze mną na piechotę, b. powrót na piechotę (może chłopak opieprzyłby ją za to, że wracała sama z buta do domu tak późną porą)? Hmm... opcja b. raczej odpada, bo to nie powód żeby oszukiwać faceta. Opcja a.? To coś strasznego, że kolega odprowadził ją kawałek? No chyba, że facet jest chorobliwie zazdrosny. A może był jakiś jeszcze inny powód tego "kłamstewka"?
3. Chwilę temu coś sobie przypomniałem. Otóż chodzi o to, że spędziłem z nimi cały dzień i miałem okazję ich poobserwować. Co zauważyłem? Zastanwiające jest to, że ich związek trwa czwarty miesiąc, czyli zauroczenie jakieś jeszcze jest, jest to tak krótki czas, że napewno nie zdążyli się jeszcze sobą nacieszyć. Tymczasem ja przez cały dzień niezauważyłem między nimi ani jednego pocałunku i ani jednego przytulenia się. Tzn. On coś tam próbował ją zaczepiać (tzn. kłaść się na niej, pocałować miejsce gdzie ugryzł ją owad), ale z jej strony nic. To chyba nie jest normalne, że po 3 miesiącach w związku chłopak z dziewczyną ani razu nie przytulili się, nie obejmowali się i nie pocałowali się chociaż w policzek. Tak wygląda ich związek? Bez czułości? bo krępować nie mieli się przed kim (oprócz mnie było jeszcze kilka osób, które bardzo dobrze znali).
Ogólnie ich stosunki bardziej wyglądały na przyjacielskie niż na partnerskie, ale na 100% są parą.
...
Ciężko będzie zadzwonić za 2-3 dni, bo okazję do spotkania się z nią będę miał najwcześniej za jakieś 2 tyg. Najwcześniej za tydzień będziemy widzieć się w pracy, ale będziemy na 2 zmianie więc pracę będziemy kończyć późnym wieczorem.
Zastanawiam się, że skoro wygląda na to, że ona tak boi się tego chłopaka to czy nie lepiej pogadać z nią w pracy i wtedy zaproponować spotkanie. Dzwoniąc zawsze mogę trafić na moment kiedy jej facet będzie w pobliżu i wtedy albo nie odbierze, albo będzie się krępować.
Przypomniała mi się rozmowa z inną koleżanką z pracy, która również zakończyła bardzo długi związek i teraz znalazła nowego faceta. Zapytałem jej "po co Ty z nim jesteś?" (to było w kontekście tego, że oni się cały czas kłócą). Ona odpowiedziała, że rozstała się po 6 latach z facetem i dziwnie się czuła będąc samemu, dlatego znalazła sobie tego kolesia żeby jej się nie nudziło w życiu, a w międzyczasie szuka kogoś na stałe.
...
spokojnie, to sie rozleci, daj im czas do konca wakacji, w miedzyczasie krec z nia
ksks - Masz rację, zobaczymy co będzie. Narazie i tak nie będę się z nią widział. No chyba, że sama się odezwie i znowu coś zaproponuje. W co wątpię.
Ogólnie mam wrażenie, że jeśli ona rozstanie się z tym kolesiem to pierwszy się o tym dowiem.
...
cieszę się że uporałeś się z tymi "moralnymi dylematami" powodzenia
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność