Dziewczynę widzę na zaocznych studiach co tydzień 2, wydaje mi się, że jest nieśmiała, niedostępna i raczej na pewno jest to laska, która nie robi pierwszego kroku tylko czeka na wyraźny sygnał.
Znamy się od niedawna, w zasadzie tylko takie sprawy jak załatwianie notatek , wpisów, trochę sympatycznych smsów, meili - zwykła znajomość, z tym że ona chyba skapnęła się, że mi coś po głowie chodzi - sądzę, że jej się podobam, kiedy idę w jej stronę, a ona jest tyłem i nie widzi, jej koleżanka robi dziwny gest oczami tak jakby chciała jej powiedzieć "idzie!!!" - świadczy to o tym, że musiała o mnie gadać z koleżanką ( czy to dobry znak?)
1.I teraz, skoro jest niedostępna, spokojna, nieśmiała - może najpierw zbudować raport, ale nigdzie jej nie zabierać, tylko dać się ze sobą oswoić w szkole ??
2. Jeżeli ona rzeczywiście czeka na jakiś wyraźny pierwszy krok, to żeby nie wyjść na needy, może warto by było np. napisać wieczorem smsa, że np. ładnie się wczoraj ubrała, albo coś w tym stylu ??
3. O czym może świadczyć to , że gadała o mnie z koleżankami i ,że jak nadchodzę, to robią wielkie oczy, tak jakby jej dokuczały w taki babski sposób, że np.
idzie Kasi romeo" ??
Wszystko fajnie. Ale kurwa nie mysl tyle. Emocjonalnie widze ze jestes delikatny a dziewczyny sa bardzo emocjonalne przy czym nawet najslodsza i najmilsza moze cie zniszczyc. Odstaw to mysleniena bok pogadaj z nia ciekawie (wazne!) i wieczorem skoro masz jej numer dzwon ze chcesz sie spotkac i pogadaj troche co slychac itp. Albo 2 wyjscie umow sie z nia juz na uczelni.
sms-po co??
Lepiej podejdz,zagadaj,zbuduj raport i sie umow.Przeciez jesli czytales lewa to jest to banalnie proste...
1.
Skad wiesz, ze jest niedostepna? Przeciez jej nie znasz, rownie dobrze moze sie puszczac z kim popadnie.
Z raportem to juz lepiej daj sobie spokoj. Poprzez swoje zwlekanie pokazales jej, ze nie masz jaj i zaszufladkowales sie jako kolega. Mysle, ze to juz jest ostatni dzwonek, jesli nadal bedziesz taki niezdecydowany to stracisz jakiekolwiek szanse.
2.
Oczywiscie, ze ona czeka na zdecydowany, wyrazny i odwazny krok. Jak kazda dziewczyna.
Z tym smsem to dales.
Utwierdzisz tylko ja w ten sposob, ze chcesz ale sie boisz, jak dziewica i stracisz resztki jej zainteresowania.
3.
Nie wiem, pewnie sie z Ciebie nabijaja. Sam sobie na to zapracowales. Ogolnie wez sie w koncu w garsc i zacznij dzialac.
Rzeczywiście, ten sms pokazałby że jestem needy.
Pragnę tylko zaznaczyć, że to jest bardzo słaba znajomość, nie dawałem narazie żadnych oznak że się nią interesuję. Raczej ją wykorzystywałem (załatwiała mi już notatki, wpisy, promotora itp)
Rzadko się widzimy i nie było praktycznie okazji żeby pogadać choćby przez 10 minut.
No to git. Zrozumialem to tak, ze sobie z nia smski piszesz.
Tak czy inaczej jak ja spotkasz nastepnym razem to od razu dzialaj. Zwlekanie zawsze gra na Twoja niekorzysc. Zadnych meili czy smsow typu "co tam slychac". Cala akcja musi byc na zywo.
Co dokladnie masz robic, to juz nie bede Ci pisal. Masz tutaj mnostwo informacji.