Otóż mam koleżankę z klasy, która od pewnego czasu bardzo mi się podoba. Czytając jeden artykuł stwierdzam ze się zakochałem. Nie wiem jak to się stało, ale przed imprezą w gronie znajomych dowiedziałem się że ona ma na mnie ochotę. Na imprezie, pewnie dzięki alkoholowi całowaliśmy się, ona chciała się ze mną "walić", ale ja nie chciałem... (Żałuję) Pod koniec imprezy siedzieliśmy sobie tylko we dwoje, było naprawdę romantycznie.
Później padały pytania co z nami będzie. Ona miała mi powiedzieć, czego chce... Zamiast tego zrobiła głupią rzecz, po której powiedziała mi że jednak ona nic nie chce. Trochę poczułem się wydymany... Jakiś czas później gadaliśmy sobie i powiedziałem jej ze coś co było na tej imprezie (to uczucie do niej) zostało, czasem jestem o nią zazdrosny. Powiedziała mi, że też czuje zazdrość, gdy przebywam z innymi kobietami, nie potrafi tego wytłumaczyć i nie chce w to wnikać. Twierdzi że nie jest dobrym pomysłem żebyśmy byli razem (chodzimy do tej samej klasy i w ogóle), bardziej woli mnie jako znajomego. Poza tym, nie widzę po niej tej zazdrości, żeby miała na mnie ochotę... Jak mam ją "wyrwać", sprawić by na mój widok się radowała?
Proszę o pomoc.
pewność siebie, uśmiech, poczucie humoru, dowcip, bycie "duszą towarzystwa"; nie unikaj z nią kontaktu, ale flirtuj z jej koleżankami. Minimalne oznaki zainteresowania do niej i dużo większe do innych. Baw się, wyluzuj i traktuj ją jak koleżankę. Umawiaj sie z innymi i niech ona to widzi. Bądz dla niej tajemniczy i niedostępny, nie na każde zawołanie. Chce, zebyś coś zrobił - nie teraz. I bądź w tym konsekwentny!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie bierz dupy ze swej grupy....
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
Dobra rada od Guesta - skuteczna - gdy ją zastosujesz w 100%, a nie w 99%. Czyli musisz być KONSEKWENTNY.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Rozmawiałem kiedyś z zaufaną koleżanką z klasy w liceum. Jak to bywa w takim okresie, przyczepili jej etykietkę, że ona powinna być z takim typkiem.
I powiedziała wprost - że nie chce się wiązać z kimkolwiek z klasy, obojętnie jaki by nie był. A przyznam, że to była typiarka z solidnymi ramami, spokojnie dałaby radę kilku Alfa naraz.
Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek - całkiem możliwe, że i ona ma taką zasadę, zresztą - wiele dziewczyn tak robi.
Możesz próbować, jak koledzy radzą, ale wiedz że masz podcięte skrzydła już na starcie.
Ja bym Ci polecił wolny związek, skoro ona chce sie dymac ale nie chce byc razem;D
kusmi19 - Lepiej mieć i jedno i drugie! XD
Wydaje mi się, ze mogę sobie spróbować z dziewczyną z klasy, przecież nie będziemy w jednej klasie do końca życia!
Jeśli będę się o nią starał i zauważę, ze ona się nie przejmuje tym, że teraz zabawiam się z innymi dziewczynami, dobrze się bawię, to co?
O dziewczyne z klasy sie nie staraj..nie warto..byl juz taki temat to bodajze na 20 odpowiedzi okolo 17 to bylo zeby koles odpuscil..i Tobie tez to radze.sam przez taki zwiazek przechodzilem i wiem jak potrafi zniszczyc psyche..lepiej tak jak mowie, skoro ona jest chetna to wolny zwiazek a do tego jakis inny ale nie ze szkoly:) pozdr
Wrrr.. Tylko tak trudno mi się powstrzymać! Kurwa!
Jestem w tym samym gównie co autor tematu,
też mi się laska z klasy zajebiście podoba.
Ja się nie przejmuje że z klasy, podoba się to ją biorę.
Mam wyjebane co inni myślą, że to zmuła że laska z klasy.
Podoba mi się i tyle i robię to co chcę. Kto powiedział, że związek z laską z klasy musi być zawsze zły.
Ja tam się nie oglądam i podrywam. Wierzę swojej intuicji i jak powtórzę mało obchodzi mnie co inni myślą.
Także nie przejmuj się zbytnio co inni myślą, uwierz w siebie i jedziesz z tym koksem, jeżeli jej zaimponujesz to będzie twoja.
Nie będziecie zawsze w tej samej klasie, więc nie widzę przeszkód
POWODZENIA ! ;d
Abdul, my pozniej nie chcemy czytac o tym jak ona go zranila itp duperela...
jak umie postępować z dziewczynami to go nie zrani, ma na tej stronie pełno instrukcji jak działać, więc jeśli dokładnie przeczyta to będzie wiedział kiedy i jak się zachować i będzie wiedział kiedy to nie będzie miało sensu.
Jeżeli posiada odpowiednią wiedzę i potrafi ją wykorzystywać, to na pewno nie tworzyłby owego tematu, bo spokojnie sam by sobie poradził.
"Nie bierz dupy ze swej grupy"
"Gdzie się uczy i pracuje, tam się chu..m nie wojuje"
Te i inne przysłowia/powiedzenia, nie są tworzone z nudy, dla przyjemności, one po prostu powstają na bazie doświadczeń, spostrzeżeń setek osób. Dlatego coś w tym jest, oczywiście może się tak zdarzyć, że pozna fajną dziewczynę, z która będzie świetnie się dogadywać jednocześnie chodząc razem do jednej klasy. Tylko że są to wyjątki i osobiście nie znam nikogo, kto poderwał dziewczynę w pracy/szkole i był z nią dłuższy czas.
Sam to przerabiałem i nawet jeśli się jest mocnym psychicznie, ma mocną ramę, dużą pewność siebie, to ciężko się pracuje/uczy z taką osobą. Wspomnień nie jesteśmy w stanie wymazać.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Odpusc,odpusc, jeszcze raz odpusc ;P nie ma przyszlosci w tym wszystkim, zobaczysz ze jesli sobie nie poradzisz, to zostaniesz ciezko zraniony przez ta dziewczyne
zreszta i tak juz Ci założyła najgorsza rame jaka (dla mnie) moze byc-rama kolegi/przyjaciela!!!!!
to może ktoś wytłumaczy dlaczego nie rwie się laski ze swojej klasy ? ;d
Poszukaj na forum bo ktoś już o to pytał..
ja nie znalazłem
http://www.podrywaj.org/jak_rozegrac_z_kolezanka_z_klasy
http://www.podrywaj.org/kolezanka_z_klasy_1
http://www.podrywaj.org/tylko_kolezanka_z_klasy
http://www.podrywaj.org/kole%C5%BCanka_z_klasy_0
http://www.podrywaj.org/koleżanka_z_klasy_mnie_podrywa_jak_uwiesc_ta_tajemnicza
ja też nie znalazłem..
bo tworzą sie konflikty...
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.