Witam Was.
Na początku chciałbym nakreślić historię z pewną kobietą.
Znamy się od 4 lat. Chodziliśmy razem do klasy. Na początku to ona mnie strasznie podrywała lecz ją olałem. Potem ja starałem się o nią więc ona odwdzięczyła się tym samym.
W dniu wczorajszym postanowiłem zadzwonić i się z nią umówić na dziś. Pojechałem po nią, i pojechaliśmy do pubu. Wypiliśmy po soczku (Ja postawiłem)powiedziała że następnym razem ona zaprasza , Czas mijał na rozmowach na wszystkie tak naprawdę tematy. Śmialiśmy się ze swoich byłych,było delikatne kino, sprzedałem jej parę negów, ogólnie spotkanie lux.
Gdy wracaliśmy powiedziała że mam bardzo nastrojową muzykę (tu zajebałem bo zamiast zacząć działać odpowiedziałem że mogę tą płytę jej dać[choć jak będzie słuchać tej płyty będzie o mnie myśleć]).
Gdy ją odwiozłem zaproponowałem kino w przyszłym tygodniu, przyjęła to z dużą radością.
Macie jakieś ciekawe propozycje na jakieś ciekawe pociągnięcie tego flirtu?
Teraz zastanawiam się. Planowałem zadzwonić za dwa dni i powiedzieć jej coś w stylu "Będę u Ciebie za 15min. Zbieraj się" i myślałem ją zabrać w pewne romantyczne miejsce.
PZDR
mysle ze 15 min to za malo, daj jej ze dwie godziny, kobieta to nie chlop ze zalozy czyste gatki i leci ona godzine przed lustrem siedzi druga godzine w lazience a trzecia sie zastanawia czy dobrze wyglada czy moze zmienic bluzke.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Racja 15 minut to za mało, jak przyjedziesz po nią to chcesz zobaczyć w drzwiach "Moulin Rouge" czy "Noc żywych trupów"? Daj jej się przygotować na spotkanie;)
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
Ale dlaczego kino do cholery zaproponowałeś???!!!
A to drugi to dobry pomysł, 15 min fakt za mało, ale 2 h to za dużo, niech nie ma czasu sie za długo zastanawiać, myślę, że godz wystarczy.