Witam. Piszę, ponieważ ostatnio ( na zakończenie roku szkolnego ) jechałem do szkoły autobusem z kumplem. Miałem różę dla nauczycielki( w ramach przeprosin ). Po drodze stwierdziłem, że po cholerę dawać nauczycielowi, którego nie lubię jakiegoś kwiatka. Ale skoro już go kupiłem to nie wypada wyrzucić ( szkoda mi było 10 zł ) ^^ Z przodu autobusu siedziała laska, która mi się podobała. Nie znałem jej z imienia czy nazwiska. Wiedziałem tylko skąd jest. Kiedy szedłem do wysiadania z autobusu stanąłem obok niej i podarowałem jej tę mówiąc " Proszę ". Ona się uśmiechnęła i trochę zaczerwieniła, ale wzięła i podziękowała. Po tym wysiadłem z autobusu, ponieważ był już mój przystanek. Co o tym myślicie? Nie spytałem jej o nr telefonu czy o imię.
( jakoś głupio mi było trochę ). Czekam na wasze opinie
pozdrawiam.
No i róża poszła się wietrzyć,numer numerem,ale mogłeś chociaż zamienić z nią pare słów,dopiero w momencie kiedy mas zwysiadać zagaić o numer,nie wiem dla mnie dawanie róz,czego kolwiek za co zapłaciłes dziewczynom,tym bardziej nieznanym to chęć przekupienia,choć w tym wypadku pewnie był to tylko miły gest i nic wiecej.
I'm just regural every day motherfucka...
milo ze jej dales roze... ale nic z tego nie masz :s jak bedziesz ją gdzies widzial, to wez od niej numer, zaproponuj spotkanie i dzialaj ! cale wakacje przed Toba:)
jesli ja jeszcze zobaczysz to dobrze bo pewnie sie troche zszokowala i bedzie chciala pogadac, zapytac - dlaczego ona?
a jesli jej juz wiecej nie zobaczysz to dycha poszla sie jeba*
chociaz wlasciwie usmiech hb jest bezcenny ;]
"The Key To Getting Success With Woman Is Practice & Persistence"
będę ją widział nie raz, bo jeździ tym samym autobusem co jak. z faktu, że są wakacje a na nich rozne imprezy (festyny czy cos) to na pewno się z nią zobacze. mozliwe ze juz nawet na tym weekendzie bo w jej miejscowosci jest festyn
a pozatym 10 zł nie poszło sie dymać bo wolalem dać różę lasce co mi sie podoba niz nauczycielce 
jakbyś kiedyś mnie spotkał w autobusie to bardzo proszę laptopa...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
mi też kup
, a co do akcji to zabrakło zdecydowanie rozmowy
. Jednak można z tego wyjść zwycięsko i opowiedzieć Jej tą całą historie jak Ją spotkasz i pociągnać rozmowe dalej. Opener już masz wiec problemu z zagadaniem nie ma 
Pomyślałem dokładnie tak jak Dj1234, plus. Przysiadasz się i zaczynasz opowiadać także nic straconego.
"dawanie "prezentu" od tak jest jak placenie za rozmowe, czy przebywanie w towarzystwie kobitki.
nie przekupuj NIGDY dziewczyn!". Piszesz bzdury.
Znane stwierdzenie i często źle rozumiane. "Kupowanie dziewczyny" to nie jest jednorazowe, nieplanowane danie kwiatka/"prezentu". To jest postawa bycia needy, ciągłe płacenie i kupowanie prezentów itd. bycia zbyt miłym.
Jeżeli spotykasz się z dziewczyną i na randkę przynosisz jej kwiatka. To jest nudne, to jest needy. Wszystko zaplanowane.
Przeczytaj powyższy post uważnie. qsc123 zrobił to na spontanie. To nie było z góry zaplanowanie. Do końce nie wiedział też komu da kwiatka. Jedynie co można zarzucić, to długą zwłokę, brak konwersacji, brak podtrzymania rozmowy i brak wzięcia numeru telefonu lub przejścia do fast date.
Poruszając tematykę prezentów, to z NLP. Jeżeli kogoś obdarujesz nawet drobnym upominkiem, druga osoba będzie czuła się zobowiązana, żeby się jakoś odwdzięczyć. Jeżeli ktoś używa głowy, wie jak to wykorzystać.
10 zł to nie majątek. jeżeli szkoda Ci wydać 10zł, to nie jest dobra postawa. Nikt nie lubi sknerów i dusigroszy.
Nie znaczy,ze masz za wszystko płacić, ale pokaż gest i klase. Ci co chodzą często na randki, wiedzą, że i tak większość dziewczyn będzie chciała zapłacić za siebie. Od Ciebie zależy czy jej pozwolisz.
Mniej teorii, więcej praktyki.
Kupcie róże i idźcie do klubu for fun. Bawcie się z nimi i dajcie dziewczynom które wam się podobają, mówiąc zabawne "Wyjdź za mnie". Nie bój się, żadna laska nie weźmie tego na poważnie, ale będzie to zabawne. Rozmowa później sama się rozkręci. Znajomy poznał tak laskę z którą jest do dzisiaj.
Pozdro
chyba jedna osoba która skumała w 100% o co chodzilo
Wy chyba nie rozumiecie. Decyzje, ze dam jej te roze podjalem przed samym wyjsciem z autobusu. 0 przemyslenia tego
Straciłeś róże nic nie zyskałeś w jej oczach też i nie masz numeru..i po co?Gest miły ale nic nie znaczący róża laski nie kupisz...to już na nie nie działa,wręcz uważają to za oklepane...a ty jeszzce nawet nie zagadałeś tylko dałeś i poszedłeś...straciłeś dychę i nie masz nawet randki czy nawet numeru....
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Spoko. Widać, że chłopak się uczy. Inni muszą stosować jakieś zasady 3 sekund i inne pierdoły, żeby się przełamać i podejść. On podszedł, dał kwiatka obcej osobie. Nie podjął relacji, ale następnym razem, uzbrojony w nowe doświadczenia pójdzie lepiej. Nikt nie urodził się mistrzem w swojej dziedzinie.