Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie zawsze walczmy z iluzjami!

Portret użytkownika Ar

Cześć,

To znowu ja. Nie bierzcie mnie za nadgorliwego, bo to dzisiaj (i w ogóle) mój drugi wpis na blogu. Po prostu chciałem już to kiedyś napisać i korzystam z okazji, że mam dzisiaj więcej czasu Smile

Ten wpis będzie swoistym apelem do naszej społeczności. Chcę w nim postulować wstrzymywanie się w walczeniu z iluzjami przy każdej okazji.

Czym jest wmówione nam wyobrażenie rycerza-pieska wobec swojej KSIĘŻNICZKI - wszyscy wiemy. Jakie są tego konsekwencje? Ciemna masa w to wierzy. Obie strony. Faceci próbują "zdobywać" serca kobiet prezencikami, komplementami i totalnym upodleniem. Kobiety zaś w takich sytuacjach wykorzystują to bezwzględnie. Nic nowego nie dodam mówiąc, że od stuleci jesteśmy wychowywani w przeświadczeniu wyższości kobiety nad mężczyzną w związku i jakiś czas przed nim. Jako, że postanowiłem specjalizować się w pisaniu bloga o swoich obserwacjach na proste tematy, które zasługują na zwrócenie uwagi - napiszę co sądzę o walce z iluzjami.

Nie wińmy za to kobiet. 

Wyobraźcie sobie, że macie na nazwisko... Lubięplacki. Społeczeństwo od stuleci jest wychowywane do tego żeby każdemu Lubięplackowi kupować prezenty, lizać im dupę itd. Do tego istnieje niepisany obowiązek zachowywania się jak piesek wobec takiego, wysoko urodzonego i spełniania każdej jego zachcianki. Jest super, nie? Czujesz się jak król. Tak właśnie mają kobiety. One mają na nazwisko Lubięplacki. Urodziły się nie mając wpływu na zachowanie społeczeństwa wobec nich. Oni (mężczyźni) sami się płażą. Masy wmawiają w dzieciństwie (później zresztą też, ale wtedy sami to też powielamy) każdego dziecka, że tak trzeba. Jeśli coś jest zajebiste i dostajesz to za darmo, oraz każdy uważa, że tak być powinno to na cholerę to zmieniać? Nie wińcie kobiet za to, że nie chcą rezygnować z takich przywilejów, szczególnie, że w ich konieczność same (nie z ich winy) wierzą.

Tak na prawdę podrywaczom iluzje w ogóle umożliwiają swobodny  podryw. Wyobraźcie sobie, że każdy facet od małego szkolony jest do bycia PUA, a kobiety uważają, że oni są równie ważni co one i obie strony muszą się równo starać. Taka sytuacja byłaby dla nas, za przeproszeniem z dupy. Poziom by się wyrównał. Konkurencja niesamowita. Taka sama jak w "ciemnej masie", gdzie się prześcigają kto będzie większym pieskiem. Ta naturalna selekcja odciąga potencjalnych oponentów od fajnych lasek. PUA poradzi sobie z iluzjami i pozbycie się ich u konkretnej dziewczyny nie stanowi problemu. One nam tak na prawdę nic nie utrudniają. Szkodzą jedynie kolesiom, którzy są w te klocki zieloni, lecz po ogarnięciu się i poczytaniu tu tego, tam tamtego sami wychodzą ponad próg łajz.

Każdy facet, który jest świadkiem rozmowy, lub sam ją prowadzi, gdzie kobieta (nawet czasem piesek) stara się przekonać faceta do racji istnienia iluzji, szybko się wkurza. Momentalnie staramy się w pigułce przekazać całą wiedzę z tej strony, co i tak nic nie zmieni. Czujemy się jakbyśmy wiedzieli, że coś, w co cała populacja wierzy jest kompletną bzdurą. ALE DO CHOLERY NIE WALCZMY Z TYM BO ILUZJA TO NATURALNY BUFOR!!

Dobrze wiem, że nie chcecie być postrzegani przez pryzmat pieska, jak widzi każdego faceta ogół. To frustrujące. Nie bądźcie nim więc wobec kobiety, z którą jesteście. Reszta społeczeństwa i tak nie zmieni poglądu. Wizja związku dla 99% ludzi jest jedna To walka z wiatrakami, a jeśli nawet byśmy ją wygrali i połamali mu łopaty, to zaszkodzilibyśmy tylko sami sobie. To nie ma sensu, mimo, że kupa PUA z tej strony powie, iż iluzje są niepotrzebne, wkurzające, że ich nienawidzi itp. itd. Ale konformizm to temat na inny wpis.

Przemilczmy więc to co wiemy i chrońmy wiedzę jak skarb. Róbmy jak Masoni. Niech tylko wtajemniczeni wiedzą rzeczy, które pozwalają nam być podrywaczami. Nie pozwolmy wyrównać szeregu do nas, bo to tylko nas pogrąży. Dla porównania takie moje wyobrażenie o tej sytuacji:

Załóżmy, że w Twoim mieście są w planie dwie duże inwestycje. Jedna to kompletny pewniak i wiesz to od sztabu specjalistów, druga da umiarkowany dochód. Wszyscy dookoła chwalą inwestycję drugą, mówiąc, że na niej zarobi się najwięcej. Każdy jest o tym przekonany i ładuje tam swoje pieniądze i mocno krytykuje tych, którzy wchodzą w tą pierwszą. W dodatku się mądrują i patrzą na Ciebie z góry, mając głupawe uśmieszki. Nasila się Twoja frustracja. Spójrz lepiej na to z drugiej strony. Im mniej osób zainwestuje w tą, wg specjalistów, pewną - wówczas zarobisz ogromną kasę. Jeśli przekonasz ludzi i wyzwolisz z siebie ten gniew świadomości czegoś, w co nikt nie wierzy - z kasy zostanie Ci dupa. Opłaca Ci się to? Zastanówmy się nad tym i przemyślmy czy stałe walczenie z iluzjami przyniesie nam korzyść czy nie. Zresztą prawdziwy podrywacz ma w dupie to co wszyscy o nim myślą. Nie rozumiem dlaczego ta jedna rzecz aż tak nas irytuje.


Pozdrawiam! Z góry dzięki za komentarze.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Vlodarz

I tak się tworzą kasty.

I tak się tworzą kasty.

Portret użytkownika Dit

Hmm, nie wiem do kogo

Hmm, nie wiem do kogo konkretnie się odnosi ten wpis, ale masz rację, najlepiej tę wiedzę zachować dla siebie, już nie tylko po to, żeby nie robić sobie konkurencji, ale dlatego, że zwykli ludzie nie rozumieją tego światopoglądu i zostajesz często uznany za pojeba, że tak powiem Wink.

Portret użytkownika Nowy w te klocki

TAk polecam dlatego nikomu

TAk polecam dlatego nikomu juz nie mowie ze podrywam i tak dalej po prostu jak sie pytaja to mowie ze taki sie urodzilem

Portret użytkownika Dil

Dzień się jeszcze nie

Dzień się jeszcze nie skończył pisz dalej;D

Portret użytkownika Vlodarz

Frajernia psuje nam kobiety.

Frajernia psuje nam kobiety. Popatrzcie na ten filmik. Szczególnie,  gdy wokalista rockowy klęka przed modelką. Ten utwór doskonale ukazuje jak nisko może upaść mężczyzna, choc nuta dobra, to przekaz tragiczny.

Zapraszam do obejrzenia i zkomentowania.

http://www.youtube.com/watch?v=E3AD7FyycEQ

Kiedyś lubiłem tę piosenkę, ale teraz, gdy wiem do czego prowadzi ... nienawidzę.

Portret użytkownika Vlodarz

3:03 jakbym Knokk'a widział

3:03 jakbym Knokk'a widział po tym jak <hipotetycznie> wziął kredycik na mieszkanie. He he.