
Witam wszystkich. Jest to mój pierwszy wpis. Mam nadzieje, że się spodoba, więc zaczynamy 
Jest mroźny ranek, wstałem z łóżka, otworzyłem okno aby przewietrzyć pokój świeżym,zimnym powietrzem (lepiej mi się wtedy myśli). Nagle przypomniałem sobie wczorajszy, gwiezdny wieczór. Zaintrygowało mnie myślenie mojego kolegi. Oparty o parapet, patrząc jak przez chodnik przechodzą ludzie zacząłem interpretować tą rozmowę i co się okazało w mojej przestrzeni komórkowej? Myśl, że inni mogą się wkopać w podobne błędne rozumowanie jak mój kumpel. Dlatego siedzę teraz tutaj i piszę o danym problemie, dosyć ględzenia do rzeczy.
Rozmawiałem z kumplem o najładniejsze pannie w szkole.
Dodam, że mnie owego wieczoru wkurwił swoją głupotą, ale to nic, nie dałem tego po sobie poznać. Nasza rozmowa przebiegała normalnie do puki nie zacząłem mu uświadamiać ,że ta dziewczyna nie jest taka fajna jak on sobie myśli ,a on stał uparcie przy słuszności swojej racji jak ochroniarz ubrany w kamizelkę kuloodporną i czarną pałką z mówiącym wyrazem twarzy ,,Jeszcze krok, a ci urwę łeb i nasram do niego" ;].
Taka jest szara rzeczywistość ,że ludzie samodzielnie nie umieją myśleć. Ale tym lepiej bo jest więcej frajerów którymi można manipulować.
Lecz ten blog nie będzie o tym, więc kartka do przodu i zagłębmy się w konwersacje kolegi ze mną.
- Ey, ale zdajesz sobie sprawę, że X może jest ładniutka ale jej główkę siano wyściela, gadałem z nią, jej intelektualny poziom jest niski. Damulka chciała pokazać mi jaka to ona nie jest PANI, a zgasiłem ją tylko tym jednym zdaniem
,,Śmieszne to, próbujesz tanich sztuczek po to by sprawdzić moją pewność siebie. Myślisz, że frajera znalazłaś? Może umiesz omotać innych chłopaków lecz na mnie to nie działa wybacz." Uśmiechnąłem się wtedy i poszedłem do jej koleżanki, a wiesz co ona później zrobiła?
Podeszła do mnie i zaczęła się tłumaczyć. Chciało mi się śmiać.
- podzieliłem się z nim informacją
- Taką okazje zmarnować, ale ty głupi jesteś. Dyskutowałem o niej z paroma jej znajomymi. Mówili, że jest delikatna i czuła. Jest idealna..., a ty ją odrzuciłeś. -odparł
- To kurwa czemu do niej nie zagadasz ... jak jest taka idealna to na pewno nie będzie chciała tobą pomiatać, będzie jak grzeczny piesek merdać smukłym ogonkiem, gotować ci obiadek po spapranym sprawdzianie z fizyki, głaskać cię po jajkach jak zaboli cię ząb i całować w czółko jak przyjdziesz najebany do domu.- powiedziałem zgryźliwie.
- Podobno jest wyrozumiała i bardzo miła, a nie zagadam do niej bo taka dziewczyna jest na pewno zajęta, a kłopoty mi nie potrzebne. A ty co taki złośliwy? - odparł poirytowany.
- Bo mnie denerwujesz. Idziesz z żywym dowodem na to, że ta dziewczyna jest pusta. Zarzucasz mi, że spieprzyłem okazje, a wcale nie jesteś lepszy bo prawda jest taka, że boisz się do niej podejść. Najgorsze jest to, że upierasz się przy swojej opinii jaka ona to nie jest przezajebista.- gotowało się we mnie lecz wiedziałem, że kłótnia i tak tu nic nie da.
Postanowiłem pomyśleć sobie o wodzie, zawsze błękit i głębia kojarzyły mi się z wolnością i nieskończonością, uspokajały mnie.
- TAK! Spieprzyłeś sprawę bo takiej fajnej laski to ze świecą szukać. -stwierdził
Wogólę się nim nie przejąłem, miałem dosyć przekomarzania się z nim, więc postanowiłem wycofać się.
Stwierdziłem:
- Ty znowu swoje, uważam, że to jest walka z wiatrakami.
Nie ma potrzeby się kłócić o dziewczyny.
Tkwij w tej swojej iluzji, a jak się przełamiesz i podejdziesz do niej ,a ona cię zleje to nie przybiegaj z płaczem ,że miałem rację.- poklepałem go po ramieniu, wysłuchałem co ma do powiedzenia i zmieniłem temat.
-....
Teraz już wiecie co mnie zaintrygowało i dało myśl do napisania o tym przypadku.
Chcę byście nie myśleli jak mój kolega, więc
,,nie rozumujcie dołem, a górą."
Mam nadzieję, że niektórzy wyciągną z tej rozmowy odpowiednie wnioski 
Pozdrawiam i życzę udanych przemian. 
Odpowiedzi
Chciałeś kumplowi przemówić
śr., 2010-12-29 00:49 — Włodek 3Chciałeś kumplowi przemówić pewne rzeczy do rozumu i jak widać to sie nie dało
nic nowego. typowe podejście
śr., 2010-12-29 01:20 — koyot91nic nowego. typowe podejście do sprawy gdy ktoś nie zna tej strony.
lepiej zapodaj mu linka, więcej zrobisz niż jakbyś z nim rozmawiał cały dzień.
trzeba umieć przekonywać, Ty
śr., 2010-12-29 12:01 — Priapostrzeba umieć przekonywać, Ty nie umiesz
To przekonaj człowieka,
śr., 2010-12-29 12:56 — Sower of DeathTo przekonaj człowieka, któremu nie da się nic powiedzieć... bo stoi murem do swojego stwierdzenia.
Życzę Powodzenia
Po za tym ja nie miałem zamiaru go przekonywać, to nie moja sprawa i iluzja.
Jedyne co chciałem zrobić to uświadomić mu, że nie jest tak, jak on może myśleć, no ale.
gubisz sie, skup sie na sobie
śr., 2010-12-29 15:30 — Priaposgubisz sie, skup sie na sobie zamiast na kolegach
Czy ty nie miałeś nigdy
śr., 2010-12-29 20:23 — Sower of DeathCzy ty nie miałeś nigdy dyskusji z kolegą?
Nie wyraziłeś swej opinii?
To jak możesz osądzać, że ja skupiam się na kolegach nie na sobie.
Ten dialog z moim kumplem dał mi jedynie pomysł na to by przekazać aby nie myśleć fiutem tylko mózgiem.
Nie chciałem tu powiedzieć, że prubuję zmieniać głupotę swoich kolegów. Bo ja za nich tego nie zdołam uczynić, gdyż do tego są potrzebne własne chęci, więc nie mów, że się gubię i skupiam na kolegach.
Jedynie co z nim przeprowadzałem to dyskusja.
Musiałeś mnie źle zrozumieć.
Pozdrawiam
Kurwa mać, mówiłem Ci, że
śr., 2010-12-29 15:43 — paweuuKurwa mać, mówiłem Ci, że jest idealna i zjebałeś!
A tak na serio - sam kiedyś byłem argumentoodporny pod tym względem. Niestety, bez PORZĄDNEGO kopa w dupę raczej nie uda. Kumpel musi się przejechać na pannie albo zacząć mieć dość dotychczasowego wyglądu swoich relacji z kobietami. Możesz w sumie spróbować sposobu, o którym napisał koyot91 - jak gość jest mądry, to zrobi ze strony pożytek. Ja sam przed trafieniem na stronę miałem mózg napakowany iluzjami, co zaczyna się powoli zmieniać. Ale to Ty go znasz i Ty powinieneś ocenić, czy jest na tyle ogarnięty, żeby strona mu pomogła.
Pozdrawiam.
Nie zawsze jest się gotowym
pt., 2011-03-25 23:28 — HedonizNie zawsze jest się gotowym przyjąć daną wiedzę, na każdego przyjdzie czas, byle nie za późno...to kwestia rozwoju osobistego...czym więcej się uczymy tym szerzej widzimy