Witam,
jestem z kobietą od ponad roku i niedawno stała się rzecz dla mnie zupełnie nowa, której do końca nie rozumiem. Oboje jesteśmy osobami dość niezależnymi ceniącymi kontakt ze znajomymi i inne aktywności (sportowe). Mimo, że jesteśmy ze sobą już jakiś czas to dopiero niedawno zaczeliśmy spędzać ze sobą naprawdę dużo czasu - dotychczas widywaliśmy się max 4-5 razy w tygodniu. Ostatnio prawie przez bite dwa tygodnie widzieliśmy się niemal codziennie -wprawdzie w tygodniu ona pracuje do bardzo pozna, rano szkola ale wieczory, noce i poranki zawsze byly wspolne + oczywiscie dwa kolejne weekandy, mimo że mieszkamy oddzielnie. Ona napoczatku weekandu chciala sie spotkac z kolezanka, potrzebuje czasu dla siebie itd.W sobote spotkalem ja przypadkiem na imprezie i myslalem ze razem wrocimy do domu ale chwile ze mna potanczyla a pozniej wyszla gdzies z kolezanka i juz do klubu nie wrocila. Probawalem sie z nia skontaktowac kolejnego dnia - duuuzo sms-ow i telefonow, ale zero odzewu. W końcu udalo mi sie zadzwonic i wyzylem sie ze nie mialem z nia kontaktu i nawet nie wiem gdzie spala - wczesniej tez bywaly sytuacje ze chodzila sama z kolezankami na imprezy, ale nie przeszkadzalo mi to bo czulem sie w tym wszystkim pewniej. Powiedzialem jej ze musimy o tym porozmawiac bo ja juz sie zle z tym wszystkim czuje i zeby mi dala znac jak bedzie gotowa na taka rozmowe i minie jej potrzeba pobycia samej.
Powoli zaczyna mnie irytowac sytuacja bo bylem pewien, ze da znac juz wczoraj - wiem ze byla w domu.
Poczytałem artykuły i chyba stwierdzam ze za bardzo sie zaangazowalem, za duzo jej dawalem przez ten ostatni czas, na wszystko pozwalalem, powiedzialem jej ze ja kocham i przez te pare dni bylo naprawde dobrze.
Podsumowujac od piatku z nia nie rozmawialem i czekam na odzew. Zgodnie z tym co przeczytalem na tej stronie chyba powinienem cierpliwie czekac az da znac ze chce porozmawiac - nie jestem do konca co do tego przekonany bo: po pierwsze nie wiem czy te zasady stosuja sie do zwiazku ktory juz jest poza ta pierwsza faza, czy nie powinienem wyslac jej kwiatow albo zachecic jakos do tego zeby sie wczesniej odezwala, po drugie oddaje jej w ten sposob inicjatywe (mimo ze sam to zaproponowalem) a w dodatku cholernie mi jest z tym źle i nie jestem w stanie skupić się na pracy, więc skrócenie tego czasu niepewności, oczekiwania jest w moim interesie.
Czy to jest push&pull z jej strony, czy moze to juz poczatek konca, bo sie zainteresowala kims innym - mialem juz podobna sytuacje z inna kobieta i zwiazek sie rozpadl. Nie wiem skad ten chlod z jej strony, wydawalo mi sie ze jak dam jej w koncu wiecej siebie to ten zwiazek pojdzie troche dalej - ja juz zaczalem czuc potrzebe wspolnego zamieszkania, nie chce juz dalej sie bawic w kotka i myszke, ale mysle ze warto jeszcze sprobowac cos z tym zrobic - zalezy mi na niej. Czy teraz powinienem ja ukarac ochlodzeniem mojego podejscia do niej jak juz sie odezwie i bedzie chciala pogadac czy ja za to nagrodzic? Troche sie zmieszalem czytajac te wszystkie porady i sam nie wiem co robic. Jak się zachowywać wobec niej w późniejszym czasie. Może troche wyluzować i pozwolić się jej jeszcze troche pobawić, nie naciskać na jakieś deklaracje - chyba mógłbym tyle zrobić ale tylko w momencie kiedy czulbym że dalej ją przyciągam, że mimo, że się bawi sama to i tak przyjezdza po imprezie do mnie bo nie moze wytrzymac. Wydaje mi się, że ona ma mnie teraz w garsci, ze za duzo dawalem z siebie a ona za malo i nie wiem jak to teraz zbalansowac - czy to wogole jeszcze mozliwe?
pozdrawiam
No dokładnie byłeś za dobry dla niej. Za duzo spotykania się razem, monotonia, już bez emocji. Wiedziała że Cię ma, dałeś jej więcej luzu - spodobało jej się teraz Tobą manipuluje i ona o tym wie że dobrze jej idzie. To jest kobieta ona potrzebuje emocji, czegoś nowego, świeżego. Nie dałeś jej tego a w tym przypadku wypad z koleżankami był atrakcyjniejszy i ciekawszy od siedzenia z Tobą. Za duużo esów na drugi dzien pisałeś i na hama próbowałeś się dodzwonić to był błąd. Napisałeś jej że ma sie odezwać jak bedzie miała ochote porozmawiać - ZJEBAŁEŚ to Ty masz mieć tą ochote i Ty masz decydować i ona ma na to czekać a nie Ty. no chujnia chujnia. Bądz teraz twardy nie pieskuj nie dzwon nie pisz narazie poczekaj na jej ruch jak bedzie cicho prze jakies 3 dni to zadzwon albo jedz do niej i porozmawiajcie ale bądz twardy i konsekwentny przypomnij sobie o swoich zasadach.
I posłuchaj mnie bo jak bedziesz myślał teraz emocjami to spierdolisz to i bedzie ryk, mysl logicznie jak facet.
Tylko nie przepraszaj ją za nic nie kupuj kwiatków. przedstaw jej co masz w głowie szczerze ale bez jęczenia tylko twardo, nie pytaj się jej czy o tym myślała. Jak to jakoś ogarniecie to musisz nażucic swoje zasady, spojrzeć inaczej na związek MNIEJ SPOTYKNIA ALE CIEKAWSZE SPOTKANIA + ROZWIŃ SWOJE ŻYCIE PASJE NIECH ONA WIE ŻE TEŻ MASZ INNE ZAINTETERSOWANIA PRÓCZ DZIEWCZYNY
Cenna rada : Nie naciskaj !
ale Ci "fajnie" doradza kolega dickinson waść student podrywu, aż musiałam się zalogować ;]
Jak po jednym poście można stwierdzić : " Za duzo spotykania się razem, monotonia, już bez emocji. Wiedziała że Cię ma, dałeś jej więcej luzu - spodobało jej się teraz Tobą manipuluje i ona o tym wie że dobrze jej idzie."
Te wasze zasady sa calkiem fajne i dla kobiet i dla mężczyzn, ale troszeczke dystansu Panowie
Wiadomo, że jak chłop wyskoczy pierwszej randce z wiązanką ślubną niemalże, to może wyglądać niezręcznie.
Ale mała różyczka w poważnym związku nie ma nic wspólnego z pieskowaniem, nigdy nie zaszkodzi - przeciwnie, może miło rozładowac atmosferę.
Dobrze zrobiłeś, że powiedziałeś, że chcesz porozmawiac.Poczekaj az znajdzie czas. Jeśli jest w porządku, znajdzie go - a jesli nie tzn że nie warta czekania. proste.
i Panowie na miłość boską, skąd wzięliście: "to Ty masz mieć tą ochote i Ty masz decydować i ona ma na to czekać a nie Ty". Podstawa związku dojrzałego to ownowaga i partnerstwo, to co proponuje kolega wyżej, to jest zwykła gra i manipulacja.
Może zwykła gra i manipulacja, ale działa i daje pożądane efekty.
Dzięki, chyba faktycznie poczekam do jutra i jak nie bedzie odzewu to sam sie odezwe. Naprawde ciezko mi pogodzic sie z tym ze relacje miedzy partnerami mozna splycic do jakichs regul/zasad zachowan, ze sa schematy, ktore mowia: "nie dzwon , nie odzywaj sie i czekaj". Trudno jest w ten sposob manipulowac osoba do ktorej ma sie szacunek. W kazdym razie jesli to ma przyniesc dobry skutek to jeszcze sie wstrzymam, chociaz mam ochote sie z nia skontaktowac i zapytac dlaczego to tak dlugo trwa i nad czym mysli...
Ona sie boi tej rozmowy, wiem bo powiedziala mi wtedy po imprezie jak sie juz dodzwonilem, ze strasznie powaznie to traktuje i to ze naciskam zeby jak najszybciej sie spotkac i porozmawiac odbiera jej ochote na szybkie spotkanie.
z jednej strony wydaje mi sie ze za bardzo dokrecilem srubke, ze ona moze myslec ze zaczynam ograniczac jej wolnosc, z drugiej wiem, ze "okazja czyni zlodzieja" i jesli bede dalej tak luzno do wszystkiego podchodzil to kto wie czy na jakiejs imprezie z kolezankami, po paru drinkach nie podda sie jakiemus uwodzicielowi
Masakra, jak ona robi ci takie jazdy, to idź i podrywaj jakieś dziewczyny, nie będzie cię teraz tak rozpierdalać. Z autopsji wiem, że nie masz teraz ochoty na podrywanie, ale poczujesz się lepiej, a poza tym ją będzie to irytować i szybciej się do ciebie odezwie, jeżeli się dowie... Tylko nie mów o tym oczywiście, czy coś. Jak ona będzie chciała wrócić, to wtedy zaczynaj przejmować inicjatywę, żeby wyszło, że ona się musi bardziej starać. Poza tym mój kolega zdradził kiedyś dziewczynę i ona się o tym dowiedziała po czym z nim zerwała, gdy chciała wrócić, to on nie dawał jej wszystkiego, rozumiesz?, kończył rozmowy, spędzał więcej czasu z kolegami niż z nią, jak chciała go pocałować, to odwracał głowę.
Ty ej ogarnij się to Ty masz być facetem i mieć jaja i nie pozwalać sobie na robienie takich jazd i pokazać jej że sobie na to nie pozwolisz
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
mimi wiesz co? SZANUJĘ TWOJĄ ILUZJĘ ale nie ma opcji nie wlepisz mi jej.
Masz tylko jedną racje :"Podstawa związku dojrzałego to ownowaga i partnerstwo, to co proponuje kolega wyżej, to jest zwykła gra i manipulacja."
Tylko że owa dziewczyna zaczeła manipulować więc na kwiatka nie poleci
Cenna rada : Nie naciskaj !
Jak już się odezwie do Ciebie to aby jej wbić ostrego klina i dać jej sporo do główkowania możesz powiedzieć ze ostatnie wydarzenia dały Ci dużo do myślenia i jak narazie najlepiej jakbyśmy się nie widywali , potrzebuje czasu aby to wszystko przemyśleć, jeśli gra i zależy jej na tobie posra się ze może Cię stracić a to przyniesie same korzyści.
Przyjechała do mnie z kolacją...
Napisz co zrobiłeś
Cenna rada : Nie naciskaj !
Przed przyjazdem nie zrobiłem nic, teraz też zamierzam dać jej więcej szans na wykazanie się. Nie musiałem nawet inicjować rozmowy, sama wszsystko opowiedziała. Dzięki.
pozdrawiam
No i elegancko tylko teraz kurwa w drugą strone nie przesadz. mniej zasady ale szanuj, nie badz tyranem
Cenna rada : Nie naciskaj !