Napiszcie ci myślicie o sprawie ok? Byłem z panienką na weselu, do 4 rano balowaliśmy, fakt jakieś pół godziny przed opuszczeniem wesela film mi się zerwał, ale na nogach się trzymałem. Panna ogólnie zadowolona, nawet stwierdziła że nigdy tak się nie wybawiła. Po weselu gdy się z nią spotkałem to wzięła swoją siostrę a mi kazała kumpla ogarnąć. Było całkiem miło, ta siostra cały czas rzucała teksty typu "to co martyna dziś u ciebie nocuje?" itd. Odwoże ją do domu a ona do mnie, że chciałaby się ze mną spotykać żeby zobaczyć co z tego wyjdzie.Mówię ok, możemy spróbować a ona że narazie nie szuka chłopaka izaczyna kręcić. Później mi opowiada, że to zna tego, tamtego, z tym się spotykał i trochę z tamtym. Ja zlewka mówie ok spadam do domu.Następnego dnia pisse że ma nadzieję iż nie jestem na nią zły. Więc jej odpowiadam że nie mam powodów. A ona pisze że była ze mną szczera i nic nie stoi na przeszkodzie żebysmy się przyjaxnili. Więc ja znów zlewka i pisze że ok, może tak być, tylko trochę mało. A póxniej o 3 w nocy pisze do mnie że ona to chyba sama nie wie czego chce. Wczoraj trafiły mnie na mieście jak byłem z chłopakami i ta jej siostra do mnie mówi że idą na wesołe miasteczko czy idę z nimi, odmówiłem wykręcając się brakiem powrotu póxniej do domu. Co o tym myslicie? Opierdziel chetnie przyjmę 
Trzeba było jej powiedzieć, że się z nią spotkasz, a nie zobaczysz co z tego wyjdzie.
Waliła Ci ST z tym, że zna tego czy tamtego. Nie chciała wyjść na łatwą i że jest rozchwytywana.
Ten ST z przyjaźnią uważam, że lekko zawaliłeś. Trzeba było konkretnie napisać, że nie szukasz przyajźni bo masz dosyć już przyjaciół.
Mam nadzieję, że na tego sms o 3 w nocy nie odpisałeś bo też byłaby lipa.
To że odmówiłeś tego wyjścia do wesołego to w sumie dobrze, bo jesteś z kumplami i nie jesteś na jej skinienie.
Teraz na Twoim miejscu bym się nie odzywał przez dzień, może dwa, a potem zadzwoń i sie umów. Chyba, że zrobi to wcześniej. Jeżeli tak, to umów się, ale nie na drugi dzień tylko tak 2-4 dni odstępu.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
"A póxniej o 3 w nocy pisze do mnie że ona to chyba sama nie wie czego
chce."
Zadzwoniłbym i odpowiedział "To jeżeli się zdecydujesz , to daj znać , do tego czasu mnie tu nie ma".
Ale w ogóle akcja na plus. Fajnie , że nie plątałeś się w te gierki.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
na tego smsa o 3 w nocy nie odpisałem. tylko następnego dnia koło południa jej skrobnąłem że nie wyjde wieczorem bo się kiepsko czuje i po pracy ide od razu spać, a mieliśmy iśc na jakąś impreze.Właśnie też tak myślę, kilka dni ciszy,jak się nie odezwię to zadzwonie i gdzię ja wyciągnę
wiem wiem, macie racje. Ale po 2 dniach milczenia panna się odezwała nie mogłem odebrać telefonu więc oddzwoniłem następnego dnia a ona mi z tekstem, że puściła mi sygnałka bo siedziała wieczorem w domu i się nudziła. Niestety przez fakt że większą część tygodnia pracowała na nocną zmianę się nie spotkaliśmy. Wspominała coś o sobotnim spotkaniu, ale przypomniałem jej, że w sobotę mam 25 urodziny dwóch kumpli i ja się tam wybieram i jeśli ona ma ochotę to mogę ją zabrać ze sobą. Oczywiście odmówiła bo nie trawi moich kumpli (jakieś stare sprawy) więc idę sam, w niedzielę powiedziałem, że też nie dam rady się spotkać, ewentualnie jakoś w przyszłym tygodniu i na tym zakończyliśmy rozmowę gdyż byłem z kumplami na bilardzie o czym ją oczywiście poinformowałem. Myślicie, że nie przeginam z tym odpuszczeniem tematu?
Umów się na konkretny dzień w przyszłym tygodniu.
Ona już wykazała swoje zainteresowanie. Ty dobrze robisz nie dając wplątać się w jej gierki.
Pocałuj ją.
poinformowałem ją ze byłem na bilardzie i po chuj, im mniej wie co robisz tym lepiej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
chodziło mi o to żeby pokazać że bez niej też potrafię sobie zorganizować czas i się nie nudzić. A Ciebie bardziej by wkurwiło jakby panna Ci powiedziała że pije piwko z koleżankami i gra w bilard czy jakby przemilczała temat lub powiedziała, że siedzi w domu. Ale się wczoraj napierdoliłem, jeszcze nie trzeźwieje, piwko po pobudce a zaraz od nowa z chłopakami startujemy poprawiny urodzin
nie porównuj myślenia faceta do myślenia kobiety, one im mniej wiedzą co robisz tym lepiej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no ok niech będzie Twoja racja:) Wczoraj ta panna wrzuciła zdjęcie z wesela na nk i ta jej siostra którą zdążyłem poznać dała jej komentarz "wow jak ładnie, ciekawe dla kogo tak się wystroiłaś:p" dziś ja dałem swój żeby nie było że nie widziałem tego zdj ęcia, napisałem "królowa wesela" przynajmniej tak znajomi na tym weselu twierdzili
w sumie myślę, że ten komentarz to błąd ale chuj...
No zjebałeś konkretnie. Trzeba było nic nie pisać. Jak byś z nią rozmawiał i zapytała się czy widziałeś zdjęcia z wesela to mówisz że nie. To niech coś zorganizuje i Ci pokaże
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
a teraz mam takie pytanko, bo nie wiem jak się zachować. W Weekend ostro się bawiłem oczywiście bez tej panienki, niby się do mnie odzywała w niedziele,ale gdy ja już w stanie upojenia spałem w domku:) Nie dobra do szczegółów. W poniedziałek do niej dzwonie a ona odrzuca tel. więc ja szok. póxniej mi piszę, że nie moze rozmawiać i co tam chce. Więc ja do niej że chciałem się spytać jak pracuje w tym tyg. Ona odpisała, że cały tydzień ma nocki. Dalej się nie odezwałem bo nie wiem jak się zachować. Nalegać na jakieś spotkanie w tym tygodniu? Czy odpuścić i niech sobie dosypia wieczorami? Jak myślicie?
trzeba było nie odpisywać tylko zadzwonić znów ale dopiero jutro
zadzwoń taką porą że wiesz że będzie już wyspana i spróbuj się ustawić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...