Witam jestem nowy i chce opisac tu swój problem .
Pare miesiecy temu poznałem dziewczyne na poczatku nic i w ogole ale ona sie patrzyła na mnie czesto i wkoncu napisała pisalismy ze soba chyba cały czas potem sie spotykalismy jeszcze nigdy mi sie nie rozmawiało tak dobrze jak z nia , pewnego dnia powiedziałem co czuje ona nic nie odpowiedziała myslałem ze nie chce albo cos ale napisała wieczorem smsa ze potrzebuje czasu no i znowu pisalismy ze soba dosc długo az nadszedł czas ze 0 nic nie wiem co sie stało i nie wiem czy nadal sie starac czy odpuscic ?
z góry dzieki 
Stary, ale wpadłeś jak śliwka w gówno. Jak ty byś się czuł jak laska powiedziała Ci co czuje po kilku smsach? :-)
to nie było po paru smsach spotkalismy sie z 8 razy dopiero powiedziałem jej
po co w ogóle mówiłeś? Czytaj! <--------------------
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
wiem teraz po przeczytaniu tych artykułów bym tego błedu nie popełnił
fajnie ze jest taka strona . To co radzicie zrobic ?
a co Ty proponujesz? Powiemy Ci, czy dobrze
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Napewno chciałbym byc z nia , wiec moze zaczac działac ?
no to żeś się rozpisał....

to ja też bym chciał z nią być... może podziałamy razem ?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie mam pojecia co robic , nie pisze z nia juz od paru tygodni na poczatku jeszcze pisałem cos tam teraz nie tylko tylko co ona czasami sie odezwie i codziennie widze ja w szkole .
Napisałeś jej co do niej czujesz przez sms ?



Jeżeli tak, to powiedz, że byłeś pijany i zarzuć jej nega: "Nie jesteś wystarczająco dla mnie dobra, aby Cię kochać" albo coś w tym stylu, coś podobnego
Jeżeli powiedziałeś jej to wprost... no cięższa sprawa. Ale ja bym zrobił tak, żeby zacząć wszystko od nowa (nie mówiąc jej tego oczywiście), czyli umawiaj się z kilkudniowymi odstępami, nie pisz do niej, ale dzwoń, żeby się umówić, neguj, stosuj delikatne kino, EC. Przynajmniej spróbuj, jak nie wyjdzie - rozejrzyj się za lepszymi, bo na pewno są wokół Ciebie
Wiem, że może mam małe doświadczenie, ale ja bym tak postąpił. Niech jeszcze wypowiedzą się koledzy z większym stażem
Pozdrawiam, krzysiek109 !
flatron - wyznanie uczuć lub zapytanie dziewczyny "Czy mam u Ciebie szanse?" to tak jakbyś powiedział jej: "Nie chcę Ciebie więcej widzieć."
Siedzisz w gównie po pachy i teraz ciężko będzie się wygrzebać. Proponuję Ci zapomnieć o tamtym wyznaniu i zachowywać się tak jakbyś tego nigdy nie powiedział.
...
Aha ok a nadal strac sie ?
co rozumiesz przez "starać się"? Rozwiń temat
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nadal pisac wiecej gadac , spotykac sie
ja sie bardziej spodziewałem czegoś wielkości tematów w blogu BANE`a...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
czyli ? jakiego "BANE`a"
Jak by tak łatwo było nie myslec o niej i wyrzucic wszystkie uczucia , Chłopaki pomozcie co mam robic ?
Jak się odkochać też jest po lewej, a tak dla ułatwienia znajdź sobie inną (lepszą) która się w Tobie zakocha.

A tak w międzyczasie to uczucia wyrzuć do kumpli jak się schlejecie
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
to nie jest takie proste ...czyli odpuscic
Witam
I tu pytanie czy bardzo zawalilem sprawe ustępując jej z tym miejscem spotkania ?? i tak samo moze lepiej bylo zeby faktycznie myslała ze znalazlem kogos?? Sory za przydługawy tekst ale jestem nowy jak widać:) nie wiem jaka teraz mam taktyke obrać ,pewnie dalej milczeni ??
Jest z dziewczyna 3,5 roku. Ostatnio powiedziala mi, że nie chce juz miec chlopaka i ze meczy ja bycie ze mna .... Po tym jak mi to powiedziala wyszedlem od niej .... kilka dni sie nie odzywalem potem nie wytrzymalem i cos do niej napisalem i znowu sie nie odzywalem( wedlug rad ze strony ) aż oczywiscie ona sie w koncu odezwala do mnie.
Chciala sie spotkac ..., napisalem ze spoko i zebysmy sie spotkali u mnie , Ona chcial u siebie wkoncu ustapilem zeby u niej i jak juz bylo wszystko ustalone to za kilka godzin po paru smssach zapytalem jej czy napewno chce sie spotkac bo tak mi w tych smsmach pisala sugerujac ze w sumie to jej na tym spotkaniu nie zalezy .... Wczoraj w nocy jeszcze mi sie przez przypadke wyslal sms do niej a mial by do kumpa o treści "Dojechalem,dobranoc" i ona potem rano napisala tak" widze ze znalazles poceszenie.powodzenia" a ja zażartowalem" tak znalazlem w Pawle "
pozdro
No zjebałeś już z tym że do niej pierwszy napisałeś. Trzeba było jej powiedzieć, że w ten dzień co ona chce to Ci nie pasuje i trzeba było ustalić własny termin jeżeli już chce się spotkać. Nie możesz jej pokazać ze Tobie zależy.
Poza tym powinieneś utworzyć nowy wątek, a nie zaśmiecać postu kolegi.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
A jak zachowywac sie w szkole na lekcjach ? konkretnie olewac ja ?
Ok postanowiłem ze nie bede robił nic , troche poczytałem moze cos mi wyjdzie z tego
a co zrobic jak ona pierwsza zagada ? albo napisze ?