Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie wiem co mam zrobić z tym fantem.

Pisze tutaj pierwszy raz więc witam wszystkich. Opisze Wam ciekawą sytuację w której sie znalazłem ostatnio. Znam dziewczyne od 3-4 lat( teraz mamy oboje 21). Na początku znajomości myślałem, że coś z tego bedzie lecz jako amator szybko wpadłem w rame kolegi. Dałem sobie z nią spokój. Oczywiście utrzymywaliśmy kontakt lecz były między nami relacje typowo koleżeńskie, żadnego parcia na związek z mojej strony. Stwierdziłem, że nie mam ochoty walczyć z ramą kolegi. Jednak czasami wydawało mi się, że jest troche mną zainteresowana.

Teraz do rzeczy. Kilka dni temu po ok 2 miesiącach braku kontaktu odezwała sie do mnie na gadu gadu. Jednym z tematów była moja praca. Powiedziałem jej , że chcę ją zmienić i najlepiej wynająć jakieś mieszkanie bo nudzi mnie mieszkanie z rodzicami. Ona stwierdziła, że też o tym myślała i zaproponawała mi wspólne wynajęcie mieszkania.Wczoraj spotkałem się z nią i naprawde poważnie o tym myśli.

Tutaj pojawia sie mój problem: powinienem się na to zgodzić i dążyć do związku? Mam na to ochote jednak obawiam się, że po paru latach znajomości nie będzie to takie łatwe. Prosze Was o rade jak mam do tego podejść żeby wyjść z ramy przyjaciela. Nie byłbym w stanie mieszkać z nią pod jednym dachem i jej nie pukać. Nie wierze w przyjaźń damsko-męska.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Bad-boy

no wiesz najłatwiej to

no wiesz najłatwiej to wychodzi się z ramy przyjaciela poprzez urwanie na jakiś czas kontaktów ty to zrobiłeś ale mieszkanie pod jednym dachem niee ja bym tego nie robił ... byś tylko widział facetów u ciebie na chacie i by ci tylko zazdrość brała możesz to wykorzystać typu "o nie słonko tak łatwo to mnie nie zaciągniesz pod wspólny dach " i wziąć się za podryw Smile

Portret użytkownika saverius

I tak ci skasują ten blog, bo

I tak ci skasują ten blog, bo regulaminu nie czytałeś.

Myślę, że to nie jest

Myślę, że to nie jest przypadek. A nawet, gdyby był, wciąż możesz to obrócić w nieprzypadek. Dąż do soczystego seksu, i jeszcze raz, i jeszcze raz.. Ani się obejrzysz, a będziesz w związku z nią. Czyli jak najbardziej bym poszedł z nią razem pomieszkać. I tak jak mówi Saverius, nie czytałeś regulaminu.

Portret użytkownika Bad-boy

MasculinePickUp na początku

MasculinePickUp na początku może być fajnie ale potem może być źle laska zacznie nim manipulować i będzie musiał odejść no tak ale gdzie skoro mieszkają pod jednym dachem ?i się zacznie piekło heh więc zdania w tej sprawie są podzielone ...

Bad-boy szanuję Twoje

Bad-boy szanuję Twoje zdanie.

Moje jest takie, że nie ma co palić mostów i jasne, że trzeba mieć gdzie wrócić w razie Wu. Mówi się, że to na razie próbna przeprowadzka na krótko i tyle.

Myślę, że Mocucha stać na rozwój własnej osoby i nie wdanie się w manipulacje. A co się narucha i nabędzie doświadczenia, to już mu nikt nie zabierze. Martwienie się na zapas zostawmy frajerom, Może jak będzie słabo, to kobieta szybciej się wyniesie, niż on. Carpe diem, ŻYJMY Panowie! bo życie spierdala, więc nie ma co ciężko analizować, czy mieszkać z fajną kobietą, czy nie - mieszkać i brać ją codziennie cztery razy po dwa razy, takie jest moje zdanie.

Mocuch - Po pierwsze. To nie

Mocuch - Po pierwsze. To nie Ty masz dążyć do związku tylko ona.

Portret użytkownika Kamuflage

z tego co wiem, mieszkanie

z tego co wiem, mieszkanie razem nawet będąc już w związku np. 2 letnim, rozpier...a ten związek...
spoko na początku bedzie miodek
ale pozniej zaczna sie kłótnie

jak masz na nia ochote,
to czytaj arty,
i sie bierz za robote,