Pewne moje zachowanie, wyszedłem na pieska a bynajmniej tak mi się wydaje, przeprosiłem choć laska zrobiła mi afere o byle pierdołe, dziś napisała mi że nie będzie miała czasu się spotkać, a ja wiem że nie będe za nią latał. Mimo iż wcześniej nie testowała mnie aż tak bardzo ani nie grała ze mną w nic tak teraz zaczeła i chce mnie sobie podporządkować. Dostałem dziś smsa od niej, póki co nie odpisałem ale zastanawiam się co zrobić bo miałem iść z nią w sobote na studniówke.

Po pierwsze przestan byc taki namolny. Jak powiedziala ze jest zajeta i nie ma dla Ciebie czasu to po kiego grzyba na chama sie tam wbijales. Chwalenie sie mandatem to juz w ogole gruba przesada. Narazie ewidentnie jej pieskujesz , zrób coś z tym. Pokaz ze w tej znajomosci to ty masz jaja;) i pamietaj ze studniówka daje Ci mega mozliwosci do blizszego poznania ;P
Nie chodziło o chwalenie się mandatem, nie chciałem wracać do domu więc pojechałem do niej. Pieskowaniem wykazałem się, ale to dlatego że od jakiegoś czasu zaczeło mi na niej zależeć i nie chciałem tak tego kończyć. Ten dzień nie należał do udanych, inaczej to sobie wyobrażałem, a wyszło gorzej niż mógłbym sobie tylko wyobrazić...
a jeszcze powiedz gdzie ona mieszka
Poczekaj,jesli laska ma cos w glowie to odezwie sie gdyz ma isc z toba na studniowke-chyba ze naprawde sie poklociliscie o cos waznego.
Jesli nie odezwie sie zadzwon dzien przed studniowka i przypomnij o tym ze idziecie razem;)
Dzwoniła do mnie, gadaliśmy, potraktowałem ją troche z góry i z dystansem. Na studniówke miała iść z jakimś kolegą, potem się pokłucili i zaprosiła mnie, w rozmowie powiedziała że to już nie aktualne, że pogodziła się z tamtym kolegą i idzie z nim. Powiedziałęm że jej wybór, nie powiedziałem tego ale teraz zabolało mnie to że jak się z nim pogodziła to mnie wystawiła... Zaproponowałem spotkanie, bo nie będe tego wyjaśniał przez telefon, ale powiedziała że w następnym tyg bo teraz coś tam... dodałem tylko że się odezwe ale teraz coraz bardziej zaczynam mieć wyjebane i jeżeli sama tego nie zrobi, ja pierwszy ręki nie wyciągne, to tyle
Byłeś jak plaster. Teraz ma Cię w dupie bo jest tamten koleś.
Mozesz sobie juz darować.
Powtarzała wciąż że to tylko kolega, gdy rozmawialiśmy o studniówce powiedziałem że to wygląda jak bym szedł tam bo tamten nie idzie, jak drugo planowy bohater ale ona wciąż że to tylko kolega.
ale czekaj bo sie zgubiłem, wy jesteście razem czy jak to w koncu jest?
o ile dobrze skojarzyłem to Ty jesteś autorem tej poniekąd ******** opowieści? http://www.podrywaj.org/zranione...
Czytaj odpowiedzi na blogu. Co do studniówki stawiasz sprawe jasno, idzie albo nie idzie i szukasz innej
pozdro i WEŹ SIĘ W GARŚĆ!!!