Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie tesknie, związek na siłę?

19 posts / 0 new
Ostatni
NIKO_O
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-16
Punkty pomocy: 2
Nie tesknie, związek na siłę?

Witajcie.
Może w końcu ktoś sensownie pomoże mi w problemie. Od jakiś 8 miesięcy jestem w związku z taką jedną Smile wysoką blondyneczką o niebieskich oczach i o dziwo inteligentną ;|. Od samego początku mam pewien problem, jak jesteśmy razem to wydaje mi się że wszystko jest ok( może to przez przyzwyczajenie) ale jak wrócę do domu to nie potrafię za nią zatęsknić tak że chce mi się wracać tam. Przed tym związkiem chodziłem dość krótko z pewną dziewczyną która na prawdę potrafiła dotrzeć do mnie, wyciągnąć to co chce, i wiedziała kiedy jestem szczęśliwy. Niestety ale ten związek się rozpadł, i szczerze mówiąc zniszczyła mnie ta dziewczyna. Mo że przez to nie potrafię jakoś ułożyć sobie z obecną dziewczyną, myślałem że z czasem minie, ale jeszcze się pogarsza. Nie wiem sam czy teraz ją tak faktycznie kocha, może ona trzyma mnie na siłę. Wiele razy powtarza że chce ze mną rano się budzić, pić kawę, zasypiać itp, itd. Może się przyzwyczaiłem do niej. Poradźcie coś, mam zerwać? co byście zrobili na moim miejscu. Z góry dzięki.

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 269

Masz problemy pokroju 16 latki, ale z drugiej strony sam musisz wiedzieć czy to ona, i czy to ma jakiś głębszy sens, każdemu należy dać jedną szansę...

Wiesz, że człowiek to taka głupia istota, doceni coś dopiero wtedy .... wiem to z własnego doświadczenia, dziwne , że to jeszcze pamiętam.

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

_kuba_
Portret użytkownika _kuba_
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraina Szczęścia

Dołączył: 2010-04-22
Punkty pomocy: 746

Czekanie na coś co nigdy nie nadejdzie. No chyba , że Cię w dupe kopnie to wtedy byś jej zapragnął jak nigdy ...

Lenistwo to jest i tyle. Przyzwyczaiłeś się , masz wszystko na tacy wystawione i nie podążasz za swoimi potrzebami , bo Ci się nie chce.

` One zawsze wracają `

swieesiul
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2011-08-31
Punkty pomocy: 64

Mam bardzo podobny problem, ale wychodzę z założenia, że nic na siłę. Dlatego mam zamiar w najbliższym czasie to zakończyć. Nawet mam na oku inną dziewczynę. Mniejsza o mnie. Powiedz szczerze co czujesz. Zawsze jest tak, że jedna strona będzie cierpieć, bardziej bądź mniej, ale jednak.
Mimo wszystko nie ma co się przymuszać. Lepiej teraz to zakończyć niż trwać w tym i być nieszczęśliwym.Po co???

Mojito
Portret użytkownika Mojito
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-06-12
Punkty pomocy: 82

Mineło 8 miesięcy wiec już pierwsze zauroczenie też mineło, żeby wróciła ta chemia między wami i trawała dalej trzeba nakładu sił z obu stron. Nie starasz się bo Ci się znudziła albo podświadomie wiesz, że ona to nie to czego szukałeś. Musisz się sam zastanowić

Practice makes perfect.

NIKO_O
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-16
Punkty pomocy: 2

Ale miałem ułożony taki własny ideał, i można powiedzieć że w tych 90% ona spełnia to, miała mieć zaj...ty brzuszek i ma, niebieskie oczy ma, śliczną buźkę, miała byś kochana i opiekuńcza jest, i nade wszystko inteligentna, jest. Mam jeszcze wątpliwości przez to że ona jest moją 3 dziewczyną tak na serio. No i trochę mnie nudzi. To jest taka dziewczyna na stałe. Nic z młodzieńczego szaleństwa, tylko dać jej kapcie i przed telewizor Smile i na prawdę chce wiązać ze mną swoją przyszłość. Chyba na prawdę jest zemną coś nie tak. Niektórzy mówią że lepsza taka dziewczyna niż "poje...na pozytywnie" bo ten drugiej będziesz miał szybko dość. Może będzie lepiej jak zerwiemy ze sobą, a jak faktycznie będziemy dla siebie, to wrócimy.

Informatyk
Portret użytkownika Informatyk
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: I tak mnie nie znajdziesz

Dołączył: 2010-08-09
Punkty pomocy: 517

Jak jesteś gówniarz to potrzebujesz gówniary Smile

Lubię spuszczać się do buzi!

NIKO_O
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-16
Punkty pomocy: 2

Może i gówniarz ale studiuje i niecałe dwa miesiące temu założył własną firmę. Jeżeli swoją wypowiedzią nie wnosisz nic do tematu to lepiej nie pisz. Wracając do dziewczyny. Może i potrzebuje gówniary ale żeby trochę podkolorowała mój świat, a nie zamulała pałę, tak jak jest aktualnie.

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 269

Ale po co się z drugiej strony męczyć? Skoro kolega jest nieszczęśliwy - no sorry, to nie ma co się okaleczać, taka jest prawda, ludzie się rozstają , ludzie będą ranić albo ty ich - życie. Laski mi trochę szkoda, bo pewnie to przeżyje skoro się zaangażowała, ale będzie miała nauczkę, a ja jestem przekonany, że kolega to doceni później i będzie płakał - jak wrócić... taka ludzka natura.

Reasumując ; skoro jesteś przekonany, że to nie to - zerwij - ja bym tak zrobił. Jak ktoś ma dobre serce, to dupę trzeba mieć twardą.

"Może i gówniarz ale studiuje i niecałe dwa miesiące temu założył własną firmę."

Wierz mi, że to nie jest żadna legitymacja dorosłości - taka dygresja.

Dużo szczęścia i mądrości życiowej, daj nam znać co zrobiłeś.

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

A nie jest przyapdkiem tak, że człowiek dąży do ideału... Ale niestety ideały są nudne... Masz swoją "wymarzoną" dziewczynę ale ona cie jakoś nie pociąga, jest miła opiekuńcza... Czyli nie dostarcza emocji, a ty nie ciągniesz tego w żadną stronę bo własnie spotkałeś 90% swojego ideału i po co się już starać.

Nię tęsknisz do niej bo ona nie wytwarza w tobie takich emocji, wiesz że jeśli nie z nią to z następną, nic nie musisz i tak naprawdę nic Cię z nią nie łaczy (emocjonalnie).

Chcesz zatęsknić to włóź w tą znajomość coś więcej, zrób coś spontanicznego, szalonego, przeżyjcie coś razem (np skok na bungee), czasami nawet prowokój kłótnie Wink

Takie jest moje zdanie

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/

Master44
Portret użytkownika Master44
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-11-01
Punkty pomocy: 8

Ja uwazam podobnie jak Mojito, początkowe emocje towarzyszace nowemu zwiazku po pewnym czasie mijają i powstaje pierwszy kryzys. Jest nim znudzenie sobą lu precyzyjniej przyzwyczjenie sie do siebie. Aby temu zaradzic sa 2 mozliwosci:

1. Starasz sie przyzyc z Nia jakas sytuacje, która wzbudzi ekstrymalne uczucia (nie mowie o seksie) pozwoli to na nowa chemi byc moze tym razem jeszcze dłuzszą lub

2. Dac sobie spokój, rozstac sie w kolezenstwie i szukac tej przy której nigdy nie bedziesz mial takich problemów

MASTER 44

NIKO_O
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-04-16
Punkty pomocy: 2

Odkopuje temat.
Nadal ciągnę ten związek i ciągle trapą mnie te same problemy. Mam takie pytanie do was, czy nie zastanawiacie się czy to jest ta jedyna? ta z która chcielibyście spędzić całe życie? Mnie coś takiego ciągle męczy. Dziewczynie strasznie zależy na mnie, ale ja czuję się tak jakby przytłoczony jej miłością, najlepiej to by mnie w ciągła do wyrka razem z misiem i przespała całą zimę. Taka monotonia. Może jako matka i żona była by idealna, ale brakuje mi strasznie w niej tego szaleństwa co miały inne "byłe". Wydaje mi się że nie jestem nudną osobą. Nachodzą mnie takie myśli że moja kochana chce ze mną zostać tylko dla tego że nie chce jej się szukać kogo innego, i nie chce spędzić życia na nudzi.

Po ostatniej sytuacji jaka mnie spotkała moje wątpliwości wzrosły.
Poszliśmy razem na wesele do jej rodzinki, trochę byłem spięty prawie nikogo tam nie znałem ;| ale oczywiście znalazło się parę wujków którzy ciągle chcieli się napić. Po paru kolejkach jakoś się rozluźniłem. Tak siedzimy przy tym stole i zobaczyłem śliczną kelnerkę. Już dawno nikt tak nie wpadł mi w oko. Moja partnerka postanowiła się przewietrzyć, a mi zachciało się kawy. Miałem już pretekst do zagadania. Oczywiście dostałem kawę, poza tym zostałem Up...lony przez nią bo upadł jej widelec Smile strasznie przepraszała... chyba urosłem w jej oczach. Tak powstał następny pretekst pod tytułem nr. telefonu. Powiedziałem że wybaczę tą niezgrabną sytuację jak dostanę nr. Uśmiechnęła się i odeszła. Ja trochę się zdziwiłem. Za jakiś czas stoję przy wyjściu, mały tłoku był i czuję jak ktoś włożył mi coś do kieszeni. Patrzę a tu chusteczka z nr Laughing out loud Jakoś mi się morda ucieszyła. Jakoś powróciły te emocje których tak mi brakowało.

Wracając do tematu. Jestem z moją dziewczyną około roku czasu. Wodzę że trzyma się mnie rękami i nogami, i wiem że już drugiej tak wiernej nie znajdę. Ciągle zataczamy takie koło monotonii. Widzę sam po sobie że wciąga mnie w to koło. Z jednej strony żal mi się rozstawać, z drugiej strony pragnę tych emocji które towarzyszyły mi przy innych związkach (tak jak opisywałem wcześniej zryła mi psychikę jedna dziewczyna, teraz się puszcza z każdym, a ja mam w głowie jej wyimaginowany obraz) Powiedzcie co byście zrobili na moim miejscu, i dziękuje za przeczytanie moich wypocin.

Rodak
Portret użytkownika Rodak
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Lubartów

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 9

Strasznie zaniedbałeś swój związek przez swoje wątpliwości, pragnienie odczucia młodzieńczego zauroczenia i brakiem zaangażowania. Twój związek przypomina teraz ogród pełen chwastów i badylstwa, to od Ciebie zależy czy się ich pozbędziesz czy pozwolisz na całkowite zaniedbanie ogrodu i jego stracenie.

Wydawać by się mogło, że masz w związku wszystko a Twoja partnerka spełnia wszystkie wymagania dotyczące wyglądu i charakteru. Idealna podstawa do budowania szczęśliwego związku. Tylko zamiast to wykorzystać i dążyć do tego, jesteś ciągle zaabsorbowany wątpliwościami, wspomnieniami o szaleństwie dawnych związków i narzekaniem na monotonię i stagnację w swoim związku.

Już chyba powoli dochodzi do Ciebie świadomość tego, że problemem na drodze do budowania szczęśliwego związku jesteś Ty sam, a nie Twoja partnerka.

Powinieneś wiedzieć, że trudności zazwyczaj przysłaniają dobre strony związku. Zastanawiasz się nad zakończeniem tego, bo ciągle odczuwasz niezaspokojoną potrzebę szaleństwa. Możliwe, że odnajdziesz kobietę która Ci to da, jednak może zabraknąć rzeczy, które daje Ci obecna partnerka. Zaspokoisz swoje pragnienie, ale również możesz stracić wiele rzeczy, które dawały Ci dotychczas radość. Nie wydaję mi się, że jest to gra warta świeczki. Nie chodzi chyba Tobie oto aby w zamian, za jedną rzecz tracić znacznie więcej. Nie jesteś głupcem przecież Smile.

Teraz powinieneś ukierunkować wszystkie swoje siły, myślenie, zaangażowanie i energię aby dać drugie tchnienie Twojemu związkowi. Lubisz odnosić sukcesy i pokonywać kolejne wyzwania w swoim życiu? Masz szansę w tym wypadku pokazać swój potencjał a jednocześnie ukazać szacunek i miłość swojej obecnej partnerce. Staraj się dać nową energię waszej relacji, aby ożywić w niej namiętność i dodać jej nowego blasku. Jak to zrobić? Daj się ponieść swojej spontaniczności, kreatywności i poczuciu humoru. Bez żadnego informowania jej, zabierz ją na randkę czy też zorganizuj jakiś wyjazd. Kilka dni później, zaaranżuj jakąś kolację we dwoje lub bez żadnej okazji kup jej bukiet kwiatów. Sam masz pewnie wiele pomysłów, aby pozbyć się rutyny i monotonii w Twoim związku. Pamiętaj również, że śmiech i poczucie humoru w związku jest równie ważną rzeczą. Wspólny śmiech wzmacnia relacje miedzy dwojgiem ludzi, razem cieszcie się ze wspólnie spędzanego czasu.

To tylko teraz od Ciebie zależy, czy uda Ci się na nowo rozpalić uczucie czy też całkowicie je stłumić i zgasić. Powodzenia!

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Zbyt pewny siebie jestes..., popatrz na nią rano jak się obudzisz i co? taka niewinna! postaw sprawę jasno!

Wyimaginowany obraz... bo głupi jesteś!

Masz kobietę, a zbierasz numery od innych laske, nie masz na tyle odwagi żeby z nią zerwać, taki z Cibie amant...

To ja jestem SPRITE