Cześć,
problem może wydawać się nietypowy. rzecz polega na tym że na chwilę obecną mam naprawdę sporo wyrwanych numerów kontaktowych do dziewczyn. nie mam zamiaru spotykać się ze wszystkimi z nich bo robię to tylko gdy naprawdę którąś polubię, ALE! wydaje mi się że zbyt mało poświęcam tym kilku kontaktom które chciałbym dalej utrzymywać. stąd parę pytań:
1. Czy jest wielkim problemem jeśli kontaktuję się z dziewczynami tylko przed spotkaniem jeśli niektóre widuję raz na 2 tygodnie? (i to od samego początku znajomości)
2. Czy łatwiej jest nadal spotykać się z dziewczyną jeśli mimo braku czasu na spotkania będę do niej co parę dni dzwonił? I jaki temat - normalna rozmowa?
3. Pytanie nieco poważniejsze. Czasami spotykam się z dziewczynami drugi raz i dogadujemy się naprawdę świetnie ale nie pociąga mnie seksualnie. Jak jej powiedzieć żebyśmy zostali przyjaciółmi (ze szczerą taką chęcią)?
Proszę mistrzów teoretyki o nie wciskanie mi kitów bo sprawa wymaga tutaj trochę wyczucia. Będę wdzięczny za pomoc.
3. Nie mów, że Ci powiedziałem bo to tajny tekst, powiedz jej "zostańmy przyjaciółmi"
1.DObrze że się wogóle kontaktujesz..Pokazujesz że masz co w życiu robić i czasu nie masz na mało interesujące rozmowy z kobieta ..Ważne że na spotkaniu jesteś w 100% l;]
3.Tajna kobieca broń ,jak chłopak coś spierdoli "zostańmy przyjaciółmi"
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Próbowałem kiedyś jechać na 3 fronty ale to jest bardzo trudne i czasochłonne. Wybieraj do łóżka tylko najlepsze targety, reszta - zostańmy przyjaciółmi.
Lubię spuszczać się do buzi!
Tekst "zostańmy przyjaciółmi" wydawał mi bardzo hardy dla takiej dziewczyny i nie wiem czy nie byłaby rozgoryczona a naprawdę nie chcę ranić kobiet. Poza tym nie udaję związków i stawiam to tak że ona może się spotykać z innymi facetami a ja będę się spotykał z innymi kobietami. Nie oszukuję ich i nie robię nadziei na stały związek. Ale naprawdę je lubię i chcę się z nimi dalej spotykać a seks to do tego dodatek bo to naprawde atrakcyjne panny
. Chciałbym czasem móc zamrozić swoje kontakty z niektórymi dziewczynami na miesiąc ale boję się że po powrocie nic nie zostałoby z emocji które wywołałem w kobiecie.
O wiem jak to ująć: nie wiem czy przez tak rzadki kontakt podniecenie dziewczyn nie opadnie i jak temu zapobiec żeby nie zapomniały o emocjach które w nich wywołałem.?
Jak będziesz je pierdolił to zawsze będą mieć nadzieję na związek. No chyba że one robią to samo albo mają partnera.
Lubię spuszczać się do buzi!
Capo,zobacz co piszesz ;] Ty chcesz je ,chcesz wzbudzac w nich emocje..ale jakieś targety byś najlepiej wsadził do poczekalni ..Nie da się tak ..
Nie uda Ci się utrzymac w ryzach..To walka na kilka frontów i w końcu sam się w tym pogubisz.
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Więc co proponujecie? Zrezygnować z haremu
i zająć się jedną? Chcę poznawać dziewczyny, chcę żebyśmy dawali sobie dobre emocje. Przedstawię to tak:
-lubię interesujących ludzi
-lubię atrakcyjne kobiety
-lubię spełniać kobiece fantazje
Nie da się połączyć tutaj tych trzech elementów żeby żadna ze stron nic nie straciła?
Bo nie spieszno mi do związku. Jak znajdę świetną dziewczynę w której towarzystwie będę się wspaniale czuł to wtedy się ustabilizuję ale na razie wolałbym korzystać z życia. To lepsze niż bycie z dziesięcioma partnerkami w roku, którym będę dawał złudne nadzieje.