Witam was.
Mam pewną dziwną sytuację, aczkolwiek panna się dowiedziała iż miałem propozycję od innej Kobiety bym z nią był, a to że jestem zajęty jej nie przeszkadzało.
2 dni zastanowienia i odmówiłem.
Te dwa dni rozmyślałem nad tym, iż w związku ostatnio mam problem z seksem ale to nie jest temat tego postu.
Myśli generalnie były skupione na stosunku z tą drugą kobietą.
Panna ogólnie ma pretensje o te dwa dni mojego zastanawiania się,
twierdzi iż pewnie coś do tej osoby czułem, a to była tylko chęć spróbowania czegoś nowego,
chęć która trzymała mnie w niepewności przez 2 dni.
Doszliśmy do wniosku że jutro na ten temat porozmawiamy.
No i teraz pytanie do was? jak to najlepiej rozegrać?
bo powieli związek schodzi mi w stan kłótni i sprzeczek także pasowało by to jakoś rozwiązać by poprawić nastrój w związku.
"Mam pewną dziwną sytuację, aczkolwiek panna się dowiedziała iż miałem propozycję od innej Kobiety bym z nią był, a to że jestem zajęty jej nie przeszkadzało." heheh rozwaliles mi uczucia;D. Przypomnialo mi sie stare dobre pytanie w czasach gowniarstwa - "czesc chcesz ze mna chodzic?".
Wez sie kurwa ogarnij, bo sam nie wiesz czego chcesz. I co teraz bedziecie ze swoja debatowac nad tym z kim masz byc?. Zdecyduj sie z ktora chcesz byc, bo za niedlugo sie okaze, ze oby dwie Cie wyroluja i zostaniesz z pania rączką.
Widać że młody bo nie uważnie czytasz.
Nie chodzi tu o to z kim mam być.
Tylko panna mi robi wyrzuty o dwa dni zastanawiania się,
bywa czasami zazdrosna i to są tego skutki.
Powiedziałem jej, że spowodowane to było brakiem seksu.
Ale to było przez telefon.
A pytanie jest jak to DOBRZE rozegrać,
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Ja powiedziałbym jej prawdę. I zostawiłbym ją z tą prawdą. Przedłużające się dyskusje prowadzą do głupich i często daleko idących nie mających wspólnego z rzeczywistością wniosków. To nie ma co kombinować. W związku nie ma miejsca na nieszczerości.
Wszystko w porządku
witaj!
Tak wprost zaproponowała Ci sex? może to jakaś prowokacja była.
Powiedziałeś swojej dziewczynie że chciałeś przespać się z inną , bo Ona w tym momencie z Tobą nie sypia . - Nie wiadomo co teraz w jej głowie się dzieje .
Gdy bym to ja był Twoją kobietą to pomyślałbym że jesteś ze mną tylko dla sexu , i jak Ci nie dam to pójdziesz do innej .
Tak traktujesz swoją dziewczynę ??
Bo jeżeli tak to jak się z nią spotkasz to powiedz prawdę ,że ostatnio nie byliście razem w łóżku a Ty masz swoje potrzeby .
Jeżeli jest inaczej to powiedz , że nigdy byś jej nie zdradził , że masz zasady i jeżeli jesteś w związku to nie oszukujesz drugiej osoby . Powiedz że chciałem zobaczyć to tamta zrobi jak jej powiesz że ma czekać dwa dni na decyzję , że to była czysta Ciekawość jak daleko kobieta jest w stanie się posunąć aby osiągnąć cel .
I najważniejsze że nie zrobiłeś tego a to o czymś świadczy .
Pozdrawiam !
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Ja bym powiedział inaczej, że dwa dni opóźnienia w odpowiedzi były spowodowane analizą aktualnego związku. W zasadzie tak naprawdę ten bodziec tylko popchnął Cie do tego aby spojrzeć trochę z dystansu na swój związek. Jest masa rzeczy która Ci się podoba w tym zwiąku, ale sa także rzeczy nad którymi musimy popracować: .. . .. . Spytaj się co ona także chciała by zmienić ze swojej strony i prowadź do osiągnięcia sukcesu
Zmień ten dzień w nastepny w serii niezapomnianych i doprowadz do fajnego seksu
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Nie dziwie się, że Twoja dziewczyna/ex? tak zareagowała. Poczuła zagrożenie, Tobie również, by się lampka zapaliła gdybyś się dowiedział, że Twoja dziewczyna potrzebuje 2 dni, aby rozważyć sytuacje czy lepiej by nie było zakończyć związek. Chyba wolałbyś, aby Twoja obecna wybranka życia była pewna, że chce z Tobą być, nieprawdaż.
Nie pozostało Ci nic, jak udowodnić Jej, że jest inaczej.
"Tylko panna mi robi wyrzuty o dwa dni zastanawiania się,
bywa czasami zazdrosna i to są tego skutki."
To są skutki tego, że nieogarnięty jesteś, a nie zazdrości Twojej panny. Jakby mi laska powiedziała, że się musi dwa dni zastanowić czy ze mna być czy z innym, bo jej zaproponował, to bym ją wyśmiał i od razu pokazał gdzie są drzwi. Ile Ty masz lat? 15? Po kiego grzyba w ogóle jej o tym mówiłeś?
"Powiedziałem jej, że spowodowane to było brakiem seksu.
Ale to było przez telefon." - tu to się dopiero popisałeś. Nie dość, że wyszło na to, że przez problemy w łóżku chcesz od niej spierdalać, to jeszcze przez telefon. O takich rzeczach najpierw się gada z partnerem, a nie takie akcje odpierdala.
"No i teraz pytanie do was? jak to najlepiej rozegrać?" - a co tu rozgrywać? Przyznaj, że zjebałeś (tylko nie przepraszaj 100x), powiedz szczerze co Ci z seksem nie pasuje, obgadajcie temat i tyle. Jak nie będziecie umieli rozmawiać o takich sprawach, to od razu możecie się rozstać. Bo za chwilę znowu się wkurwisz - "ona nie chciała się bzykać".
Trochę zdrowego rozsądku.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.