Witam was, sprawa dotyczy dziewczyny z osiedla, ktora kiedys poznalem i witalismy sie ze soba bez dluzszych rozmow ale czulem ze jej sie podobam a ona mi jednak bez glebszych wnikań ani rozwijania znajomosci ku sobie. Fajnie było sie zobaczyc wymienic usmiechy i tyle. Ostatnio widzielismy sie na disco, przywitalem sie ale nie moglem podbic byla wkręcona gadka ze znajomymi. I tak zagadalem pozniej jak zdrowie po weekendzie odpisala tez zapytala gadka sie rozwinela, odbijałem piłeczke ona też odczułem zainteresowanie, iskrzyło sporo pozytywnego przekomarzania się, jak chwilę nie bylo mnie przy gg zara pisała gdzei jestem bo sie nie cierpliwi albo już złości. PRzy naszej ostatniej rozmowie powiedziala ze jest po pracy przeziebiona ale zadowolona, zadzwonila do mnie siorka z zagranicy gadka była długa, ok godz. w tym czasie tez pisala teksty typu gdzie ja polazłem albo '4godziny pozniej ... :D' po skonczeniu tel. napisałem ze przepraszam, rozmawiałem z sis ona po 20 min 'ok ok' na drugi dzien spytalem jej na gadu 'jak sie czuje i czy jest w stanie sie dzisiaj spotkac' pomyślałem sobie że zaproponuje prosto z mostu skoro do tej pory było ok a panna na luzie, w niedizele na fb złożyłem jeszcze jej życzenia, a jak dzis wszedlem na fb zaraz znikneła. W tym czasie zauwazylem u niej w profilu świrki z jakims innym kolesiem. Także spokój sobie dałem, tylko co poszło nie tak?
Za dużo pisania na gg trzeba było zadzwonić i umówić się na spotkanie, na spotkaniu kino itd. i domykasz z KC. Nie potrzebnie składałeś życzenia na fejsie najlepiej trzeba było osobiście ;)a jeśli akurat nie miałeś czasu to sms-em
Po co ją przepraszałeś? Robisz co chcesz i gadasz z kim chcesz oraz kiedy chcesz, ona nie jest pępkiem świata. Ale ty po swoim zachowaniu pokazałeś jej całkiem co innego. Telefon używaj tylko do zapisywania nr. i umawiania się. Z tamtymi masz szansę wygrać, to muszą być byle gniotki którzy boją się zagadać poza komputerem a ona specjalnie flirtuje z nimi bo kobiety to lubią, ty bądź inny i nie poddawaj się jeszcze.
Jej nr tel. jeszcze nie miałem żeby się umówić, a na gg siedzi zawsze niewidoczna i nie chciałem się z nią łapać w nieskończoność, ani umawiać na rozmowy tylko się sprawnie ustawić na żywo. Jeśli zagadam po tym jak nie odpisala pokaże że jestem needy, a mam swoj honor. Jakby jej na czymś zależało odpisałaby cokolwiek, ignorancja świadczy tylko o tym że nie jest już zainteresowana. W pierwszej myśli miałem tak żeby przeprosić w końcu siedziała i czekała. A czy flirtuje z tym chłopem specjalnie to niewiem jakiś jej znajomy leader firmy w której pracuje.
Jak to nie miałeś jej numeru, już po pierwszej rozmowie mówisz żeby dała Ci swój numer telefonu, bo na chuja Ci gg przez to można wszystko zjebać
Wirtualnie, skoro nie masz innego wyjścia zagadaj ale szybko przechodź na numer telefonu. Nic dobrego z wirtualnych, długich rozmów jeszcze nie wynikło.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki