
...czekaj,wolniej -Jurek jęczy w Twojej głowie - stój!Ej koleszko po co to robisz? Daje se spokój?
-minuta!-donośny głos oznajmia czas.Dla Ciebie oznacza to tyle że musisz bić szybciej,mocniej,musisz dać z siebie tyle ile możesz.A jest tego wiele ,tyle ,że ty o tym nie nawet nie wiesz. Lewy, prawy ,okrężne na wątrobe ,lewy, prawy-30 sekund po głos urywany, poznajesz ,że typ ,który to krzyknął napierdala na pełnej kurwie słyszysz tylko uderzenia pięści,piszczeli ,kolan o tarcze ich echo rozchodzi się donośnie po całej sali.-Ej koleszko wolniej po co tak napierdalasz kostki se zdarłeś po co ci to? -widzisz kątem oka typa który podaje jaki czas i leje w ten worek jak opętany.Czujesz w mordzie kapeć,sahara, pić się chcę w huj,pieczenie na knykciach obu pięści,na dość twardym, czarnym worku widzisz wilgotne ślady po każdym uderzeniu-koleszko uspokój się wolniej,po co tak mocno?Po co to robisz to ci nic nie da-15 sec kopiesz z półobrotu.To było mocne kopnięcie worek niesiony energią kinetyczną odlatuje po torze hiperboli 2 metry wprzód tylko po to żeby zaraz wrócić ale ty wiesz co chcesz zrobić .Stajesz nieco z boku.On wraca.Poczęstujesz kopnięciem okrężnym i masz w głowie tylko jedno-Ale mu przykurwie...-kompletnie nie obchodzi Cię że na tej piszczeli którą chcesz zadać ten cios masz już sporego siniaka po kilkukrotnej obronie przed lowkickiem Ryśka i jakikolwiek kontakt z tym siniakiem powoduje dotkliwy ból.-Jeb!- zajebałeś aż po sali poszło.Na prawym goleniu mimo ochraniacza eksplodował ból.-Aaaaa -ktoś zawył w twojej głowie- ej koleszko pojebało cie?Zawijam się...od ciebie idioto-Jeszcze prawy lewy-koniec luz.Zbiórka-głoś Ryśka.
20 minut później wracasz z buta na przystanek.Właśnie wyzerowałeś półtora litra primavery.Ciężko ci iść bo Mandżur jebnął ci kilka razy loka w udo i jeszcze ta goleń.Czy jest w tobie choć jedna część ciała która cię nie boli?Jest-kutas bo w niego się nie bije-Mimo tego nieprzyjemnego stanu czujesz się inaczej.Czujesz się zajebiście.Ogromna satysfakcja i samozadowolenie.Zrobiłeś coś na co jeszcze pół roku temu nigdy byś się nie zdecydował.Przekroczyłeś swoje granice.Czujesz się pewniejszy siebie niż kiedykolwiek.Ale czegoś brakuje ,ale za tym nie tęsknisz.Idziesz wyprostowany.Jakbyś płynął nad chodnikiem-"...Jestem bogiem uświadom to sobie,sobie ty też jesteś bogiem tylko wyobraź to sobie..."-leci Paktofonika na słuchawkach.
Podchodzisz do rozkładu jazdy na przystanku i czytasz kiedy masz autobus.Nie wiadomo po co skoro znasz go intersujące cię godziny odjazdów niemal na pamięć.-Ogarniasz pobliską ławkę na której zawsze czekasz na autobus wzrokiem-Oooo ale dupeczka-całkiem fajna ,włosy falowane ,kasztanowe,nóżka konkret ,oczko konkret.Ostatnio z Jackiem gadaliśmy o dupeczkach nawet podał jakąś stronę podrywasz.org.Idę zagadać dziś jestem bogiem.Krótka decyzja.Wstajesz-Ej koleszko śmierdzisz-ten głos w twojej głowie który został wyparty -Jurek- właśnie wrócił.-Tak koleszko podejdź do niej ,wali od ciebie jak od skarpet ojca.Dawaj zbłaźnij się.Chyba nie wątpisz że po takiej napierdalance nie wali od ciebie?I tak spada bóg z nieba na ziemię.Ściągnięty przez pierdolonego,małego,tłustego,cwaniaczka-Jurka.Co zrobił potem.Usiadł.Poczekał.Autobus przyjechał.Wsiadł.Skasował bilet.Wrócił do domu i odpalił Redtube...
Wiesz kim jest Jurek?Nie da się do wyjebać.Po porostu nie da.On zawsze będzie bo jest on wpisany w naszą psychikę.Jedyny sposób to wpierdolić mu porządnie ,ale tak żeby uwalił się na pizdę i nawet nie mruknął.Jak?Przez prace nad sobą.Z tego wysiłku który wkładasz w swój rozwój rodzi się satysfakcja.Poczucie ze jesteś w czymś dobry.Z tego powstaje pewność siebie.A pewność siebie to jest Twój oręż w walce z Jureczkiem.To jest pała którą napierdalasz go po łbie gdy wystawi swój paskudny ryj.Ta strona jest bardzo dobrym narzędziem do samorozwoju.Ale jest tylko narzędzie.Jak młotek.Jak nie będziesz pracował nim to on będzie sobie leżał na półeczce a Ty nie będziesz miał nic z niego.Innym narzędziem są pasje,hobby,sporty.Czerp z czegoś
satysfakcje
P.S
Mam nadzieję ,że żaden Jurek nie został urażony.Różnie dobrze można podstawić każde inne określenie dla naszych wewnętrznych irracjonalnych lęków.
Odpowiedzi
Jezu nie wiem po co wracać do
śr., 2011-06-29 15:31 — CzempionJezu nie wiem po co wracać do tego to już było,ale może ktoś nie czytał.Ciągle na starym jedziecie
a przez te wulgaryzmy się nie miło czyta
"Gdy nie dajesz rady, a
czw., 2011-06-30 13:15 — Andrew28"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... zaczyna się Kyokushin...."
Pozdro.