Witam,
przedwczoraj spotkałem się z dziewczyną - ot, nic specjalnego, ale starałem się stosować kino itp, i uważam, że wychodziło mi całkiem nieźle. Kilka godzin po spotkaniu wysłałem do niej sms'a, że mi się podobało i że nie była nudna. Ona odpisała też coś w tym stylu, z tym że każdy sms - w sumie 3 - przychodził z opóźnieniem, tj:
Ja - pierwszy sms - ok.23
ona - 23.40
ja - 00.30
ona-01.20
ja - 1.30, stwierdzilem ze nie ma co się w to bawić
ona - 2.20, choć wiedziała że napiszę, napisała bla bla i "dobranoc słońce:*, bylo super"
Tam, skąd pochodzę, mówi się, że czułości przez smsy są warte mniej niźli gówno na drodze, więc nie odpisałem.
Teraz ona nie pisze ani się nie odzywa, więc zastanawiam się dlaczego? Przyjaciółka - żadna "LBJF", tylko już dość długo - mówi mi, że to ja powinienem bardziej zabiegać i blablabla.
Powinienem sobie odpuścić kontakt z nią na jakiś czas? I co myśleć o tych odstępach, które narzuciła?
Pozdrawiam
PS - Tak, czytałem fora i artykuły Gracjana ale jakoś nie mogłem w nich odnaleźć odpowiedzi, proszę o niewymądrzanie się tylko o pomoc
Tam, skąd pochodzę, mówi się, że czułości przez smsy są warte mniej niźli gówno na drodze
Haha, to może w tej groteskowej krainie są problemy z zasięgiem, i stąd opóżnienia? Jeśli nie, to nastepnym razem olej temat i idź spać.
ale cały myk polega na tym, że teraz jestem w Warszawie i problemów z zasięgiem nie miewam. I wiedziała, że piszę, wiec miała telefon pod ręką, tylko jakby chciała mnie potrzymac w niepewności
Nemo sapiens nisi patiens
Na pewno nie wydzwaniaj do niej co chwile bo później będziesz miał problem pod tytułem "dlaczego się nie odzywa" "nie chce odbierać"
www.solidgate.pl
żartowniś:P
Nemo sapiens nisi patiens
jederundniemand mam bardzo podobna akcje. Zalezy jej, szaleje za mna ale z tymi smsami robi tak specjalnie, poprostu wiem to. Troche to inaczej wyglada niz u Ciebie, ze wzgledu na to, ze juz jestesmy na troche dalszym etapie.
Osobiscie wybralem taka strategie, ze nie pisze, nie odpisuje, nie odbieram telefonu, pozniej sie tlumacze, ze "jakos tak zostawilem ten telefon w domu i zapomnialem o nim" i pozniej znowu nie odpisuje i nie odbieram pozniej znowu sie tlumacze i znowu nie odbieram i z czasem jak zacznie sie coraz bardziej starac to ja tez (w odpowiednich proporcjach oczywiscie ;p).
hmm no dobra, mialem taki pomysl, zeby jak sie nie bedzie odzywac jeszcze kilka dni powiedziec jej, ze moze wszystko zepsuc. . . dobry pomysl czy po prostu to olac?
Nemo sapiens nisi patiens
Uwierz mi: ona bedzie po dwadziescia razy czytac moje smsy z blogoslawienstwem.

Sprawa wyglada tak, ze wczesniej w ogole przez telefon sie nie komunikowalismy, bo mieszkamy bardzo blisko siebie. Teraz oboje pojechalismy do rodzinnych stron na swieta i to taka pierwsza rozlaka.
Sprawa z nia w ogole jest swierza (2-3 tygodnie).
Strategia jest sprawdzona na innej lasce. Wtedy to nie byla zadna strategia w sumie... Po prostu nie chcialo mi sie z nia gadac. ;D Ale naprawde zaczela mnie zasypywac dziesiatkami smsow. Zrobie teraz tak samo.
Dzieki za opinie
PS: i ja wiem! Ona to robi specjalnie, zebym to ja do niej pisal nie odwrotnie. Sztuka jest bardzo oblatana i czasami to mam wrazenie jakby czytala ta strone i musztrowala mnie waszymi sztuczkami. ;dd
jederundniemand to bardzo zly pomysl moim zdaniem. Nawijaj do niej na zywo jakby nigdy nic a wszelkie telefony, gg itp olewaj, rob tak jak ja. Moim zdaniem to bedzie najlepsze rozwiazanie.
A tak na marginesie to nigdy nie odzywaj sie przez telefon pare godzin po spotkaniu. Najlepsza na to pora moim zdaniem to pozny wieczor nastepnego dnia.
normalna sprawą jest to, że laska jeśli jest ciut cwańsza i zależy jej na Tobie nie będzie pisać pierwsza a jeśli już się odezwie to z opóźnieniem...
Twoim zadaniem jest nauczyć ją i wyrobić w niej pewne odpowiednie zachowania jak to zrobić?
czytaj tu:
http://www.podrywaj.org/do_tych_starszych_podrywaczy
pzdr.
hmm no dzieki wielkie, tylko czy mam postawic sprawe na ostrzu noza twarza w twarz-jezeli znowu to ja ustale, czy nie wyjde na needy- czy moge do niej po prostu zadzwonic?
Nemo sapiens nisi patiens
tylko na live na needy wychodzisz jak piszesz jej na końcu esa odp i siedzisz pod telefonem czekając aż odpisze..
ja text z mojego posta (wyżej link) stosuje zawsze i ciągle jeśli moja księżniczka zapomni sobie, że ja stosuje współmierność inwestycji w związku, nawet jeśli chodzi o głupie esy,
także przyjacielu twardo do swojej sztuki
pzdr.
dzięki wielkie! zrobię tak jak mówicie i dam znać jak poszło
Nemo sapiens nisi patiens
powodzenia
pzdr.