Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie oddawaj duszy tylko serce!

Czytałem dziś w nocy wasze blogi i postanowiłem też napisać kilka słów
odnośnie kobiet. Precyzując chodzi mi o błąd który popełnia wielu facetów.
Mówiąc "wielu facetów" mówię niestety także o sobie. To co pozwala mi patrzeć codziennie rano w lustro to jest zrozumienie tego błędu poprzez dokładną analize wielu zachowań a nawet porównanie ich z innymi zachowaniami. I wiecie jaki wniosek? Kurwa prosty!
Jeśli uwierzysz w iluzje przepadniesz tak jak ja przepadłem. Okrągłe 9 miesięcy związku z kobietą byłem jej jednym jedynym celem i całym jej światem. A teraz kurwa mać jestem sam.

Wróćmy do tematu. Znajomośc prawie trwająca rok... co się stało?
Odpowiedzmy na pytanie zatem co było moim błędem a co iluzją na którą złapałem się jak dziecko? 

Poznałem ją w ciepły wczesnowiosenny dzień paląc blancika z ziomkiem pod moją klatką. Pierwsze spotkanie nie było zbyt ciekawe (w końcu bałagan w głowie) ale gdy następnego dnia piłem piwko na kanciapie dostałem od  niej smsa;-) Skąd  miała nr? Wolałem nie pytać;-)
I tak zaczęliśmy wspólnie spedzać te gorące a później chłodne i te mroźne dni na tym ziemskim padole... Było zajebiście ale.... nie kochałem jej {tak  mi sie wtedy wydawało).
Dwa razy próbowałem z nią zerwać żeby dziewczyna dała sobie ze mną spokój i dała sobie szanse na lepszy związek. Jednak nie odchodziłem bo czułem, że jestem w stanie ją pokochać tylko, że to długo potrwa. A ona bardziej sie starała;-)))
Najlepszą przykrywka dla mojego zachowania była matura.
- spotkamy sie? (ona)
- nie misiek nie mogę.. musze sie uczyć (ja)
Tak pisałem pijąc piwo pod blokiem albo siedząc w barze z inną laską.
Z miesiąca na miesiąc myślałem, że ona traci juz wiare w ten związek A działo się jednak inaczej. Spotykaliśmy się rzadko ale za to w zajebistych klimatach;-)

I stała się rzecz niezwykła. Mianowicie łapałem się na tym, że zaczęła dominować moje myśli. Zacząłem odczówać jej brak. Zacząłem okazywać jej więcej uczuć i zainteresowania. Jednak z umiarem. Doprowadziło to do tego, że po raz trzeci oznajmiłem jej koniec.
Mijały dni a ja czułem się dobrze, nie myślałem o niej.
Pisała do mnie, dzwoniła pod byle pretekstem żeby tylko porozmawiać.
Pewnego dnia (jakoś na początku stycznia) zadzwoniła, chciała żebym odprowadził. Zgodziłem się. Gdy się spotkaliśmy odruchowo objąłem ją i poszliśmy w jej strone, pod jej blokiem całowanko i takie tam;-) Ona weszła na góre a mnie jakby ktoś pierdolnął sztachetą przez łeb mówiąc: "ty kurwa debilu widzisz kogo straciłeś??? wolałeś piwka i używki a teraz dopiero sie zastanawiasz??"
Rozmawiałem z  nią jeszcze póżniej o tym. Mówiła, że niczego bardziej nie pragnie niż tego żebyśmy byli znów razem, że pragnie tego abym w końcu ją pokochał i pokazał jej tę miłość. Ja po 9 miesiącach zrozumiałem, że jest najlepszą kobietą jaką znam, że mimo, że ją rzuciłem nie miałem ochoty na randki i bajere do innych lasek. Po prostu inne mi się nie podobały. Nie będę pierdolił tu metafor ani lakonicznych opowieści więc mówię krótko: zxrozumiałem, że ją kocham!
Wróciliśmy do siebie.
Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że uwierzyłem w iluzje. Okazałem jej jak bardzo ją kocham bo tak bardzo tego pragnęła, chciałem żeby w końcu była ze mną szczęśliwa. Miało to efekt odwrotny. Nawet w chuj odwrotny.  Ostygły nasze stosunki do minimum i na dwa dni przed zaliczeniami usłyszałem, że ona już nic do mnie nie czuje. (jak mi poszły zaliczenia chyba nie musze mówić;/)
Zerwanie kontaktu pewnie by mi pomogło w zapomnienie o niej ale ja nie chce zapominać. Gdzieś słyszałem "ból zawsze mija a duma jest wieczna"  i odzwierciedla to moje zdanie bo kiedyś odzwyczaje sie od niej a całe zycie będę dumny z tego, że udało mi się rozstać z laską pokojowo, i spotykać ja i do niej się uśmiechnąć zamiast przeklinania w myślach i odwracania głowy na ulicy;-/
Kontynuując główny wątek wyciągnijmy wnioski. 
Mężczyzno, chłopaku i nawet dzieciaku mówię do każdej grupy wiekowej bo ta cecha występuje u wszystkich kobiet, tych 30 letnich, 18 letnich i 15 letnich. Mianowicie NIE WOLNO DAĆ JEJ DOKŁADNIE TEGO CO ONA CHCE. WRĘCZ PRZECIWNIE, TRZEBA NALEZY DAWAĆ JEJ ZAWSZE MNIEJ. MUSIMY JEDNYNIE POKAZAĆ JEJ, ŻE MAMY TO CZEGO ONA SZUKA I, ŻE MOŻE TO ZDOBYĆ. Z akcentem na "może" bo my nie powinniśmy do tego dopuścić żeby to zdobyła w całości. Jeśli to od nas wyegzekwuje to koniec kariery.
Złapałem się na to i przed tym ostrzegam! Kochasz? Chcesz ją mieć? Zatrzymać ją przy sobie? To kurwa nie bądź wylewny!! Powstrzymaj się od zbyt częstych i dobitnych wyznań! Kurwa powstrzymaj się!
Mów "kocham" gdy wyczujesz, że to naprawde to jest prawdą i gdy ona ona jest gotowa na to wyznanie (oddaj serce) ale pozostaw zawsze coś dla siebie, coś do czego ona zawsze bedzie starała sie dotrzec i to odgadnąć (nie oddawaj duszy).

Może troche osobisty tekst ale mam nadzieje, że dobrze ilustruje problem
z tymi uczuciami I, ze Ty czytając ten tekst i inne teksty na tej stronie 10 razy sie zastanowisz co chcesz powiedzieć kobiecie i co chcesz jej dać a co ma ją wodzić na pokuszenie.
Pamiętaj "Nie oddawaj duszy tylko serce"

Odpowiedzi

Portret użytkownika mario

Ameryki nie odkryłeś, ale

Ameryki nie odkryłeś, ale dobry wpis :) 

Masz racje Mario, nie

Masz racje Mario, nie odkryłem Ameryki;-)
Wszystko zostało już powiedziane wcześniej,
jeśli nie na podrywaj.org to  na innej stronie.
Ale wiesz dlaczego postanowiłem dodać ten wpis?
Mianowicie dlatego, że większość opisuje ten problem
ale mało kto potrafi się przyznać, że sam dał sie nabrać.
Ja traktuje to jako kolejne doświadczenie i nie czuję żadnego wstydu;-)
Może Ty masz większe doświadczenie i wiesz więcej
ale są jeszcze tacy którzy nie mają i dla nich ten wpis;-)

Dzięki za props!
Eloo!  

Portret użytkownika mario

Nie mam nic do Twoje wpisu

Nie mam nic do Twoje wpisu  jest naprawdę wartościowy i potrzebny. Oby wiecej takich :)   Nie czuję się doświadczony w kontaktach z kobietami, dlatego że one ciągle rzucają facetom nowe wyzwania, z którymi musimy się uporać, a niekiedy nie jest to takie łatwe, pomimo wiedzy i doświadczeń. Faceci często popełniają takie lub podobne błędy, zapominają o nich, dlatego wpisy takie są potrzebne, chociażby dla przypomnienia i odświeżenia umysłu.  Nie jest moim celem krytykować Twój wpisu, jedynie stwierdziłem, że to nic nowego. Problem który opisujesz jest mi dobrze znany, dwa razy się przejechałem w podobny sposób. Więc naprawdę wiem co się po takim czymś odczuwa.
Pozdrawiam. mario :) 

Portret użytkownika knokkelmann1

a właśnie że dobry, bo z

a właśnie że dobry, bo z serca ale z dystansem. I oto chodzi. nareszcie jakies fajne historie a nie z dupy analiza wpisow na gadu. 9/10!!!

no stara prawda a wpis fajnie

no stara prawda a wpis fajnie się czyta

Portret użytkownika Marco

coz, to troche wyglada tka ze

coz, to troche wyglada tka ze Ty na cpozatku miales ja w dupie, waliles sciemy umowiales sie z innymi dupami. Zdecydowanie to potepiam, bo skoro juz jestes z laska to wypadaloby ja szanowac i nie walic w chuja, a jak chciales miec co tydzien inna laske to trzeba bylo zerwac, a z 2 strony nie chce nikogo umoralniac, bo kazdy robi to co uwaza za sluszne. Jak Ty sie zaangazowales to wtedy juz jej przeszlo, hm swoista zemsta, zapewne niezamierzona. Wyciagnij konkretne wnioski i zycze powodzenia w poznawaniu nowych panien.

wiesz co też myślę o tym w

wiesz co też myślę o tym w ten sposób tzn. kara za egoizm
i za brak konsekwencji w postanowieniu gdy chciałem z nią zerwać.
coś w stylu "wszystko co robisz to do ciebie wraca"

i dzięki za krytyke;-) podobno krytyka motywuje;-)

Portret użytkownika anonycoder

tekst fajnie się czyta, patrz

tekst fajnie się czyta, patrz na swoje zachowanie, 3 razy jej oznajmiałeś że nie kochasz, tyle razy dałeś jej kosza że zapamiętała to i teraz ona na tobie pograła.
Nie czyń drugiemu ...!!

Portret użytkownika Książe Pomorski

Wpis wartościowy. 10/10. Tak

Wpis wartościowy. 10/10. Tak to już było Panowie.
Dla przypomnienia jednak, żeby takie wpisy pojawiały się, najmniej raz w na 24 h., bo jak mówi przysłowie, toną ci, ktorzy potrafią pływać, a łatwo się zapomnieć....

... w tym temacie taka historyjka. Siedzę sobie z kumpelą w autobusie,
(nie znałem wtedy podrywaj.org) i mówię do laski: "jakbym pokochał kobietę to oddałbym dla niej wszystko).
Jej odpowiedź (przekaz był taki - historyjka sprzed dwóch lat szczegółów nie pamiętam): "to zrobiłbyś największy błąd swego życia."
Okazało się, że jakiś gość z jej rodziny był ze swoją kobietą 10 lat (ślub, nie mieli dzieci - ona nie chciała).
Miał majątek i prawnie zagwarantowane, że w razie rozwodu, wszystko należy do niego. (nie wiem, czy była to intercyza, czy spadek).
Reasumując pełen luz.
I ten gościu wiedząc o tym, że jego żona, go kocha, przecież są 10 lat już i że miłość wszystko zwycięży ustalił, że ziemia i połowa domu i samochód po rozpadzie związku/jego śmierci będą należeć do żony.

Hihi. On to musi teraz kiepsko się czuć.
?
Tak. Zostawiła go po miesiącu od tych finansowo-prawnych zmian.
Tak więc TWARDO STAĆ NA ZIEMI PANOWIE.

PS.Przeczytajcie sobie wpis:

MAMUSIA, RELIGIA I MIESZKANIE A KREDYT. Knnokelmanna1.
Od roku uważam, że w związku należy być subtelnym egoistą.

Portret użytkownika vertus

Dokładnie dziś np; miałem

Dokładnie Tongue dziś np; miałem mieć spotkanie i o 8 dostaje smsa sorry ale nie mogę się spotkać...pff powiedziałem jej co nie co i olałem jeszcze się odezwie pewnie.

Portret użytkownika Marco

i co napisales? ze leci z

i co napisales? ze leci z Toba w chuja, z ejak tak moze odwolywac i ze ma czego zalowac?

Poznałem ją w ciepły

Poznałem ją w ciepły wczesnowiosenny dzień paląc blancika z ziomkiem pod moją klatką.

Hehehe, fest nie lubie takiej tematyki jak ma ten wpis, ale to zdanie mnie urzekło, i jescze kilka póżniej także. Tytuł wpisu przypomina mi jakiś wers, chyba z kawałka Molesty (?).

Masz racje molesta - patrz

Masz racje molesta - patrz komu ufasz.
Dzięki za koment krytyka też się przyda.