Witam !
Prosze was o ocene sytuacji poniewaz jestem mocno zakochany w pewnej dziewczynie i nie mysle trzezwo a niechce wyjsc na glupka w jej oczach .
Sprawa ma sie ogolnie tak , probuje podrywu do pewnej dziewczyny juz wsumie od roku , ogolnie dziewczyna ciezka do uwodzenia . Jakis czas temu udalo mi sie z nia spotkac bylo calowanie lecz pozniej oznajmila mi , ze chce bysmy byli kolegami , ze do mnie nic nie czuje . Ja sie na to nie zgodzilem , odpowiedzialem , ze rozumiem i poszedlem w swoja strone . Zerwalem z nia kontakt jak to lewa strona o tym glosi .
Po 3 tygodniach zaczela do mnie pisac i tak od slowa do slowa umowilismy sie . Pierwsze spotkanie mega super , duzo przytulania , Kc i chodzenia za reke. Po tygodniu od spotkania umowilismy sie znow i na tym spotkaniu jeszcze wiecej czulosci , seksu nie bylo pomimo moich staran . Pod koniec tego ostatniego spotkania ona znow wyskoczyla z ta sama gadka co na poczatku . Ze to nie to , i ze chce ze mna sie przyjaznic i duzo pisac jak dawniej ( przez gg i smsy ). Ja obrocilem to w zart poniewaz mnie zatkalo i niewiedzialem co jej odpowiedziec . Pozegnalismy sie i poszedlem. Pewnie juz dawno dalbym sobie z nia spokuj lecz , jestem w niej zakochany , jest taka kobieta , ktora mi bardzo sie podoba i jestem pierwszym chlopakiem ,z ktorym sie spotykala i calowala czyli mysle , ze cos do mnie jedank czuje . Chce jakos to dalej poprowadzic tyle , ze niewiem jak sobie z tym radzic tym bardziej , ze jestem nia zauroczony .
Zadzwonilem do niej dzien pozniej , chwile pogadalem i zaproponowalem spotkanie po to by spokojnie porozmawiac bez emocji i zeby troche zastanowic sie nad tym . Ugadalem sie na czwartek .
Teraz pare pytan do Was , jak postapic , calkiem ja olac skoro jest taka nie zdecydowana ? Jezeli dojdzie do spotkania to co powiedziec , byc szczerym ? Myslalem , zeby jej zaproponowac spotykanie sie lecz raczej zeby milo spedzic czas a nie typu randki i w czasie tych spotkan pomalu , malymi kroczkami dzialac .
Jak poprowadzic z nia ta rozmowe ?
Ta strona i wy duzo mi juz pomogliscie , piszcie i tym razem .
Rób swoje i nie zwracaj uwagi na to co mówi.
Mówi jedno robi drugie
Myslisz , ze to moze byc P&P ? Znam ja i uwazam , ze do tego by sie nie posunela a i zachowanie jej jest dziwne raz wszystko ok a innym razem jest taka obojetna i mam wrazenie jak by meczyla sie w moim towarzystwie , nie chce narzucac sie jej jezeli ona nie jest mna zainteresowana .
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
A jezeli poprostu brakuje jej pisania ze mna i nic wiecej , moze probowala spotkan lecz nie czuje chemii ? Znam ja juz jakis czas i mysle , ze jezeli by jej zalezalo na mnie to nierobila by mi takich jazd .
Czyli mam teraz ochlodzic z nia stosunki ?
I jezeli dojdzie jednak do spotkania , rozmowy , co radzisz ?
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
Hm .... Spotkanie dotyczy , wlasnie obgadania tej sprawy i mam nic nie wspominac ? A jezeli sama znow zacznie gadke o przyjazni ? I musze ja odwiezc bo mieszkamy w takim miejscu , ze inaczej nie da rady tym bardziej , ze sam jej zaproponowalem spokanie .
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
kur..., ty nie masz "obgadywać" tylko dzialać. Ona sobie sama przy kapieli albo u poduchy w myślach obgada!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gen Twoja odpowiedz troche rozni sie od Bruna . Chcialby poznac Twoje zdanie na ten temat . Co bys zrobil na moim miejscu ? Jak bys poprowadzil to dalej ?
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
No tak , wiem . " W tym najwiekszy jest ambaras zeby dwie osoby chcialy na raz "
.
. Napisz mi co Ty mi radzisz jestem bardzo ciekaw kobiecej rady .
Ona dobrze wie czego ja chce " nieznajoma " daje jej mocno to do zrozumienia a i nieraz mowilem jej to . I jak tu Was zrozumiec , kobiety ....
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
Po przeanalizowaniu odpowiedzi doszedlem do wniosku , ze mam dalej robic swoje . Nie wdawac sie w rozmowy o przyjazni itp. ochlodzic znajomosc , na spotkaniu jezeli do niego dojdzie mam z nia wesolo spedzic czas i po krotkim czasie , odwiez do domu i przez cale spotkanie zero czulosci .
Dobrze rozkminiam ?
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
Hmmmm...... Oj ciezko bedzie bo chce ja zobaczyc i jakos zadzialac .
Dzieki za rady , Pozdr
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
....Przekonales mnie , tak wiem jestem napalony i ciagle o niej mysle , bardzo mi na niej zalezy i to moze byc zgubne ale coz juz taka dola zakochanego , zamiast myslec o spotkaniu pojde na silownie po to by ochlonac i troche zajac mysli a w czwartek zadzwonie pogadam chwile i przeloze spotkanie na sobote lub niedziele.
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
Witam kolege Henk w dyskusji
Tak musze ochlonac , kawal ciezkiego chleba lecz musze sie wziasc w garsc .
A tak poza marginesem dzieki , ze mnie probujecie ochlodzic .
Wlasnie napisala do mnie smsa " Co u mnie , jak sie czuje ? "
Ech ..... teraz bede rozkminial co odpisac ;/
Gladiator ... Nie obawia sie smierci. Bierze ja w ramiona i piesci. Rucha ja.
Przełożenie spotkania będzie doskonałym posunięciem, ona będzie się cały czas głowiła, co takiego ważniejszego jest od niej. Będziesz jej cały czas siedział w głowie, a to dobra droga do rozkochania jej w sobie.
To i ja dorzuce swoje uwagi
:generalnie jak koledzy prawia prezloz spotkanie w Twoim napalonym przypadku i o miesiac 
Mi sie wydaje ze cos tu jednak nie halo-do laski zarywasz juz rok..Cos tam wyszlo ale moze ona faktycznie nic nie poczula, czekala na motyle i nie wiadomo co, a bylo tylko i az ok. Chce miec z Toba kontakt i tu jest ta szansa ale kolejny raz mowi o przyjazni..Nie chce Cie zranic, nie chce Cie stracic ale to nie do konca to..sama nie wie jak to rozegrac, sama nie wie co chce. Dobrze ze Ty wiesz co chcesz ale juz jej tak w tym nie utwierdzaj, mam na mysli zwiazek..Daj jej odczuc ze niesie was chwila kiedy spotykacie sie i jest fajnie a co z tego wyjdzie to sie okaze-moze spadnie z niej cisnienie, swiadomosc ze moze Cie zranic (bo mi sie wydaje jednak ze ona wie co od niej chcesz no chyba ze lubi miec wszytsko na pismie;))
two teas to room two