Witam. Ostatnio często zakładam tu tematy. Nie powinienem, no ale jestem wciąż początkujący, a co za tym idzie - mam pytania.
Doprawdy nie mam pojęcia co robię źle. Raz się z targetem umówiłem. Było dobrze, nawet bardzo. Zbudowałem dobry rapport. Starałem się stosować trochę kina (zabawa włosami, łapanie za ramię, dotykanie uda, itd). Mija tydzień od tego spotkania. Po spotkaniu, wysłałem do niej SMSa w środę, w którym napisałem, że miałem ostatnią ciekawą akcję i w najbliższym czasie zrelacjonuję jej to. Podejrzewam, że dało jej to trochę do myślenia, bo w środę wieczorem napisała do mnie na gadu "o co chodzi? a tak w ogóle to cześć ;]". Zignorowałem to i wyłączyłem gg, myśląc, że ponownie da jej to do myślenia. Ale chyba coś spieprzyłem. Zadzwoniłem do laski w piątek z propozycją spotkania. Powiedziała, że nie może, bo już jest ustawiona z koleżanką. Spytałem więc czy może w sobotę. Powiedziała, że nie wie, da znać. Na to ja odpowiedziałem jej, żeby dała mi konkretną odpowiedź teraz. Mówiła, że teraz naprawdę nie wie i da znać. W sobotę dzwonię do niej o 17 i mówię jej, żeby sobie zarezerwowała trochę wolnego czasu na 19. Ona mówi "a po co?". Powiedziałem "zobaczysz, zadzwonię jeszcze potem i dam Ci znać dokładniej". Po 18.00 dzwonię do niej. A ona mnie przeprasza, że jednak nie da rady, bo z koleżanką się umówiła, że idzie na jakiś tam koncert (który akurat miał miejsce w mieście). Obczaiłem jej photobloga i rzeczywiście - była na tym koncercie, więc nie kłamała. Dziś miałem znowu do niej zadzwonić, ale myślę sobie, że przeciez wyjdę na jakiegoś pieprzonego pazia. Nie dzwoniłem więc. Problem w tym, że naprawdę chcę się z nią spotkać. Zależy mi na niej. Nie chcę się poddawać i mówic "olać ją, inne też mają", bo obecnie, w moim przypadku te "inne" kończą się na zwykłych koleżankach, do których raczej mnie nie ciągnie. Co zrobić? Jak sprawić, by zgodziła się na to cholerne spotkanie (nie pierwsze zresztą). Co robię źle?
nie dzwoń do niej niech ona zadzwoni i wtedy się z nią umów może poudawać troszkę niedostępnego
Chodziarz mam w sobie dusze jebanego romantyka dobrze wiem najważniejsza jest taktyka
jak na moje oko to się napaliłeś za bardzo na tą laskę i zamiast logicznie myśleć zaczynają grać tobą emocje wyluzuj trochę pomilcz jakiś czas potem zadzwoń spróbuj się umówić daj jej dwa terminy do wyboru a jak cię oleje to też ją olej
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Zadzwoń za kilka dni i się umów..Tylko pamiętaj,że weekendy są słabym pomysłem na spotkanie..
Nie napalaj się tak,bo to będzie działało w 2 strone...Nie czekaj aż się odezwie(chuuuj wie ,jaki raport zrobiles) telefon cyk umawiasz się i po problemnie
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Ona się wykręca ze spotkań(nie potrzebnie pisałeś jej tego sms'a i wychodziłeś z gg,trzeba było jej napisać na gg ze nie lubisz używać gg i wolisz rozmawiać twarzą w twarz,a powiesz jej dopiero jak się spotkacie czy zasłuży...)Czekasz trochę czy sama się odezwie jeśli nie dzwonisz po jakimś czasie jeśli tak mówisz:
Albo mówisz ze czekasz aż sama coś zorganizuje(jeśli nie zorganizuje to audje,ale jej tego nie mówisz)
Albo wszystko w twoich rekach i ma być w miejscu X o godzinie Y,jeśli nie przyjdzie audje...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Zdecydowanie za dużo razy proponowałeś spotkanie. Już po pierwszym razie jak odmówiła. Powiedz , że w takim razie czekasz na jej propozycje i się rozłączasz. Jeśli rzeczywiście chce się spotkać to Ona Ci mówi kiedy , Ty to delikatnie przekręć i zero problemu. Jeśli się nie odezwie , znaczy , że nie poszło Ci tak świetnie jak myślisz.
teraz daj sobie spokój i czekaj na jej ruch
` One zawsze wracają `
ona zaczela pytac bynajmniej probowala a ty zszedles z gadu.
jak na prawde bedzie chciala poznac twa hhistorie i cie lubi to sie odezwie.
ale jesli laska ma charakterek to troche czasu minie.
___________________________________________________
pierdole krzywe akcje i dwulicowość.
___________________________________________________
Wiele razy proponowałeś spotkania, ona odrzucała, może warto odczekać trochę i spróbować jeszcze raz. Po odmowie niepotrzebnie podawałeś drugi termin.
Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król
Wydaje mi się, że byłeś zbyt nachalny w tych propozycjach spotkania. Wysłałeś jej zły sygnał - ona ma swoje życie, koleżanki, koncerty, a Ty zamiast zorganizować sobie jakoś czas po jej pierwszej odmowie kombinujesz jak się z nią spotkać następnego dnia. Nie możesz dostosowywać się pod nią, bo stajesz się nieciekawy - zależny i bez własnych zainteresowań. Ponadto, choć wielu Panów uważa pewnie inaczej, są kobiety, które nie lubią być stawiane pod ścianą tj. "zdecyduj się teraz", "zadzwonię za godzinę i podam dalsze wskazówki". To nie omawianie szczegółów odbioru okupu! Czasem warto dać kobiecie wziąć oddech i pozwolić jej się zastanowić. Dać jej trochę luzu, niech się upewni, że chce Cię zobaczyć, że warto.
"Look, but don't touch. Touch, but don't taste. Taste, don't swallow." (The Devil's Advocate)
Acha...
I jesteś zdziwiony że jak do niej w sobotę dzwoniłeś to nie miała czasu?
Hmmmm...
Tak w skrócie:
Najważniejsze to nie wymuszaj spotkań bo Ją tylko zniechęcisz (Dziewczyny nie lubią być męczone przez typów z obsesją). Jak chcesz się umówić to dzwonisz i stawiasz sprawę jasno - "Mam ochotę się z Tobą spotkać masz plany na ten i ten dzień?"
Dziewczyna odmówiła? Ok. Mówi się trudno, po prostu znajdź sobie coś innego na tę chwilę - choćby idź na imprezę zaczep kilka dziewczyn i spędź miło wieczór.
Mam koleżanki, mam kuzynów i kuzynki z którymi trzeba odrobić zaległości i się spotkać...
Druga sprawa:
Skończ Ją śledzić bo ześwirujesz a nawet w okolice Jej łóżka się nie dostaniesz.
Tego czy mówi prawdę czy ściemnia nie rozkminisz - no chyba że Ona będzie chciała Ci to pokazać (zobaczyłeś zdjęcia z koncertu? Ale przecież po koncercie też czas jakoś spędzała prawda? A zdjęć z tego nie ma.)
Rozumiesz?
Dziewczyna ma własne życie i nic z tym nie zrobisz, naucz się z tym żyć.
Problem z Jej p&p?
Kurczę rozwiązuje się to normalnie. Ona ma humory, Ty też masz charakter.
Masz chęć Ją widzieć, to dzwonisz, nie to nie (i pal licho czy ma focha czy nie, to Ty decydujesz czy masz chęć Ją spotkać.
Ps. powrót na górę - to że masz chęć nie znaczy że spotkasz, więc się nie napalaj koniecznie i miej alternatywę na spędzanie czasu).
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Dzięki za wszystkie odpowiedzi i porady. Po kilku dniach nie komunikowania się z nią zadzwoniłem do niej i umówiłem się z nią na konkretną godzinę i dzień.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi i porady. Po kilku dniach nie komunikowania się z nią zadzwoniłem do niej i umówiłem się z nią na konkretną godzinę i dzień.