
Zdarza się i jest to naturalne, że najbardziej fajna laska się kończy. Ba, kończy się związek, ani Ty ani Ona. Po prostu, nie ważna jest teraz wina, choć to ona jest po środku. Nie prawda że zawiniłeś sam, czy tylko ona, albo oboje, ten związek musiał się skończyć. Czasem odcięcie dobrze robi. Procedura "musimy poważnie porozmawiać" kończąca dany związek to wyrwanie chorego zęba, ja wiem że brakować będzie bólu, ale ile kochanych kobietek na nas czeka.
Jesteś wolny, niezależny, póki nie trafiłeś na żonę pod każdym względem, nie marnuj czasu na rozpaczanie, już w tym momencie, gdy kończysz swą przygodę, hmmm kończycie swą przygodę, zakładaj kolejny profil na dobrym portalu, idź na miasto poznawaj kobiety.
Nie jesteś kiep, którego sztuczki tych przebrzydłych suk lub kochanych kobietek zawładnęły Twoją mentalnością, osobowością i całym jestestwem.
Bywa że przewaliliśmy, palnęliśmy coś po pijaku lub przesadziliśmy z krnąbrnością. Że spierdoliliśmy związek z fajną kobietą. Nie ma przypadków, uświadom sobie, że gdyby to był związek prawidłowy, dobry i właściwy nie zrobiłbyś błędu - b o b y C i z a l e ż a ł o - na prawdę!!!
Ona nie jest złą kobietą, Ty też nie jesteś złym facetem, po prostu było- minęło inne czekają!!!
Nie rozpaczaj nad rozlanym mlekiem, nie płacz, albo nie- popłacz - niech łzy Cię oczyszczą ze złych emocji i atakuj jeszcze silniejszy!!!
Nie pokazuj swej słabości, rasa ludzka nie jest warta rozpaczania. Jest warta radości i naszego uśmiechu, szczęścia i niezależności. Baw się, podrywaj, nie słuchaj konformistycznej mamy, które będzie Cie wysyłać do psychiatry twierdząc że mścisz się na kobietach, nie prawda, my tylko się bronimy przed mściwymi kobietami właśnie. Nie radź się kobiety bo one przez naturalny pryzmat swej feministycznej części mózgu zneguje, lub zbeszta Cię subtelnie że się z rozumem nie połapiesz...chcesz sobie poprawić humor? Zrób to co one, one łażą po sklepach, Ty sobie coś kupo na alledrogo...
Jesteśmy myśliwymi i dopiero jak będziemy starzy potrzebować będziemy wsparcia w postaci "baby", bo młode zostaną nam tylko kurtyzany, wnuczki kumpli do popatrzenia lub jakieś gejszy...
Myśliwy nie rozpacza bo mu się zwierzyna skończyła, wszystko!!!! Podkreślam jeszcze raz - wszystko! kiedyś się kończy, to tylko kwestia tak zwanego czasu.
Myśliwy kiedy zwierzyna już się kończy poluje dalej. Nawet nie czeka aż się skończy tylko, gdy już związek wygasa zaczyna się rozglądać.
Napisz kulturalnie esa, lub zadzwoń, odpisz lub odpowiedz, ale nie narzucaj się, nie rób z siebie ofiary. Albo Ty albo ona. Wybór jest prosty. Koniec to transformacja, to nie koniec Twego bytu, to nie koniec Ciebie, to początek czegoś nowego, a że już Twoje życie będzie bez Małgosi, Asi, Kasi, Karoliny czy Marlenki? Stary - to będzie Dagmara, Lucyna, Lena, lub nawet o tym samym imieniu jeszcze lepsza konfiguracja!!! Nie daj się złamać końcowi i nie płacz za czymś co było bo miało być i się skończyło bo miało się skończyć...
Owszem możesz sporządzić procedurę odzyskiwania czy korekty swego związku, ale uważaj po co to robisz i jeśli już to tak, by sobie polepszyć nie spieprzyć!
W końcu kto jest na tronie.....Ona? to będziesz służyć jak pies... ktoś powie ale związek to kompromisy, równouprawnienia, starania itp, owszem o ile obydwie osoby są zadowolone bezapelacyjnie...póki co rozmawiamy o sobie i to myśliwy ma być najedzony, nie zwierzyna...
Odpowiedzi
Myśliwy nie rozpacza bo mu
ndz., 2010-03-14 17:36 — knokkelmann1Myśliwy nie rozpacza bo mu się zwierzyna skończyła, wszystko!!!!
gorzej jak mu uciekła jak już była na muszce.
Nie kontekst raczej zwierzyna
ndz., 2010-03-14 17:53 — incubusNie kontekst raczej zwierzyna się skończyła już upolowana...jeśli zwiała z muszki to nie był związek raczej pomyśl !
jebany ...
ndz., 2010-03-14 18:05 — Książe Pomorskijebany ...
skonczyla sie upolowana
ndz., 2010-03-14 18:11 — knokkelmann1skonczyla sie upolowana zwierzyna? mysle i kojarzy mi sie z konsumpcja albo nie wiem z czym
to jest proste - upolowałeś
ndz., 2010-03-14 18:35 — incubusto jest proste - upolowałeś zwierzynę (zdobyłeś laskę), jest jakiś związek i ten zaczyna się kończyć, albo się skończył no kurwa - skończyła się zwierzyna lepiej tak na to patrzeć, a nie że koniec świata- koniec zwierzyny!
upolowałeś a ta ożywa i
ndz., 2010-03-14 18:49 — knokkelmann1upolowałeś a ta ożywa i ucieka. takie to i polowanie.
grunt to nie wchodzić dwa
ndz., 2010-03-14 18:52 — incubusgrunt to nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki....
to fakt
ndz., 2010-03-14 20:33 — knokkelmann1to fakt
łał jak zawsze mocno i w sam
ndz., 2010-03-14 20:38 — manta__1łał jak zawsze mocno i w sam środek, świetne artykuły jak i ten
fajnie:)
pon., 2010-03-15 14:30 — danielqwfajnie:)
okej:D
pon., 2010-03-15 23:10 — Pan Darcyokej:D
"Podkreślam jeszcze raz -
ndz., 2010-03-28 12:20 — peper"Podkreślam jeszcze raz - wszystko! kiedyś się kończy"

Tylko nie moda na sukces