Witam,spotykam się z jedną dziewczyna spory okres czasu,trochę rozmawialiśmy ale nie byłem pewien czy ona tak naprawdę coś do mnie czuje...w końcu zebrałem się w sobie i powiedziałem jej że ja liczę na coś więcej i nie spotykam się z nią po to żeby gadać o pierdołach i siedzieć w jej towarzystwie,powiedziałem jej co ja czuje, że zależy mi ma na niej,potem zapytałem się co ona o tym myśli powiedziała ze jeszcze nie jest pewna swoich uczuć...ja powiedziałem ze tego nie rozumiem...spotykam się z nią taki czas,już mnie trochę poznała, ja tak samo ją.Mówiła ze taka jest po prostu niezdecydowana...powiedziałem żeby się nad tym zastanowiła i kiedy znów się zobaczymy powie mi co myśli. czy dobrze zrobiłem jak myślicie czy coś może z tego być.bo mam już dosyć zabaw.
Nigdy, powtarzam nigdy, nie pytaj się co dziewczyna o Tobie myśli i co do Ciebie czuje, to oznaka nie pewności. Facet który się pyta dziewczyny co o nim myśli równie dobrze może powiedzieć jej że jest bardzo niepewny siebie. Zamiast tego spróbuj ją dotykać jakbyś był jej facetem, nie dzwoń do niej więcej niż ona do Ciebie.
Jesteś schematem typowego frajera, takie same historie znajdziesz w wyszukiwarce po prawej stronie jeśli tylko by ci się chciało ... a z komentarzy możesz wyciągnąć olbrzymią wiedzę dokładając do tego jeszcze artykuły z lewej.
Chciałeś jej wytłumaczyć, że ma być z tobą za pomocą logiki bo przecież spotykacie się już tyle czasu, z kobietami się tak nie da one potrzebują emocji, które w odpowiednim momencie zrobią jej mętlik w głowie typu: "Ej, przecież ja już zaczynam się do niego przywiązywać on jest taki ...".
A twoje lamerskie zachowanie powoduje zupełnie co innego, reakcje typu: "Ej przecież on zaczyna się do mnie przywiązywać, jest taki ...dziwaczny, to nie dla mnie".
Jak wywołać pozytywną dla ciebie reakcje kobiety to już poczytaj po lewej i wyjdź na miasto, sprawdzić jak dużo musisz poćwiczyć żeby wgl bawić się w związek.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Wiesz od razu mogłeś podbijać
Kolega wyżej dobrze napisał, nie dałeś jej napięcia. A to z kobietami ważne, napięcie buduje atrakcyjność a bez niego zamieniasz się tylko w misia przytualnkę a one takiego nie chcą
Hm jeśli chcesz coś wskórać w tym jeszcze, to przestań się odzywać do Niej, niech sama to zrobi, nie proponuj spotkań ani nic, musisz pokazać, że przestało Ci zależeć wtedy trochę zmienisz jej stosunek do Ciebie, jak nie jest za późno to może coś z tego będzie, a jak już kości zostały rzucone to znajdź sobie inną, proste 
Rozumiem, może i zrobiłem żle ale czy to już wszystko przekreśla? Jeżeli powie mi ze nic z tego nie będzie pogodze się z tym :)i będzie trzeba próbować dalej z inną,a jeżeli powie że nie może mi powiedzieć co tak naprawdę czuje,co wtedy robić? Dać sobie spokój czy podejść do tego znów w inny sposób i starać się dalej robić coś w tym kierunku?
W ogole nie zaczynasz tematu tego. Zapominasz o tym. Za to próbujesz KC, kino itp itd.
Zasada jest prosta: z kobietami to się robi, a nie sie o tym mówi. Jak sie tego nauczysz, to może jeszcze odkręcisz to co nakręciłeś.
Odpowiem ci prosto jasno i na temat nie nie nie i jeszcze raz nie!Nie wyjdzie ci...czemu?Bo zjebałeś!Co?Wszystko!Powiedziałeś co czujesz powiedziałeś ze ci zależy i zapytałeś ja o zdanie!Wszystko źle!Wystawiłeś się i tylko czekasz teraz na negatywny wynik na swoje życzenie!Możesz o niej spokojnie zapomnieć i szukać innej,ale najpierw naucz się podstaw bo będzie replay...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"