Czesc 
zakładam taki temat ponieważ juz sam nie potrafie poradzic sobie ze swoimi problemami odnosnie 2 dziewczyn...
a wiec...
Jestem ze swoja ponad półtora roku, byliśmy razem na wakacjach i wg, wspaniale nam było te poltora roku...Wszystko było pieknie ladnie dopóki nie poszedłem do nowej szkoły...Tam poznałem taka jedna dziewcznę(Kasię) i ona mi tak w głowie zawróciła ze heeeeej:( minely 2 miesiace czy troche mniej i z moja dziewczyna Weroniką prawie zerwalismy przez to ze stałęm sie "mniej czułym, opiekunczy, nie zabiegałem tak o nia, kiedys nie wiedziales swiata poza nią a teraz wydaje mi sie jakby co innego nim było..." tak mi poweidziała 6 tygodni temu... bardzo sie wtedy poklucilismy lecz potem pogodzilismy
tydzien pozniej w sobote znow o cos poklucilismy bardzo powaznie... zapowiadalo sie na koniec ale nic jeszcze nei bylo... i tak sie dzialo przez 6 tygodni w kazda sobote w ktora sie klucilismy a w 6 nawet zerwalismy ze soba na 1 dzien, potem do siebie wrocilismy, ale nie wiem czemu, ale nie chciałem tego... co innego jej mowilem ze chce i wg jakbym byl od niej "uzalezniony" i "nie wyobrazał sobie zycia bez niej" teraz jest 2 tygodnei po tym wszystkim i jest miedzyu nami calkiem okej ale to juz DLA MNIE NIE TO SAMO co bylo kiedys... poszedlem do nowej szkoly i tak jak mowilem Kasia zawrocila mi w glowie, uwage ciagle na niej skupiam tam, patrze sie na nia jak jakis nalogowiec, nie potrafie wzroku oderwac, przy niej czuje sie inaczej niz przy innych co sa mi tak jakby "obojetni" czasem wydaje mi się ze Kasia dla mnie znaczy wiecej niz Weronika... Bylismy na 2 dniowym wyjeździe integracyjnym i tam sie to zaczelo... usiadlem jej na kolanach tak an zarty calkiem, ona mnie przytulila pod pretekstem "bo mi rece nie wygodnie trzymac" czulem sie lekko jakbym zdradzal pod jakims wzgledem swoja Weronike ale mimo to zostawilem jej objecie bo bardzo miło było i wg. lecz do niczego nie doszło, uwiodła mnie na całej lini... Czuje cos do mnie bo mi jej kolezanka to powiedziala ale prosila bym nie mowil nikomu bo bedzie zla itp itd, Kasia bardzo by chciala tego zwiazku... Pytalem 2 przyjaciol swoich co o tym mysla... obaj jednak nie potrafia mi pomoc, mowia ze musze sie zastanowic nad tym... a mysle nad tym juz 2 miesiace i nie potrafie wybrac. Gdy jestem z Weronika(moja dziewczyna) to czuje sie cudownie i nie mysle o Kasi(tylko czasami sie to zdarza)... jestem w domu to mysle o obojgu... o Weronice i o Kasi... co robic dalej
a jestem blisko Kasi to nie mysle o niczym innym jak o niej i rozmowie z nia itp itd... Weronike kocham bo tyle razy beczałem jak dziecko przez nia jak zrywalismy przez te 6 tygodni wiec to chyba cos znaczy, ze kocham...? Weronice sie z wielu swoich rzeczy zwierzylem, ona mi ze swoich tez... takich jakich nie mowi sie nikomu... kompletnie nikomu... Nie wiem dalej co robic
jestem taki nie szczęśliwy z ta mysla ze musze dokonac takiego wyboru...Gdybym powiedzial o Kasi Weronice to by jej chyba serce pękło, nic na jej temat naszczescie nie mowilem...
Prosze was tylko o odpowiedz co byscie zrobili na moim miejscu albo co powinnem robic
co kolwiek 
twoje zauroczenie K powoduje, ze nie jestes tak zaangazowany w relacje z W
Z kasią działa chemia, do W jestes przywiazany. Zrob chłodny bilans plusów i minusów, a przede wszystkim czy nie stworzyles zbyt idealnego wizerunku Kasi. Poczekaj, az emocje opadną i spojrzysz na nową dziewczynę z dystansem, bo jak na mój gust za kilka tygodni pojawi się temat: "Z K to jednak nie to, jak wrócic do W? Pomóżcie"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Człowieku, pełen looz
Jesteś Alfa, robisz co chcesz. Jak Ci tak cudnie było z tą Weroniką, to zostaw ją sobie w obwodzie, a tymczasem podbijaj do Kaśki
Wiesz, chodzi o to że kobiety( lub dziewczyny, nie wiem kim ta Justyna jest) mają to do siebie, że zawsze są gotowe wrócić
Powiedz Justynie, że narazie nic z tego , bo popsuło się między wami i nie masz ochoty tego podtrzymywać. "Miej jaja by robić, co chcesz"
Zastanów się czy warto zostawiać W, to jednak spory kawał czasu. Jeżeli Wasze relacje są już powoli 'toksyczne'... bierz się za K. Ale ... jedno to zauroczenie. Przemyśl, daj sobie trochę czasu.
SpaRR, ale widzisz, że on ma ochotę na Kaśkę ;D Niech robi, co uważa na spontanie, a nie męczy się z Justyną i zatruwa jej życie, w czasie, gdy ona może sobie jakiegoś fajnego gościa znaleść. To jest robienie ją w chuja na pełnej linii ;p
Guest nigdy nie myslalem tak jak napisales w swoim poscie... a tak jak Akdor ty mwoisz to robie, podbijam troche do niej i wg ale ona wie ze mam dziewczyne z ktora tyle jestem,
a nasze relacje ostanio sa coraz bardziej "toksyczne" klucimy sie o coraz powazniejsze sprawy i wg tak jakby to sie naszym "nalogiem sobotnim stalo"?
i musze Wam powiedziec ze myśle nad tym juz od miesiaca i nie potrafie dalej wybrac... Do K mnie czuje miete coraz bardziej... ale z drugiej strony nie wiem czy bym potrafil zakonczyc taki zwiazek jak mialem z Weronika...
ps. Akdor, moze nie doslownie robienie w "chuja" ^^ ale oklamywanie lekkie... ona nie wie o Kasi bron boze by sie dowiedziala ^^
Człowieku
Jak byłeś tyle czasu z W to nawet, jak nie uda Ci się z Kaśką, ona będzie chciała do Ciebie wrócić
Po prostu będziesz zaczynał podryw od nowa, ale będziesz miał przewagę taką, że ona będzie czuła do Ciebie sentyment
Powiedz jej, że wasz związek się spierdolił a ty nie masz ochoty na dalsze ciągnięcie tego. Mów, że musisz odpocząć od niej emocjonalnie i wtedy zobaczysz, czy może coś z tego być:) Bądź facetem do chuja!
Akdor dobrze mowisz
ale jak nawet bym to chcial zakonczyc to nie zrobie przeciez tego od tak skoro teraz relacje sa miedzy nami NIBY bardzo dobrze... przynajmniej z jej strony... z mojej jednak nie
A po jego opisie sytuacji i wyczytaniu między wierszami podejścia, które daje wiele do życzenia skończy się to wszystko tak :
Posłuchasz rady AKDORA, zaczniesz coraz bardziej zbliżać się do Kasi przez co zaczniesz oddalać się od Weroniki z myślami by zakończyć ten związek. Zarejestrowałeś się dopiero dziś i trochę widać, że mało czytałeś przez co praktyki masz zero. Więc po zerwaniu z Weroniką(wydaje mi się że do niego dojdzie w najbliższym czasie) polecisz jak ptaszek do Kasi by stać się jej chłopakiem i założyć sobie obrożę na kark czego zwięczeniem będzie to, że wyznasz jej co do niej czujesz ale ona to oleje i powie magiczne słowa "Jesteś dla mnie tylko kolegą/przyjacielem".
Możesz jednak tego uniknąć patrząc normalnym okiem na KASIE a nie idealizując ją na wszystkie sposoby. Twojej dziewczynie też przydałby się w końcu jakiś chłopak z jajami a nie czarną dziurą, dlatego zajmij się nią.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Italiano powiem Ci ze bardzo dało mi do myslenia to co napisales... ale musze sie zastanowic czy ja chce byc dalej z Weroniką bo coraz bardziej sie od niej oddalam...
Akdor , nie zgadzam się z tym
"Wiesz, chodzi o to że kobiety( lub dziewczyny, nie wiem kim ta Justyna jest) mają to do siebie, że zawsze są gotowe wrócić Wink"
to wszystko zależy od tego na kogo trafimy, nie pakujmy wszystkich do jednego wora, bo nic dobrego z tego nie wyniknie.
zgadzam sie z toba NeroS ale moja Weronika nalezy do tego typu dziewczyn ktora by chyba do mnie wrocial spowrotem
To w takim razie rób tak, by to jej bardziej zależało niż Tobie. I nie daj sie jej rzucić od razu w swoje objęcia, tylko pokaż jej, że jak chce to trzeba to naprawić, powoli i spokojnie, jak jej zależy to przetrwa tą próbe.
nic tak nie cieszy jak nagroda na którą trzeba sie napracować - w tym wypadku tą nagrodą bedziesz Ty.
będzie Twoja ;]
i Zerwalem z Weronika... wczoraj o 23.58 sie rozstalismy
ona tego chciala, ja chcialem, i powiedzielismy sobie zegnaj
moze do siebie wrocimy jak sie naprawde kochamy, moze nie
czas i uczucia pokaza 
No to rozpoczynasz, nowe lepsze życie.
stary glowa do gory
Czas leczy rany. Ja mam swoją myśl głowna ktora sie przez caly czas kieruje " James To nie byla twoja porazka tylko informacja zwrotna" ;p
pamietaj tez zycie to nie bajka nie wszystko sie w nim konczy happy endem.
Powodzenia z innym Lejdis !