Witam
jestem w poczatkach relacji z pewna dziewczyna, tz. relacji na poziomie
jakim chcialem. Wczesniej znalismy sie pare miesiecy, poznalismy sie
dobrze, mamy fajna wiez, podobne poczucie humoru itd.
Caly czas cos wisialo w powietrzu, coraz mniej dwuznaczne sygnaly
i niedawno na imprezie po raz pierwszy calowalismy sie, byly tez jakies
pieszczoty, pozniej powtorzylo sie to 2 razy juz na trzezwo, w
samochodzie, po jakims wyjsciu na miasto. Teraz wyjechala na tydzien,
na poczatku pisala mi, ze strasznie teskni, ze sprawdza paranoicznie na tel czy cos
jej napisalem czy nie i inne rozne mile rzeczy - tak bylo przez ost dni, pozniej jeszcze ze snilem sie jej i byla w tym snie strasznie szczesliwa. Ja jej odpisalem tez cos milego po 2-3h, i na koncu ze szaleje na jej punkcie. Juz pisalismy sobie podobnie pare razy, ona np. mi, ze jest ode mnie uzalezniona.
No ale po tamtym smsie nagle 1-2 dni ciszy z jej strony, wiem, ze moze byc jej ciezko napisac bo jest za granica, ale pisala jakos czesciej.. Moze bylem za mily i teraz musze troche push? Dlatego tez ja tez nic nie pisze (poza jedna jakas glupota) od wczoraj. Dzis tylko od niej dostalem maila ze str. internetowa zebym sobie ogladnal i tyle... (rozpisala sie ze hoho).
Nie wiem z nia jest tak, ze piszemy sobie slodkie rzeczy, ale ciezko jej sie czasem spotkac ze mna.. Dopiero jak zobaczyla, ze zaczynam czesciej sam wychodzic, mniej z nia gadac na gg to jakos zrobila sie bardziej chetna. To troche taka ksiezniczka, widze ze chce, ale trzeba sie o wszystko nagimnastykowac przy niej.Ale tez nie chce przesadzac, bo naprawde super sie dogadujemy ze soba i mysle jak to dalej rozgrywac.. (Czytalem artykuly na stronie)
"No ale po tamtym smsie nagle 1-2 dni ciszy z jej strony, wiem, ze moze byc jej ciezko napisac bo jest za granica"
No w niektórych sieciach masz przecież SMS po 2zł w roamingu...
Nie przesadzaj, wrzuć na luz, napisz maila, jak ma, jak coś; niektóre dziewczyny wolą formy listowe niż SMS, czy coś takiego.
Pierwszy post, wszystkich powitać.
Co do problemu, piterr musisz trochę odpuścić. Wiem, że to trudne ale wyjdzie Ci na dobre. Zawsze czekaj na jej ruch. Wiadomo jest za granica, ma wiele innych zajęc, spokojnie odezwie sie, nie martw.
Pozdrawiam!
Kolego piterr, z doświadczenia wiem, i kolega gen sam mi to kiedyś uświadomił, że laska jak chce się z Tobą spotkać, to jest jak Ruscy idacy na Berlin - nic jej nie zatrzyma. Jeśli masz wrażenie, ze laska gra z Tobą, to znaczy, ze niby się chce spotkać, niby nie chce - to poprostu wodzi Cię za nos - i przyznaję - są zajebiście dobre w tym. Podsumowując - nie chce się spotkać. Sam to przerabiałem z jedną "księżniczką" i mi już wystarczy, bo wyszło na to, że tylko mi na tym zależało. Lać na to.
No, ale nie daj się już wodzić za nos. Olej ją, żyj własnym życiem, a sama do Ciebie przyleci. Jak jest tutaj gdzieś na stronie: Miej wyjebane, a będzie Ci dane.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...