witam
przedstawie mój problem w skrócie poznałem ostatnio fajną laskę kilka razy się spotkaliśmy było przytulanko i lizanko ogólnie widać ze na mnie leci i ciągle mówi ze mnie kocha co często omijam uśmiechem ,przez co jeszcze bardziej się stara ( staram się stosować rady ze stronki
) ale mam pewien problem bo nie chce usiąść mi na kolanach a nie wiem dlaczego :/ pytałem się jej kilka razy dlaczego nie chce a ona się upierała bo nie itd i się zastanawiam dlaczego i jak ją przekonać do zmiany zdania ... licze na waszą pomoc i opinie na ten temat
pozdrawiam
Co się przejmujesz? Olej to. Może laska ma tak mokro w majtkach, że boi się, że to poczujesz i się zażenuję. Nie ma co analizować
he ja tam bym sie cieszyl
baba z wozu koniom lżej he mi sie zawsze same pchaja i musze je zwalac bo po czasie sie nie wygodnie robi albo zacznie mnie cos uwierac 
hmm moze mysli ze jest ciezka i sie wstydzi troche, moze jej nie wygodnie, moze tak se ubzdurala a tym ze ją namawiasz to ma jeszcze wieksze opory, nikt kobiety nie zrozumie.
albo sam ją wsadz
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
nie no jaki problem haha....
semper fidelis