Witam.
Mam taki problem bo z panną często ustawiamy się na fajka bo mieszka parę metrów ode mnie i jak chce się spotkać i się pytam czy wychodzi to dostaje odpowiedz
- nie chce mi się palić
czyli wychodzi na to że stałem się przyjacielem od fajka.
Jak temu zaradzić?
raczej nie, wydaje mi się że to najzwyklejszy ST.
No ale niech wypowie się ktoś z doświadczeniem.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Panna, to jest twoja dziewczyna czy jak? pisz konkretniej
każdy kto ma więcej niż -6 punktów pomocy wie o co chodzi.
A co do wypowiedzi trochę wcześniej to możliwe że to ST.
Ale jak go odbić?
Proszę o porady.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Nie próbuj być zabawny.
To nie jest gra. bo jak Ty byś zareagował
Z panną sie widzisz rano zanim pójdziemy do szkoły - oczywiście palimy
po szkole oczywiście palimy
no i potem ja wpadam do niej poleżymy pogadamy itp.
I jest sobota. szkoły nie ma godz. 16 ja sie pytam czy wychodzi a ona odpowiada - nie chce mi sie palić
może trochę panikuje ale zależy mi na tym związku a jesteśmy razem rok i nie było żadnych zgryzów
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
czy mógłbyś zdefiniować wasz "związek"? Tzn. jak często seks, spotkania poza fajką, przytulanie, wspólne wyjścia... więcej szczegółów.
No bo nie nazywasz chyba "związkiem" wychodzenie 3 x dz. na fajkę?! Chyba, że to Związek Palących Mało.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Quest wiedziałem, no wiedziałem że tak odpiszesz
ALe masz rację, też się z tym zgadzam.
A do autora: odpisz jej: 'teraz się napijemy/pójdziemy na spacer/odrobimy lekcje'. Koniec.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Rzuć palenie nie będzie problemu
Widzisz fajki to nie tylko szkodzą zdrowiu.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
no może i tak, ale wraz jak na razie to nie jest wyjście z sytuacji
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Ona - Nie mam ognia
Ty - Kurwa już nie takie St odbijałem
Szukasz dziury w całym ona nie ma ochoty na fajkę? idź z kimś innym
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
ale ja nie chce zapalić tylko się spotkać.
a ona powili nie przychodzi do mnie tylko zapalić.
Łapiesz ?
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
To nie możesz zadzwonić i powiedzieć wyjdź bo chcę pogadać/spotkać się nie tylko palić musisz się bardziej określić
Edit: sry ale ale moja klawiatura na wyczerpaniu jest i przecinki nie działają jak kilka innych klawiszy
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
a jak teraz nie będę proponował spotkania?
i czekał na jej ruch ?
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
To już jak chcesz wtedy zobaczysz sam czy ona wyjdzie z inicjatywą jeżeli nie to wiedz że coś się dzieje
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
no nie bardzo mi to pomogło.
Ale dzięki za chęci.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Jak widzicie się w szkole potem jeszcze po szkole przez 5 dni to może ona chce trochę spędzić czas inaczej a nie z Tobą w weekend może wpadacie w rutynę. Jak ona nie chce wyjść to idź z kumplami gdzieś czy coś.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
o i na to czekałem
dzięki wielkie.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Heh jesteś z nią rok w związku a masz problemy z wyciągnięciem jej na spotkanie, więc coś jest nie tak. Może faktycznie zaczęło powiewać nudą?
może tak, trzeba coś zmienić coś dodać by to zmienić.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Dalej nie odpowiedziałes na pytania Guesta:) a to jest bardzo ważne:)
nie odp bo nie jest online nie?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
może powtórzę:
czy mógłbyś zdefiniować wasz "związek"? Tzn. jak często seks, spotkania poza fajką, przytulanie, wspólne wyjścia... więcej szczegółów.
No bo nie nazywasz chyba "związkiem" wychodzenie 3 x dz. na fajkę?! Chyba, że to Związek Palących Mało.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ale ta strona zrobiła Ci wodę z mózgu...
to tak
sex raz na miesiąc, nie odczuwamy potrzeby częściej,
Wiem powinienem częściej, był już o tym pewien temat na forum.
Ale tak jak jest mi odpowiada jeśli chodzi o sex.
Spotkania- no dosyć często. przeważnie wieczorami ja wpadam do niej albo ona do mnie, czasami gdzieś wyjdziemy.
Przytulanie- no to też dosyć często.
dlatego obawiam się teraz czy to stało się rutyną, często staram się ją w pewien sposób zaskakiwać, na spotkanie około 21:00 świece, róże. Daje jej to co nie dał jej ex.
A odnosząc się do pytania tego tematu to niedawno zaproponowała spotkanie. bym wyszedł zapalić
odparłem że nie mam ochoty.
po 20 min napisała mi czy wyjdę dziś.
odparłem że na razie mnie nie ma w domu,bo faktycznie mnie nie było.
i co teraz ? czy zaproponować spotkanie ? czy czekać aż ona jeszcze raz zaproponuje.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Ktos mi kiedyś napisał że za duzo mysle, tez widzialem w kazdym słowie, zdaniu ST. Nie analizuj wszystkiego poprostu lec na spontana...
Zaproponuj spotkanie ale nie mow ze chcesz zapalic tylko masz niespodzianke
to fakt, kumpel ją widział z innym typem i ona mi napisała że nie ma czasu pisać.
I już myśli że spotkała się z ex itp.
Lecz tego jej nie okazuje tej zazdrości.
Ale kolejne pytanie. Jak się jej pozbyć ?
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
to fakt, kumpel ją widział z innym typem i ona mi napisała że nie ma czasu pisać.
I już myśli że spotkała się z ex itp.
Po paru godzinach się to wyjaśniła.
Lecz tego jej nie okazuje tej zazdrości.
Ale kolejne pytanie. Jak się jej pozbyć ?
A odnosząc się do pytania tego tematu to niedawno zaproponowała spotkanie. bym wyszedł zapalić
odparłem że nie mam ochoty.
po 20 min napisała mi czy wyjdę dziś.
odparłem że na razie mnie nie ma w domu,bo faktycznie mnie nie było.
i co teraz ? czy zaproponować spotkanie ? czy czekać aż ona jeszcze raz zaproponuje.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
"sex raz na miesiąc, nie odczuwamy potrzeby częściej,"
Jak na razie wywnioskowałem że:
Stanowczo za dużo onanizujesz się przed monitorem...
Powiem ci tak, zrobiłeś z igły widły.
Co do rutyny, możliwe bo sam przyznałeś że macie od dłuższego czasu ten sam schemat, to się może znudzić.
Ostatnio gadam już ze swoją dziewczyną, która jest znaczy była w 3 letnim związku
o tak...była...
-Mam chłopaka od 3 lat bla bla
-Kurde, ale w Twoim zyciu nie ma emocji, musisz się strasznie z nim nudzić...
-Nie prawda kocham go ble ble
-Może nie kochasz, tylko się do niego przyzwyczaiłaś, jak małe dziecko do smoczka i później ciężko się go pozbyć, boisz się go wyrzucić bo nie wiesz co będzie dalej...
Do czego zmierzam:
Nie pozwól, jesteście już razem rok, to dość długo,aby do waszego związku wdarła się nuda, bo ktoś to wykorzysta i to bardzo szybko, postaraj się zmienić z dnia na dzień, dosłownie w tej chwili jesteś inny, już od jutra od 6 rano jak wstaniesz jesteś innym człowiekiem...
Tzn, zabierasz ją jutro tam gdzie jeszcze nie byliście, jesteście razem rok jak odmówi, to nie wiem co to by musiało być, chyba pogrzeb jej chomika...
Nie mów gdzie idziecie, tylko że chcesz ją gdzieś zabrać.
-Czytasz jej z myśli,sześcian jeżeli jeszcze jej tego nie pokazywałeś, ona ma po wszystkim powiedzieć coś w stylu
"WoooooooW, zmieniłeś się w jedną noc"
Dobra lece oglądać "Mam talent" nikt mnie nie lubi i nie kocha , jest sobota a ja siedze sam, dziewczyna wyjechała na studia a ja siedze przed kompem i coś pierdziele na forum...
Moje życie jest bez sensu-.-'
Nie rozumiem twojego pytania. Jak sie jej pozbyc olej ja
Zazdrości. Wiem że to jest do opanowania i jej tego oczywiście nie okazuje.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,