Dzisiaj wracałem z koleżanką z uczelni. Miło rozmawialiśmy, trochę ona trochę ja, rozmowa ogólnie się kleiła. Siedząc koło niej w autobusie powiedziałem żeby dała mi rękę i wystawiłem dłoń. Przed tym dostałem 3 wyraźne ioi: patrząc na mnie wzrok przeskakiwał jej z jednego mojego oka na drugie, jej stopy i kolana były zwrócone do mnie, no i na koniec pokazała mi nadgarstek i podrapała się po nim ( i to wyraźnie prawie przed moim nosem, a nie gdzieś w ukryciu). Oprócz tego sama zaczynała nowe tematy rozmowy, ja nie musiałem jej rozkręcać.
No i właśnie tu zonk. Złapałem ją za rękę (palce między palcami) i lekko zacisnąłem. Jej palce się nie zacisnęły, trzymała je wyprostowane (IoD), chociaż ręki nie próbowała zabrać. Była jednak nie pocieszona tym co robiłem. Nie podobało jej się to. Jak spytała co robię, powiedziałem, że chcę coś sprawdzić i że oblała test. Odrzuciłem jej rękę i rzuciłem nega, że nie potrafi odpowiednio dotykać (oczywiście wszystko z humorem) i zmieniłem temat rozmowy. Parę minut później stwierdziła, że jednak idzie do domu a nie na kawę ze mną (wcześniej się umówiliśmy, nawet nie musiałem specjalnie prosić, po prostu rzuciłem taki pomysł).
I tego właśnie nie rozumiem. Przecież nie byłem (chyba) needy. Dostałem wyraźne IoI spokojnie mogłem zacząć budować komfort. Wszystko było z humorem. Dziewczyna nie powinna aż tak zareagować. Jeśli widzicie jakieś błędy z mojej strony proszę o komentarze.
Po co wlasciwie chciales ,,zobaczyc'' jej ręke?
Jestem tym gościem co burzy wszelkie definicje
Chciałem potrzymać ją za rękę, wiesz eskalacja kina.
Możliwe, że jest tak jak piszesz Cogito. Tylko ja właśnie nie rozumiem tego z powodu tych IoI z jej strony. No i wcześniej nie było problemu z dotykaniem jej przy rozmowie i nawet obejmowaniu w paru sytuacjach (nic intymnego). Może faktycznie za wcześnie na takie trzymanie dłoni, ale trwało to zaledwie 3-4 sek, a jak zobaczyłem, że jej to nie odpowiada to od razu puściłem i rzuciłem tego nega.
to, że wysyła Ci IOI nie oznacza, że za 15min będziecie uprawiać siarczysty seks. Dotyk masz eskalować, a nie rzucać się na nią jak wilk na owieczkę. Widocznie narzuciłeś zbyt szybkie tempo.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak jak pisałem wcześniej:
1. Pokazywała i drapała się po nadgarstku.
2. Wzrok przeskakiwał jej z jednego mojego oka na drugie.
3. Stopy i kolana zwrócone w moją stronę.
4. Sama wychodziła z tematami rozmów jak zapadała na chwilę cisza.
Może były jeszcze jakieś ale niestety przeoczyłem. W każdym razie żadnych IoD dopóki nie zacząłem "działać"
No właśnie Guest teraz tak myślę, że trzeba było z nią jeszcze trochę pogadać, zbudować komfort rozmową i wolniej eskalować kino. Chociaż wcześniej miałem problemy z innymi panienkami, bo brałem się za nie zbyt wolno. Ciężko to skalibrować.
Z drugiej strony ta babka do nieśmiałych nie należy. I do tego te IoI. Może źle je odczytałem? Za wcześnie chciałem przejąć inicjatywę i nie dałem jej możliwości zbliżenia się do mnie? Ciężka sprawa. Proszę o dalsze komentarze jeśli ktoś jeszcze widzi tu jakieś błędy.
Może po prostu spanikowała.. Nie wiedziała właściwie po co i dlaczego ścisnąłeś jej rękę.
Definitywnie obstawiam zbyt szybką próbe budowania konkretnego kina. IOI może i było, ale to nie zawsze musi oznaczac, że mozesz ją złapac za rękę i wyrabiac z nią co chcesz.
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
Jeśli dziewczyna jest Toba zainteresowana, odwraca się do Ciebie słucha tego co mówisz z uwagą. To po co jej walisz nega. Po co ją karzesz za to że robi coś dobrze dla Ciebie. Dziewczyna jest ok dla ciebie a Ty walisz jej nega? Nawet jeśli zrobiłeś to w formie żartu a wcześniej się z nią nie przespałeś czy nie wprowadziłeś w waszą relację intymności. No to sam widzisz jak to się skończyło. Negi walisz jak kobieta jest dla Ciebie suką albo jest naprawdę zarozumiała. Nie wtedy kiedy jest miła dla Ciebie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Hehe nie zrozumiałeś. Nega dostała po tym jak nie chciała trzymać mojej ręki, nie przed tym. No bo co miałem zrobić - smutną minkę i spytać czemu mnie nie chce? Musiałem tak zareagować, bo już wolę wyjść na nie miłego albo nawet wrednego niż mieć przyjaciółkę. Zgodzisz się chyba ze mną w tej kwestii?
A co do tej intymności to już widzę, że to był właśnie mój błąd. Trzeba było np. wystawić rękę i powiedzieć, żeby mi podała swoją. Jakby dała to spoko, a jak nie to:"eee oblałaś test" i zmieniam temat. Albo lepiej w ogóle żadnego numeru z trzymaniem ręki nie robić, tylko budować komfort przez rozmowę np. zejść na nieco bardziej intymne tematy.
Daboo napisał: Musiałem tak zareagować, bo już wolę wyjść na nie miłego albo nawet wrednego niż mieć przyjaciółkę. Zgodzisz się chyba ze mną w tej kwestii?
No tak tylko co z tego masz samotny powrót do domu i zabawa z własną reką. Nie rób kobiecie takich testów typu czy jest Tobą zainteresowana czy nie? No kurwa żeby była Tobą zainteresowana musisz być interesujący. Szczególnie w początkowych etapach znajomości poruszaj z nią tematy na stopie emocjonalnej. TAK NA STOPIE EMOCJONALNEJ jak koleś ma gadać z laską o emocjach to mu głos zatyka i brzmi jakby przez całe życie ćwiczył taniec irlandzki czyli z kołkiem w dupie. A nie bawić się w twardziela wagi cieszkiej typu Rambo 5000. To wszystko musi mieć swoją dynamikę, inaczej będziesz pierdolił dużo sytuacji. Na szczęscie kobiet jest dużo a przez to mniej sytuacji mozna spierdolić. Przy ciągłej praktyce oczywiście.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Daboo napisał: Musiałem tak zareagować, bo już wolę wyjść na nie miłego albo nawet wrednego niż mieć przyjaciółkę. Zgodzisz się chyba ze mną w tej kwestii?
No tak tylko co z tego masz samotny powrót do domu i zabawa z własną reką. Nie rób kobiecie takich testów typu czy jest Tobą zainteresowana czy nie? No kurwa żeby była Tobą zainteresowana musisz być interesujący. Szczególnie w początkowych etapach znajomości poruszaj z nią tematy na stopie emocjonalnej. TAK NA STOPIE EMOCJONALNEJ jak koleś ma gadać z laską o emocjach to mu głos zatyka i brzmi jakby przez całe życie ćwiczył taniec irlandzki czyli z kołkiem w dupie. A nie bawić się w twardziela wagi cieszkiej typu Rambo 5000. To wszystko musi mieć swoją dynamikę, inaczej będziesz pierdolił dużo sytuacji. Na szczęscie kobiet jest dużo a przez to mniej sytuacji mozna spierdolić. Przy ciągłej praktyce oczywiście.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Wiesz to, że ona jest (albo była) mną zainteresowana to wiem,
bo wskazywało na to jej zachowanie, to jak i co mówiła. Mój problem w tym przypadku polegał wyraźnie na przejściu od zainteresowania do budowania komfortu. Ja po prostu przeskoczyłem pewien etap. Chciałem za dużo zbyt szybko.
Również uważam że zbyt szybko ruszyłeś z kinem.
Podzielę się z Tobą swoim doświadczeniem z zakresu kina.
Ja nigdy nie robię numeru z ręką. To moim zdaniem jest lipne. Tym nie podniecisz dziewczyny. Musisz to zrobić delikatnie i subtelnie. Np. dzisiaj przeciskając się przez rząd krzeseł zauważyłem HB delikatnie zastosowałem kino na wysokości 7 żebra patrząc jej głęboko w oczy. Wiesz jaki wynik? Sama po zajęciach podeszła i dała mi numer =D
"A robi się to tak"
Kino ma być delikatne
!
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."