Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Niby eksperyment.

Miała być tylko eksperymentem. Miałem na niej poćwiczyć „zagadywanie” do dziewczyn i ogólną rozmowę. Widywałem ją niezwykle często. Zawsze, gdy mnie widziała banan na twarzy. Widziałem, że wzbudzam jej zainteresowanie. No, bo przecież podchodzi do niej starszy, niebrzydki chłopak (ona nowa uczennica liceum), taki pewny siebie, robi i mówi to, co chce, kończy rozmowę w najmniej oczekiwanym momencie. Ale w środku coś we mnie drgnęło…

Zacznijmy może od początku. Jestem w klasie maturalnej. Do pierwszych klas przyszli moi koledzy. Byłem od czasu do czasu sprawdzić, co tam u nich słychać, a przy okazji zbadać nowy teren. Ona tam była. Posiadaczka cudownego uśmiechu, niezłego ciałka (jak na 16 latkę, wyglądała bardziej dojrzale, atrybuty były; p). Przy mojej drugiej wizycie podszedłem do niej jak gdyby nigdy nic, od razu, gdy się do mnie uśmiechnęła (wcześniej raz z nią rozmawiałem, spytałem na korytarzu- siedziała sama- o jakaś błahostkę, ale której akurat potrzebowałem). Była wtedy z koleżanka, nieodłączną przyjaciółką zresztą. Milo nam się rozmawiało, rozmowa się kleiła.

Od spotkania do spotkania (wszystko w szkole na przerwach) nie wiedziałem, co się ze mną dzieje… Teraz już wiem, o co chodziło-uzależniłem się od niej. Rozmowa z nią, jej wzrok, jej uśmiech-to wszystko sprawiało, że mógłbym spędzać z nią każdą chwilę. I tak było. Musiałem być przy niej i ona dawała do zrozumienia, że chce być przy mnie. I zaczęło się; d. Oczywiście tona rozmów na gg i innych FB (wiem-błąd). Zgadzałem się na wszystko, byłem taki słodziutki. Po 2 miesiącach zauważyłem zmianę w jej zachowaniu. Była taka inna w stosunku do mnie. We wtorek miała zły nastrój, w środę porozmawiałem z nią na ten temat (nie lubię, gdy jesteś smutna, mam nadzieje ze to nie jest przeze mnie) powiedziała, ze nie i dostałem całusa. Umówiłem się z nią wieczorem, mogliśmy się zobaczyć w trakcie przesadek przesadek busa do busa. Czekałem, podeszła. Nasza rozmowa trwała max 15 min. Przy czym chciałem ja wyciągnąć ze mną na chwile, ona nie chciała, a ja wciąż nalegałem i nalegałem (wiem-kolejny błąd). Mogła przecież iść, następny transport do domu miała kolejno godzinę i dwie godziny później. Na następny dzień, zero odzewu do mnie. Nie wytrzymałem i napisałem do niej wieczór, co się dzieje. Ona zaczyna, przeczuwałem to. Zaczyna mówić ze nie wiedziała, czego chce i ze za daleko się to posunęło i ze jestem dla niej jak kolega. Ja oczywiście bez żadnej wiedzy na ten temat, jak powinienem się zachować, ciągnąłem z nią rozmowę na ten temat. Jak ostatni frajer pytałem czy sa jakieś nadzieje. Tak KURWA! DOSTAŁEM KOSZA PRZEZ GG, A JAKŻE!

Pomyślałem, chuj z tym, idę w pizdu. Pierwszy dzień, ciężki, drugi dzień- również ciężki. W 3 dzień trafiłem na ta stronę. Przeczytałem podstawowe rady Gracjana. Zrozumialem jakie błędy popełniłem. Zmieniłem swoje patrzenie na cala ta sytuacje. Ze to one nas potrzebują tak samo jak my ich. Żeby nie być pierdzielonym pieskiem. Żeby twardo stąpać po ziemi i nie dać sobie wejść na głowę.

Lekki żal po niej pozostał, bo jak to w słowach piosenki „miało być tak pięknie, miało być sto lat sto lat”, no, ale cóż. Ja się nie odzywam, ona się nie odzywa. Zauważyłem, ze poza nią jest wiele innych kobiet. Może i lepszych;)

Dzięki Gracjan, ze mnie kurwa oświeciłeś i dałeś mi można powiedzieć nowe życie, nowy światopogląd. Obaliłeś wszystkie mity. Koniec użalania się nad sobą! Dzięki i jeszcze raz dzięki. Są już jakieś postępy.
Pozdrawiam.

A teraz ruszam w bój…

Odpowiedzi

przyjacielu..

przyjacielu..

Portret użytkownika Włodek 3

hahaha no i gitara

hahaha no i gitara Laughing out loud

Portret użytkownika Falcon

heh za dużo z nią gadałeś a

heh za dużo z nią gadałeś a za mało działałeś i zaczęła cie traktować jak kolegę

piszesz że to akcja z

piszesz że to akcja z liceum... po przeczytaniu miałem wrażenie że to jakaś podstawówka.. no ale cóż, może po prostu nie na czasie jestem ;]

W sumie nie zdziwiłbym sie.

W sumie nie zdziwiłbym sie. Patrząc teraz na cala sytuację to zabawnie, dziecinnie to wygladalo. Taka era.

no widocznie się pozmieniało,

no widocznie się pozmieniało, ja swoje czasy liceum chyba jakoś "doroślej" pamiętam heh;d

Zdziwili byscie sie, znam

Zdziwili byscie sie, znam przypadek jak laska zerwala z chlopakiem po 8 miesiacach sielanki przez smsa w ktorym uwzglednila informacje ze ma do niej "nie przyjezdzac".

Coz, bywa a zycie toczy sie dalej.. Laughing out loud

Portret użytkownika Sower of Death

Jak już ktoś tu

Jak już ktoś tu napisał:,,Facet trafia na tą strone jeśli:
1. Panna kopneła go w dupę 2. Jest lamą nie radzi sobie z płcią przeciwną 3.Żaden z powyższych"

No więc witaj wśród społeczności i pamiętaj, że z następną zapomnisz o byłęj Smile, a jeśli chcesz nią odzyskać(co nie polecam Laughing out loud) to zacytuje wszystkim nam znane hasło ,,MIEJ WYJEBANE,A BĘDZIE CI DANE" Smile

Portret użytkownika Italiano

Wnioski wyciągnięte

Wnioski wyciągnięte prawidłowe, zrozumiałeś co miałeś zrozumieć i podążaj teraz drogą, którą sobie wyznaczyłeś po tej porażce.
Tylko teraz nie popadaj ze skrajności w skrajność i nie piernicz, że po kilku dniach zapomniałeś o tej dziewczynie totalnie, nie siedzi ci już w głowie i nie odczuwasz potrzeby by do niej napisać. Bo do tego by ją wymazać z pamięci jest długa drogą połączona z ciężką pracą, a ty dopiero wszedłeś na jej początek, po długim okresie zamulania.
Pozdrawiam i powodzenia.