Witam. Mam pewien problem. Otóż nie wiem jak mam postępować wobec dziewczyny. Poznałem ją mniej więcej miesiąc temu, na początku października. Zaczeliśmy chodzić ze sobą po 6 dniach znajomości. Może i mało ale stwierdziliśmy że tak będzie dobrze. Rzeczywiście, było dobrze, nawet nie spodziewałem się że będzie tak fajnie. Lecz pewnego dnia w rozmowie z nią zapytałem o jej kolege, z którym się wcześniej spotkała. Ona odparła mi tekstem „A co? Kontrola?”. Ja grzecznie odpowiedziałem, że tylko chciałem się dowiedzieć, no i koniec tematu. Jednak sytuacja powtórzyła się kolejny raz. Od tamtej pory straciła do mnie zaufanie i wydaje mi się że wraz z tym szacunek. Gdy rozmawialiśmy na ten temat uzgodniliśmy że „nie będę jej więcej kontrolował”. Lecz ona nadal jakby mnie olewa. Nagle wszystko stało się jej takie obojętne, lecz nie zerwała ze mną. Mówi mi że nie wie co ma robić, że jest skołowana i nie potrafi się zaangażować. Ja też się zmieszałem. Chciałbym z nią być ale jakoś nie widze tego by ona chciała. Odwiedziłem niedawną tą stronke i wielu rzeczy się dowiedziałem. Przypuszczam, że robi mi jeden z tych testów "zależy mu więc sie bedzie starał", lub coś w rodzaju opisanego w rozdziale 'Jak utrzymać dziewczynę przy sobie. Co zrobić, aby utrzymać związek', tak zwanego 30/70, żebym to ja sie więcej starał. Nie znalazłem jednak odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, co robić? Czy mam olewać jej zachowanie, czy poczekać aż się dowie czego chce, czy może w ogóle dać sobie z nią spokój? Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuje 
trochę dziwna reakcja, jak na pytanie o kolegę... Albo za bardzo drążyłeś temat, albo coś z nim jest na rzeczy
Poki co rob swoje, umawiaj się na spotkanie. Jezeli nie bedzie chciala to standardowo ponowna propozycja za kilka dni. Na randkach nie poruszaj tematów, ktore świadczylyby, ze jesteś zazdrosny. Emocje, dotyk, delikatne negi i odbicia ST. Zobaczysz, jak sytuacja sie rozwinie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zacznij umawiać się z koleżankami, ją olewaj. Jak spyta co się dzieję to mówisz: "A co to, kontrola?"
Mieć wyjebane to podstawa sukcesu
Nie pytaj o kolegów i nie traktuj laski jak własności. Kontrola rodzicielska chłopaka sprawi tylko, że jeśli jest coś na rzeczy, na tej rzeczy będzie jeszcze bardziej, a dodatkowo zawsze odepchnie laskę od Ciebie. PS. mam nadzieję, że nie pytałeś "Będzieshhhh ze mnooom chooodzic?"
dzięki Wam chłopaki za dobre rady
jest jednak jeden zgrzyt... laska dziś zerwała ;P
no ale przez to mam warunki na praktykowanie tej strony
PEACE!
Jak będzie chciała wrócić to zaśpiewaj jej: "It's to late for apologize, it's to late"