Siemano
Sprawa tego typu, iż dałem lasce miśka ona mi podziękowała..
Na drugi dzień gdy się spotkaliśmy, buziak na dzień dobry wszystko okej.
potem gdy gadaliśmy była również z nią jej koleżana z którą cały czas chodzi
(po korytarzu
) Ja jakby ją trochę olewałem tak jakbym zarywał do tej jej koleżany. Nie wiem Czy dobrze robię, jeśli tak to co dalej.
z góry dzięki.
pozdro
Nie nie jest moją dziewczyną..
ale próbuje to wykonać..
jeśli nie jest to źle że to robię
A z jakiej okazji dajesz koleżankom miśki?
Żeby o mnie pamiętała.. Drobny upominek a jednak niby coś więcej..
Kolacja, kwiaty, masa upominków - będzie pamiętała... dopóki nie pojawię się ja i nie powiem jej takich rzeczy o których marzy każda kobieta, potem zrobię z nią takie rzeczy o których wstydzą się myśleć nawet gwiazdki porno, a po tych wszystkich spędzonych wspólnych dniach odejdę bez powodu bo już nic więcej nie będzie miała mi do zaoferowania i wiesz co wtedy ?
Pojawiasz się Ty i Twoje miśki - myślisz o chuj temu kolesiowi chodzi ?
A no o to, że jak Ty wydajesz kasę na nie to one wydają kasę na mnie i jedyne co będzie pamiętała po tym pluszaku jak się pojawię, odejdę i wrócisz... będzie to, że jak ją brałem od tyłu to wszystkie gadżety łącznie z Twoim słodkim misiem spierdoliły się z jej szafki(ostro było). Jej buźka tak bardzo się cieszyła, że nikt jej jeszcze w ten sposób nie dogodził, że sama myśl o Tobie przywołuje uczucie litości i tego że nie chce być teraz sama więc trafiła na frajera od prezentów - a może i na zakupy mnie zabierze...
Więc zrozum kolego i wyciągnij wnioski o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi... mam nadzieje że Cie nie uraziłem a coś wyjaśniłem. Powodzenia.
P.S
Aaaa i byłbym zapomniał... ucałuj ją ode mnie
Żeby stwierdzić czy dobrze robisz potrzebujemy więcej szczegółów, ale wydaje mi się że mimo tego "małego" szczegółu jest ok.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
No okej ale ten pluszak kosztował 2.50..
A gdyby było tak:
ona mnie olewa np. mijamy się na korytarzu i jakbyśmy się nie znali <i nie dałbym jej tego miśka> to co w takiej sytuacji robić?
lekcje Ci wszystko wyjaśniom (te po lewej <<<<<<<)
Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie
Żadnych prezentów! Nie zasłużyła. Prezenty powinny być nagrodą, a w jej zachowaniu nie ma nic, co na nagrodę by zasługiwało.
No ja to wszystko czytałem...
To poczekać jeszcze i zobaczyć jak się będzie zachowywała równocześnie jak gdyby podbijać do jej kupmeli, stawać z inymi laskami i gadać by się ciągle uśmiechały, aby ta laska to zobaczyła?
A właśnie dzisiaj chciałem na pożegnanie dać jej buziaka. Cofnęła się i powiedziała że "nie lubi się tak żegnać". Ja myślę że dałem dupy bo nic nie zrobiłem podała mi rękę i powiedziała cześć i odeszła. Myślę, że jutro zrobię tak: podchodzę do niej (z rana) i daję jej buziaka i odchodzę. Ewentualnie ona pyta: dlaczego to zrobiłeś? to ja: bo mówiłaś że nie lubisz się tak żegnać a to był buziak na przywitanie.
A no widzisz
i 2.50 na piwko sobie zostaw... cena nie gra roli bo ona jej nie zna także to żadne usprawiedliwienie. Zaczynasz dobrze rozumować
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
No to dzięki za rady.. Niebawem się odezwę co i jak..