Witam, ostatnimi czasy mam problem z jedną panną. Bardzo mi się podoba, ale nie wiem, czy ona cokolwiek czuje do mnie. Nie chcę wyjść na needy gościa. Już raz się z nią spotkałem, ale wtedy jeszcze nie znałem tej stronki. Jak wszystko przeczytałem to złapałem się za głowę i pomyślałem ile błędów zrobiłem. Moje pytanie brzmi następująco : Napisać do niej, czy coś czuje lub coś w tym stylu ? Czy lepiej zrobić coś innego ?
Nie pisac. Musisz w niej wzbudzic zainteresowanie swoją osobą. Potem pójdzie z górki
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
hahahahhahaha:) Wiesz co po jednym spotkaniu to powinieneś się jej już oświadczyć, a nie pytać, czy coś czuje do Ciebie:)
Chodziło mi o to, czy mam jakieś szanse. Nie żeby się odrazu zakochiwać.
milosci trzeba pomoc ! pomoz jej uczucia! rozkochasz ja ona sama bedzie chciala wiedziec czy ty cos do niej czujesz!
Postaraj sie zrobic cos zeby ona sie starala i nie pisac tylko dzwonic jak juz cos !
"Chodziło mi o to, czy mam jakieś szanse."
Kurde chcesz być jak frajer? To Ty masz jej dawać szanse, a nie być pieskiem i prosić się jej czy Ci da szansę.
Bez przesady... Będziesz ją pytać... złaź na ziemie... i myśl trzeźwo...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.